01.11.2023, 19:58 ✶
Olivia odetchnęła z ulgą, gdy usłyszała szuranie stóp za drzwiami. A więc Avelina była w domu - dobrze, nawet idealnie. Miała ochotę podskoczyć, gdy szczęknął zamek w drzwiach i jej oczom ukazała się Paxton. Ale nie, to nie był czas na świergotanie ze szczęścia. Niemal natychmiast uśmiech, który pojawił się na chwilę na twarzy Olivii, spełzł jej z twarzy.
- Tragedia się stała, jakbym jutra dożyć nie miała - poskarżyła się przyjaciółce, wchodząc do jej mieszkania. Zdążyła jeno rzucić okiem na wystrój, bowiem od razu powróciła wzrokiem do Aveliny. Przybrała minę zbitego psa. - Szłam ulicami Londynu, gdy zjadłam cukierek rymu! Złośliwy chłopak mi go podarował, dżentelmena odwzorował!
Oburzyła się, machając rękami. Pokazała, jakby odwijała cukierek z papierka.
- Zjadłam ten upominek miły, tuż przed tym jak świece ledwo się ćmiły. I rano gdy wstałam, to już... rymowałam! - ruda ukryła twarz w dłoniach. Miała rację - prawdziwa tragedia się stała, nie mogła przecież tak pracować. Ba, nie wiedziała kiedy to się skończy! I czy istnieje na to antidotum. - Próbowałam szukać chłopaka, ale to na nic - to jak szukać mugolskiego kołpaka! To takie coś na ochrony koło, jak się oderwie to im nie jest wesoło. Nie ma i wsiąkł jak kamień w wodę, a ja mam ochotę obłożyć język lodem!
- Tragedia się stała, jakbym jutra dożyć nie miała - poskarżyła się przyjaciółce, wchodząc do jej mieszkania. Zdążyła jeno rzucić okiem na wystrój, bowiem od razu powróciła wzrokiem do Aveliny. Przybrała minę zbitego psa. - Szłam ulicami Londynu, gdy zjadłam cukierek rymu! Złośliwy chłopak mi go podarował, dżentelmena odwzorował!
Oburzyła się, machając rękami. Pokazała, jakby odwijała cukierek z papierka.
- Zjadłam ten upominek miły, tuż przed tym jak świece ledwo się ćmiły. I rano gdy wstałam, to już... rymowałam! - ruda ukryła twarz w dłoniach. Miała rację - prawdziwa tragedia się stała, nie mogła przecież tak pracować. Ba, nie wiedziała kiedy to się skończy! I czy istnieje na to antidotum. - Próbowałam szukać chłopaka, ale to na nic - to jak szukać mugolskiego kołpaka! To takie coś na ochrony koło, jak się oderwie to im nie jest wesoło. Nie ma i wsiąkł jak kamień w wodę, a ja mam ochotę obłożyć język lodem!