• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[17.06.1972] This is a man's world

[17.06.1972] This is a man's world
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#33
30.10.2023, 23:20  ✶  

Skup się. Takie proste i jednocześnie takie trudne zadanie. Skupiał. Próbował przynajmniej. Feniksy - przemielał je przez myśli, rozciągał jak gumę, zbyt starą, żeby ją po prostu odczepić i jednocześnie zbyt świeżą, żeby nadal się nie lepiła. Przelewały się trującą rtęcią i chyba odmierzały temperaturę jego ciała lub tylko głowy. To tam w końcu te pioruny przenikały do pseudo-słodkiej codzienności. Tej, którą żył, a nie tej, która została podarowana mu teraz. Pytanie się jednak zmieniło. Przesunęło dalej i sprawiło, że tamta książka z dziennika zdarzeń była niepotrzebna. Albo w ogóle cała biblioteka? Nie, to miejsce odpowiednie. Odpowiednie? Przerażające. Puste. Echo tu drgało jak kolibało się serce w jego chudej klatce piersiowej. Mury tego zamku nigdy nie były w pełni przyjazne, inaczej nie szukałby z nich ucieczki na drugi koniec kraju. Nigdy nie były miejscem, w którym czuł się w pełni dobrze, bo bezpiecznie - a i owszem. To tylko teraz ten gwałt na jego poczuciu bezpieczeństwa wysypał wszystkie mechanizmy odpowiadające za zdolność komunikacji, a każde kolejne zdanie ojca tylko pchało ten stan w objęcia zupełnej destrukcji. Bo pchane były nawet tam, gdzie Laurent gotów był zrobić sobie krzywdę, byle tylko skupić się na bólu, którego tak nienawidził, a nie na tym spustoszeniu, które działo się w jego sercu.

Chciał się odsunąć i zniknąć, nie skupiać na niczym ani na nikim. I jednocześnie chciał się skupić, żeby w końcu sprostać temu, co przed nim postawiono. Chaos nigdy nie służył, a Florence nie lubiła przecież chaosu. Jeszcze bardziej nie trawił go jego ojciec. I chyba tak by to wyszło, że gdyby wskazać osobę, która mogłaby zasiąść na tym tronie... byłaby to Florence Bulstrode. Podoba wręcz szokująco do Edwarda i jednocześnie tak różna we wrażliwości na drugiego człowieka. Pewnie dlatego, że ona kształciła się, by ludziom pomagać, Edward - by ludźmi władać i wykorzystywać ich każdy atrybut. Włącznie z wykorzystywaniem ich słabości przeciw nim samym. To było hartowanie. W oczach Edwarda ten cały proces wydawał się po prostu hartowaniem zbyt podatnego syna na bodźce. Słabego... a może po prostu obnażonego przed swoją słabością? Bo ludzie łatwo potrafili doprowadzić go do płaczu, ale nikt nigdy nie doprowadzał go do takiego stanu. W nikogo nie był też tak wpatrzony, jak wpatrzony był w Edwarda. Od nikogo nie pragnął aż tyle uwagi i pochwał, jak pragnął od niego. Wiedział to. Inaczej większość ich spotkań nie byłaby taka bolesna i nie wybrałby opcji znalezienia swojego życia, w którym nie musiałby się na Prewettów oglądać.

- L-lunaballe... - Powiedział na wydechu. Te cenne chwile mijały i choć wzrok mu skoczył w bok, chcąc znaleźć źródło ojcowskiego głosu to wrócił nim do Florence, nawet w końcu odnalazł jej spojrzenie. Nawet po tych cennie mijających minutach w końcu sięgnął po chustkę do kieszeni czując, jak fatalnie szczypią go oczy. I że łzy już się skończyły. Albo nie... nie skończyły. Po prostu zostały na granicy czekając na dogodną chwilę. - Kla-syfikacja stwo-rzenia jako łatwo oswa-jalne... - Próbował mówić dalej. Ta dłoń pomagała. Ta, którą chciał zabrać, żeby się zupełnie skulić w sobie. Czuł się tak intensywnie wypruty z energii i emocji, że oczy same mu się niemal zamykały. Skronie go uciskały. - Wychodzą... z do-domu... wychodzą tylko w czasie pełni. - Oddech mu się już uspokoił.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Edward Prewett (8117), Florence Bulstrode (2364), Laurent Prewett (9618)




Wiadomości w tym wątku
[17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 06.10.2023, 21:01
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 11:11
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 07.10.2023, 18:40
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 21:58
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 08.10.2023, 18:32
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 22:48
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 09.10.2023, 15:03
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 09.10.2023, 17:13
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 10.10.2023, 21:29
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 10.10.2023, 23:08
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 12.10.2023, 18:40
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 19:56
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 14.10.2023, 18:13
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 14.10.2023, 18:32
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 16.10.2023, 21:29
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 16.10.2023, 21:49
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 18.10.2023, 22:32
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 18.10.2023, 23:06
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 21.10.2023, 22:30
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 21.10.2023, 22:57
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 22.10.2023, 19:04
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 22.10.2023, 23:28
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 27.10.2023, 21:45
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 27.10.2023, 22:26
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 28.10.2023, 16:34
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 28.10.2023, 19:22
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 28.10.2023, 23:53
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 29.10.2023, 18:47
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 30.10.2023, 08:19
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 30.10.2023, 10:24
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 30.10.2023, 22:23
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 30.10.2023, 22:38
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 30.10.2023, 23:20
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 01.11.2023, 20:28
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 01.11.2023, 20:46
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 01.11.2023, 21:25
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 07.11.2023, 23:25
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 08.11.2023, 00:14
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 18:34
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 11.11.2023, 18:17
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 11.11.2023, 21:14
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 14.11.2023, 20:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa