• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[17.06.1972] This is a man's world

[17.06.1972] This is a man's world
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#36
01.11.2023, 21:25  ✶  

Zamknął powieki i podkulił ramiona z drżeniem ciała, kiedy po pytaniu Florence nastał ojcowski krzyk. Przedarł się do jego ciężkiej, pustej głowy, która przez kilka dobrych chwil nastawiona była na poszukiwania informacji o istotach magicznych. Odpłynął, przyciągnięto go do brzegu. Upadł kolanami na plażę, ale tam nie było piasku. Były tylko kamienie i odłamki szkła, które przyniosły fale. To nic, to nic. Fizycznie blizn już nie przybywało.

Laurent nie lubił spotkań z Aydayą i Edwardem, a przynajmniej znielubił je od jakiegoś czasu, kiedy zaczęło do niego docierać, że w zasadzie to jest lost cause. Przegrana sprawa, nie warto, tu już nie włożysz więcej energii, która cokolwiek zbuduje. Nie sprawi, że macocha spojrzy na niego inaczej, skoro do tej pory tego nie dokonał. Spotkania Florence i Edwarda były jednak zupełnie innym poziomem spotkań. Zazwyczaj kulturalne na granicy ich spojrzeń i nieprzyjemnych, pasywnie-agresywnych słów, choć oni sami upierali się, że wcale tak nie robią, nie, nie, skądże znowu. To też był inny wymiar. Mógł być mądrzejszy (w kolejnej sprawie) i nie prosić Florence o pomoc, tylko poradzić sobie samemu, ale spanikował. Nie myślał. Nawet teraz myśli przychodziły ciężko, rozmiatane na boki i wyciągane z tej oleistej, smolistej wręcz cieczy. Nawet wyciągnięte były oblepione poczuciem porażki. Byciem porażką.

Otworzył oczy i spojrzał na Florence. Widział ją. Teraz ją przynajmniej dostrzegał, a jej oczy mogły być jego oczami na ten świat chociaż przez kilka chwil. To spojrzenie wcale nie były miękkie. Było zdecydowane i zdeterminowane, było poważne i zrównoważone. Nie musiało być miękkie, bo jej spojrzenie zawsze miało w sobie ten wyraz, że wszystko jest pod kontrolą. Ono wymagało, ale jednocześnie rozumiało. Pomagało uspokoić rozedrgane nerwy, bo pozwalało zrozumieć, że nie ma niczego wstydliwego w tym, że upadając uszkodziłeś sobie kolana. To była naturalna kolej rzeczy. Wstydem byłoby tylko nie wstać z kolan. Tak samo jak jej słowa i ton, choć wcale nie był współczujący i domagał się w pewnym stopniu wykonania polecenia... a może to kwestia zaufania? Bo jak rozróżnić jedno od drugiego? Kwestia tego, że Laurent nie bał się odpowiadać i nie bał się tego, że podpierając się jedną ręką Florence, a drugą ściany zaczął w końcu dźwigać ciało w pion. Bo wiedział, że nawet jeśli Florence nie wyrazi aprobaty dla jego zachowania, może go nawet zbeszta to nigdy nie zabroni mówić do siebie pieszczotliwie, nie zagrozi, że jeśli wyjdzie to nie będą mieli o czym więcej rozmawiać, nie zamknie w wieży, nie będzie gróźb, ponieważ dowiedział się, że jego córka chyba znalazła miłość, a on chciał, żeby porozmawiał z nią o tym osobiście. Kiedy cofałeś się w tej sytuacji do samego początku to można dotrzeć do szoku, z czego ona powstała. I dokąd doprowadziła.

Opuścił wzrok, kiedy podszedł Edward, bojąc się spojrzeć mu w twarz. Pokiwał głową, podnosząc się na drżących nogach i zachwiał przez moment, zanim błędnik zaskoczył na swoje miejsce. Uderzył kilka razy w swoją klatkę piersiową, jakby to mogło jakoś ulżyć bólowi serca. Jakkolwiek. Niestety nie pomagało. Uścisk ja był tak pozostał. Przynajmniej płuca pracowały, jak należy i nie poddawały się dalej tej reakcji na stres, w której organizm był bliski wyłączenia się.

Ale kiedy już wstał to powoli podniósł wzrok na Edwarda. Teraz wydawał się taki obcy. Taki odległy. Wstydził się tego. Tego, jak tutaj przed nim stał. Tego, że przerażała go myśl, że Florence musiałaby wyjść i jednocześnie chciał ją wygonić jak najszybciej, żeby czasem przez niego nic złego się tu nie stało. Spojrzał na różdżkę w dłoni Edwarda, a potem znowu na jego twarz. Dreszcze przechodziły jego ciało od zmęczenia i poczucia zimna, wzdragając nim.

- Nie kłóćcie się... przeze mnie... - Jego głos był bardzo, bardzo cichy.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Edward Prewett (8117), Florence Bulstrode (2364), Laurent Prewett (9618)




Wiadomości w tym wątku
[17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 06.10.2023, 21:01
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 11:11
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 07.10.2023, 18:40
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 21:58
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 08.10.2023, 18:32
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 22:48
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 09.10.2023, 15:03
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 09.10.2023, 17:13
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 10.10.2023, 21:29
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 10.10.2023, 23:08
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 12.10.2023, 18:40
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 19:56
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 14.10.2023, 18:13
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 14.10.2023, 18:32
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 16.10.2023, 21:29
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 16.10.2023, 21:49
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 18.10.2023, 22:32
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 18.10.2023, 23:06
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 21.10.2023, 22:30
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 21.10.2023, 22:57
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 22.10.2023, 19:04
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 22.10.2023, 23:28
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 27.10.2023, 21:45
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 27.10.2023, 22:26
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 28.10.2023, 16:34
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 28.10.2023, 19:22
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 28.10.2023, 23:53
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 29.10.2023, 18:47
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 30.10.2023, 08:19
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 30.10.2023, 10:24
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 30.10.2023, 22:23
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 30.10.2023, 22:38
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 30.10.2023, 23:20
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 01.11.2023, 20:28
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 01.11.2023, 20:46
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 01.11.2023, 21:25
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 07.11.2023, 23:25
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 08.11.2023, 00:14
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 18:34
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 11.11.2023, 18:17
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 11.11.2023, 21:14
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 14.11.2023, 20:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa