31.10.2023, 22:47 ✶
Oboje mieli rację w tym, jak należy być przygotowanym do przeprowadzenia wywiadu z mugolami. Musieli jednak pamiętać też o tym, że świat ludzi niemagicznych się różnił znacznie od ich czarodziejskiego i pewne sformułowania słów brzmią inaczej. Ludzie są ludźmi, nie mugolami.
Giovanni miał rację mówiąc o przypadku osób nieśmiałych, do których jednak będzie trzeba kierować przygotowane pytania. Sami od siebie mogą nie zechcieć zacząć rozmowy i rozwijać odpowiedzi, aby móc wyciągnąć z tych zdań nowe pytania, chcąc otrzymać jak najwięcej informacji na temat, z jakim do nich przychodzą.
Xenophilius przyznał rację Giovanniemu. To była przyjemność móc z nim pracować w takim dwuosobowym zespole.
Pytając, gdzie zaczynają, padła odpowiedź ze wskazaniem monopolowego sklepu, do jakiego najczęściej przychodzą mugole. Znajdowała się ławka i siedzące na niej osoby. Również zarzuconą wskazówkę odnośnie używania formy „niemag”, Xenio przyjął ze skinieniem głowy na zrozumienie.
- Rozumiem.
Odparł dla potwierdzenia. Xenio nie miał nic przeciwko temu, aby zacząć od wskazanego miejsca przez pana Urquarta, zatem podążył z nim w kierunku ławeczki, na której siedzieli mugolscy panowie. Gdyby się rozejrzeć po okolicy, można było dostrzec iż miejsce nie do końca wyglądało na zadbane. Stwierdzenie to wywnioskowało się w głowie Xenophiliusa przez spojrzenie na stan ławek i wygląd mężczyzn. Gdy się tak im przyglądał, Xenio mógłby odnieść wrażenie, że wydarzenie w Doliny Godryka tak ich pokarało, o czym świadczył stan ich wyglądu. Ale czy na pewno to byli oni? Czy to znaczyło, że stracili wszystko, mając tylko siebie? Musiał odgarnąć myśli i zastanawianie się nad ich losem na bok, a skupić na swojej pracy. Z torby wyjął notes i ołówkiem, aby móc przygotować się do zanotowania ważnych informacji. Ze względu na rozmowę z mugolami, musiał posługiwać się przedmiotami ręcznie, bez używania magii.