Do Caspiana Bonesa przyszedł raport, zawierający zebrane na temat widm informacje oraz dodatkowo - spekulacje.
W raporcie znalazły się w dziale faktów:
- opis sprawy Mildred Found, która zetknęła się z widmami i postarzała
- informacja o sprawie Charliego Dafoe
- informacje odnośnie stanu ciała Derwina Longbottoma i tego, co Brenna zobaczyła widmowidząc (ciemne istoty na tle płonącego lasu), informacja o tym, że aurorzy prowadzą śledztwo w sprawie ciał znalezionych w podobnym stanie
- informacje na temat domku Mildred: widmowidzenie (niemożność zobaczenia samych widm), efekty apare vestigum (choć tam były na pewno, tylko część zostawiła słabe, magiczne ślady ślady), to że widma znikły, kiedy zabrano z domu Mildred rzeczy
- w żadnej książce nie znaleziono zapisków na temat takich istot, specjaliści nigdy o nich nie słyszeli
- były obecne w lesie podczas Beltane (dopadły Derwina, Alek powiedział m.in. Mav, że coś spotkał w lesie).
Spekulacje (na podstawie rozmów ze specjalistami od teorii magii, magicznych stworzeń i nekromancji koronerem)
- istoty przypominają w swojej naturze dementorów, ale są bardziej od nich żarłoczne - prawdopodobnie mogą żywić się energią, sięgnąć i duszy, i ciała
- istoty prawdopodobnie albo ciągle rosną w siłę, albo nie są "jednolite" (wniosek na podstawie tego, że Patrick u niektórych sprawdzając aury jakby coś widział, u innych nie + po apare vestigum i "dziwne" efekty widmowidzenia, wszystko na sesji z Mildred Found + Victoria Lestrange zasugerowała na sesji z rozmową po spotkaniu Mildred, że mogą stawać się silniejsze przez pożywianie – bo były podczas Beltane, potem kilkanaście dni nic, po czym nagle napaści)
- ich pojawienie prawdopodobnie jest związane z Beltane - mogły wyjść z Limbo albo w jakiś sposób magia katalizatorów uwolniona na polanie wpłynęła na ich objawienie (teoria z Limbo - na podstawie tego, że Zimni czuli się tam obserwowani, teoria z magią - bo w widmowidzeniu od MG ze sceną śmierci Derwina było je widać na skraju płonącego lasu, potem spotykano je w lesie, nie było ich przy samych ogniskach).
W raporcie znalazły się w dziale faktów:
- opis sprawy Mildred Found, która zetknęła się z widmami i postarzała
- informacja o sprawie Charliego Dafoe
- informacje odnośnie stanu ciała Derwina Longbottoma i tego, co Brenna zobaczyła widmowidząc (ciemne istoty na tle płonącego lasu), informacja o tym, że aurorzy prowadzą śledztwo w sprawie ciał znalezionych w podobnym stanie
- informacje na temat domku Mildred: widmowidzenie (niemożność zobaczenia samych widm), efekty apare vestigum (choć tam były na pewno, tylko część zostawiła słabe, magiczne ślady ślady), to że widma znikły, kiedy zabrano z domu Mildred rzeczy
- w żadnej książce nie znaleziono zapisków na temat takich istot, specjaliści nigdy o nich nie słyszeli
- były obecne w lesie podczas Beltane (dopadły Derwina, Alek powiedział m.in. Mav, że coś spotkał w lesie).
Spekulacje (na podstawie rozmów ze specjalistami od teorii magii, magicznych stworzeń i nekromancji koronerem)
- istoty przypominają w swojej naturze dementorów, ale są bardziej od nich żarłoczne - prawdopodobnie mogą żywić się energią, sięgnąć i duszy, i ciała
- istoty prawdopodobnie albo ciągle rosną w siłę, albo nie są "jednolite" (wniosek na podstawie tego, że Patrick u niektórych sprawdzając aury jakby coś widział, u innych nie + po apare vestigum i "dziwne" efekty widmowidzenia, wszystko na sesji z Mildred Found + Victoria Lestrange zasugerowała na sesji z rozmową po spotkaniu Mildred, że mogą stawać się silniejsze przez pożywianie – bo były podczas Beltane, potem kilkanaście dni nic, po czym nagle napaści)
- ich pojawienie prawdopodobnie jest związane z Beltane - mogły wyjść z Limbo albo w jakiś sposób magia katalizatorów uwolniona na polanie wpłynęła na ich objawienie (teoria z Limbo - na podstawie tego, że Zimni czuli się tam obserwowani, teoria z magią - bo w widmowidzeniu od MG ze sceną śmierci Derwina było je widać na skraju płonącego lasu, potem spotykano je w lesie, nie było ich przy samych ogniskach).
Wstępnie brak reakcji mistrza.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.