• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On

[ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#8
29.10.2023, 19:59  ✶  

Laurent nie myślał o tym, że się w kimś zakocha. Wiele słyszał o wielkich miłościach, a jeszcze więcej czytał. Oglądał na deskach teatrów albo spijał z ust śpiewaków operowych. Wsłuchiwał się w nią. Badał między wierszami i wersetami piosenek. Miała bardzo egzotyczny wyraz. Przypominała arabskie tancerki między zachodzącym słońcem a blaskiem słońca na morskich piaskach. Morze... bo morze musiało być przecież szczególne, prawda? Przecież zrodziło samą Afrodytę. Te miłości były piękne, poetyckie, wywożono ją ponad zgniłą, ludzką codzienność i pod wielkie spojrzenie Sol podstawiali, a jeszcze inni sławili ją tylko przed Luną. Chyba była opętana, wiesz? Ta miłość, to kochanie. Elaine nie zdołała poznać smaku zakochania, a Laurent zdołał zwiedzić chyba zbyt wiele objęć, żeby w ogóle mieć prawo mówić o tym wyniesionym, "wyższym", jak to lubiano określać, odczuciu. Łatwo coś tak wygórowanego wymienić na miłość jednorazową, szybką, niezobowiązującą. Hedonizm w końcu zobowiązywał - nie musisz sięgać po wymyślne rozrywki, skoro szczęście prawie pałęta ci się pod nogami i samo pcha, żeby je podnieść. Takie wrażenie Laurent czasami odbierał względem tych ludzi bogatych, ułożonych, tych uważanych za ludzi sukcesu. A potem przychodziła szara rzeczywistość i okazywała się wcale nie tak bajeczna, na jaką z wierzchu wyglądała. Ta kolorowa rzeczywistość Elaine też nie była na pewno taka urocza, kolorowa i jednowymiarowa bez odcieni czerni. Przecież w każdej palecie barw znajdziesz szarości i jej odłamy. Biel i czerń.

- Tak, jakbym był małym słońcem w twoim kolorowym świecie, który mi pokazujesz. - Było w tym coś egoistycznego, ale w końcu relacje powinni polegać na tym, żeby dawać i brać. Wyjawił ten mały sekret Victorii, trochę niechlubny, że większość jego relacji budował na bajkach. Na ślicznych opowieściach, myślach o rycerzach, księżniczkach, kwiatach i słońcu. Elaine była jedną z baśni, która sama chciał być przeczytaną. Chciała poznawać i dać się poznać, choć na swoich warunkach. Zbliżyć się i sprawić, żeby ktoś chciał zbliżać ją do siebie, ale na bezpiecznej dla niej płaszczyźnie. Prawdę mówiąc... niewiele kobiet interesowało Laurenta tak, by chciał budować relację i powierzać im swój czas na dłuższy dystans. Kiedy żądza zostawała zaspokojona to cała ta piękna ulotna magia pierwszych spotkań i zauroczeń po prostu przemijała. Ach, ale to nawet nie tylko z kobietami, przecież z mężczyznami wcale nie prezentowało się to milion razy lepiej. Z Elaine było inaczej. Każde kolejne spotkania było jak kartą z tej bajki, którą wspólnie chcieli czytać. Bawić się ja dzieci nowymi kredkami i przekonywać się, jak bardzo różnią się te kredowe od woskowych i pastelowych.

- Jeśli nie będzie to zawierało noży ani niczego niebezpiecznego to bardzo chętnie. - Szczególnie, kiedy wspominała, że to przez emocje wyrażała siebie, gdy tylko mogła zaprezentować je fizycznie. Mowa ciała potrafiła przedstawić równie wiele co słowa, tylko trzeba było jeszcze chcieć ją zrozumieć. I musiała zostać przekazana w przystępny dla odbiorcy sposób. To w końcu nie było ze sobą tożsame. Imię "Flynn" powiedziało mu tyle, co nic. Nie znał Flynna. Znał za to doskonale Crowa. Ale to był inny czas i inna rzeczywistość, której nie spodziewał się spotkać między tymi bajecznie kolorowymi namiotami. Wymiótł ze swojej głowy obraz tego lateksowego stroju, który przez więcej niż kilka chwil omamił go na tamtej scenie. - Ach, sztuka w końcu wymaga eskalacji uczuć, aby widza zachwycić. - Zgodził się, odpowiadając uśmiechem na uśmiech. Przez moment zamilknął, kiedy tak wpatrywała się w niego jak w laleczkę z saskiej porcelany. - Podoba ci się to, co widzą twoje piękne oczęta? - Zapytał w końcu, odrobinę zaczepnie. Odrobinę prowokacyjnie, choć jego ton wybrzmiewał oczarowaniem wobec tej kobiety.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5843), The Edge (1514), The Little Fox (5226)




Wiadomości w tym wątku
[ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 19.10.2023, 21:34
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 10:33
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 20.10.2023, 16:04
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 23:15
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 21.10.2023, 20:06
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 23.10.2023, 12:51
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 27.10.2023, 18:16
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 29.10.2023, 19:59
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 31.10.2023, 19:48
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 02.11.2023, 12:07
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 03.11.2023, 12:56
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 05.11.2023, 16:27
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Edge - 06.11.2023, 00:36
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 22:06
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 11.11.2023, 12:46
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 11.11.2023, 17:19
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 11.11.2023, 21:21
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 12.11.2023, 02:05
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 12.11.2023, 19:08
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 12.11.2023, 19:59
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 13.11.2023, 18:20
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 14.11.2023, 18:54
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 18.11.2023, 19:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa