• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna

[19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#9
01.11.2023, 18:38  ✶  

To raczej była kwestie wyuczonej formułki czy zachowania, niż prawdziwe, szczerze życzenia skierowane w kierunku Brenny. Pójście spać w jej wykonaniu było całkiem niepokojące, ponieważ wtedy nie mogła robić nadgodzin ani tych wszystkich nadprogramowych rzeczy o które nikt nie prosił. Czy pójście spać aby na pewno jej nie przerastało?

- No to obawiam się, że to może być większy bajzel, niż nam się wydaje. No bo skoro skazano ludzi de facto za niewinność? Wiesz ile to może być rozpraw do ponownego rozpatrzenia? - westchnął - Jak tylko pójdzie fama, że coś takiego mogło mieć miejsce to każdy z nich będzie chciał się odwołać od swojego wyroku albo przynajmniej ugrać skrócenie. Wizengamot będzie zawalony od rana do późnej nocy - stwierdził. W tym momencie już współczuł Atreusowi i całej reszcie Aurorskiej śmietanki na te setki godzin, które będą musieli spędzić aby przyjrzeć się wszystkim sprawom ponownie. Przeżyć drugi raz to samu i zadecydować czy dany przypadek wpisuje się w ramiona działalności tych dwóch psychopatów.

Na słowa swojej najdroższej i najbardziej ulubiony koleżanki w całym Ministerstwie, uśmiechnął się od ucha do ucha. Toż to był prawdziwy komplement - nawet jeżeli wymuszony to nadal komplement i to z ust Brenny. Borgin wiedział jak bardzo jej zależy na rozwiązaniu tej sprawy, więc od razu rzucił swoim pomysłem aby nie był zmuszony przychodzić tutaj ponownie za 2 tygodnie.

- Kto wie, kto wie. Na pewno byliby bliżej rozwiązania całej sprawy gdyby wzięli to na priorytet - rzekł. Na całe szczęście tylko ten brak jednego przecinka dało się zauważyć na pierwszy rzut oka. Dopiero później Brenna byłaby w stanie dostrzec, że brakuje tam może z 3 czy 4 przecinków... no ale to chyba nie było najważniejsze w tym momencie. Liczył się raport, który właśnie otrzymała i mogła sobie zrobić z nim co tylko chciała - nawet wysłać Moody.

- Może wtedy poszłabyś w końcu na urlop - wzruszył ramionami - Dobrze by Ci zrobił taki weekend bez myślenia o pracy - dodał, chowając swój raport do notatnika aby następnie się podnieść i zebrać powoli do strefy bezpiecznej, gdzie będzie mógł się rozkoszować papierosem w zaciszu własnego biurka - A ja dziękuje za spotkanie. Trzymaj się Brenna i uważaj na siebie - uśmiechnął się, żegnając jakby miał właśnie wyjeżdżać do miasta obok czy nawet państwa, a szedł przecież... 10 metrów dalej. I chcąc czy nie chcąc nadal mogli utrzymywać kontakt wzrokowy tak długo, aż inni funkcjonariusze nie zajęli biurek na linii ich wzroku w strefie neutralnej.

Co było ciekawe - dużo prościej przeszło mu podziękowanie Brennie, chociaż poczuł jak coś, a raczej ktoś czuje go za płucko. Kim był Stanley aby odmówić swojemu uzależnieniu? Zrobił to co musiał, więc i nagroda mu się należała. Wstał, przysunął krzesło i odszedł w siną daną... znaczy na korytarz aby zapalić i po krótkiej przerwie wrócić do siebie.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2094), Stanley Andrew Borgin (2308)




Wiadomości w tym wątku
[19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Stanley Andrew Borgin - 18.10.2023, 20:11
RE: [19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Brenna Longbottom - 18.10.2023, 20:36
RE: [19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Stanley Andrew Borgin - 19.10.2023, 20:23
RE: [19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Brenna Longbottom - 19.10.2023, 20:52
RE: [19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Stanley Andrew Borgin - 22.10.2023, 17:35
RE: [19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Brenna Longbottom - 22.10.2023, 21:07
RE: [19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Stanley Andrew Borgin - 29.10.2023, 19:30
RE: [19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Brenna Longbottom - 30.10.2023, 21:17
RE: [19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Stanley Andrew Borgin - 01.11.2023, 18:38
RE: [19 VI 1972, biuro BUM] Czy naprawdę muszę tu podchodzić? || Stanley & Brenna - przez Brenna Longbottom - 02.11.2023, 10:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa