• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[12 października 1963 roku] Nobby Leach powinien gryźć piach

[12 października 1963 roku] Nobby Leach powinien gryźć piach
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#2
13.11.2022, 17:44  ✶  
Wydawała się poruszać wraz z poranną mgłą, przemykając z jednego miejsca na drugie. Nie cierpiała ściągać na siebie uwagi, tym bardziej, jeżeli potrzebowała już wyjść na miasto albo przemieszczać się wśród ludzi. Pamiętała jeszcze ostatnie chwile, gdy była pośród ludzi i wcale nie uważała tego za dobrą oznakę. Mimo to nie była w końcu kaleką i nie potrzebowała jakiejś eskorty, by przechodzić z jednego miejsca na drugie. Na litość, takie zachowania przystawały może i rozkapryszonym dzieciom, ale nie Lestrange, niezależnym i odpowiedzialnym za swój los. Dlatego złapała rano dość elegancką sukienkę, która jednak nie rzucała się w oczy, bo nie potrzebowała odstawiać się jak panna lekkich obyczajów w przeciwieństwie do niektórych jej bliskich, a po prostu tak, aby nie wyglądać pierwsza lepsza mugolaczka.
Do sakiewki z pieniędzmi wsunęła jeszcze listę kadzideł, które miały przydać się przy następnych eksperymentach, a także odpowiednią ilość pieniędzy i dyskretny koszyk, który pozwalał na schowanie wszystkiego bez wyglądania niczym radosna dziewczynka biegnąca przez życie z kwiatkami, które zamierzała rzucać na lewo i prawo. Na całe szczęście, zbliżał się dzień, w którym miała na nowo wyjechać za granicę, co zawsze zdejmowało z niej ciężar obecności wśród ludzi, którymi gardziła i wśród ludzi, z którymi absolutnie się nie dogadywała. W takich sytuacjach często bywało to zbawienie, gdy mogła zaszyć się w dżungli amazońskiej albo na mroźnych pustkowiach, ale teraz jednak była wciąż w Londynie i trzeba było skupić się na tym, co tu i teraz.
I gdy przemierzała kolejne uliczki, dostrzegła swój cel i przyśpieszyła, pragnąc już znaleźć się na miejscu, ale gdy dostrzegła, co się dzieje, zwolniła kroki, unosząc lekko brwi. Oczywiście, spodziewała się…różnych rzeczy, ale niekoniecznie tego, że ktoś plakatami obklei cały sklep. Postawiła jeszcze jeden krok, potem zaś kolejny, a przynajmniej dopóki nie stanęła przed witryną, nie spoglądając jeszcze na mężczyznę, który tuż obok zajmował się zdejmowaniem plakatów, ale nie odezwała się jeszcze ani słowem. Bezsensowne gadanie nie było potrzebne, zwłaszcza że to raczej ludzie powinni pracować, nie usta. Zresztą, czemu ludzie tak bardzo chcieli gadać, czemu to było tak potrzebne.
- Głupota…- stwierdzenie padło zarówno na temat samego Ministra, jak i plakatów, za to sama Semiramis sięgnęła po różdżkę, machając nią, aby ściągnąć z witryny plakat, metodycznie go podrzeć i wyrzucić na ziemię, tak jak zrobiła z następnym i jeszcze następnym. Musiała przyznać, że to całkiem terapeutyczne, ale nie zamierzała tego robić dzień w dzień. Spojrzała jeszcze na mężczyznę, ciekawa jego reakcji i tego, czy jej też każe wynieść się, czy może jednak zignoruje to, co właśnie robiła.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (415), Robert Mulciber (1234)




Wiadomości w tym wątku
[12 października 1963 roku] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Robert Mulciber - 13.11.2022, 01:01
RE: [12 października 1963 roku] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Bard Beedle - 13.11.2022, 17:44
RE: [12 października 1963 roku] Nobby Leach powinien gryźć piach - przez Robert Mulciber - 16.11.2022, 21:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa