02.11.2023, 01:30 ✶
Gdzie reszta było bardzo dobrym pytaniem, ale niekoniecznie chyba mieli aktualnie możliwość zastanawiania się nad tym, bo dym gryzł w oczy, a Fawleyówna, nawet jeśli osłabiona, postanowiła osłodzić im życie i pokryć podłogę oliwą, która tylko czekała na to, by złapać jakąś zabłąkaną iskrę. Kolejne zaklęcia pomknęły, kiedy część chciała ograniczyć płomienie, a ktoś chyba nawet zrobić coś z olejem. Atreus przeklął w myślach fakt, że Stanley oprócz oczywistego życiowego błędu, jakim było nie ukończenie egzaminu na aurora, postanowił też nie przyswoić sobie umiejętności fal, bo akurat w tym momencie przydałyby się one bardzo pomocne. No i jeszcze był Laurent, o którego przecież też się martwił tym bardziej, że jeśli coś by mu się stało, to Florence urwałaby mu głowę, a na to nie mógł pozwolić.
W głowie Atreusa więc, równanie wydawało się dość proste; musieli opanować ogień, żeby samym nie spłonąć żywcem, pozbyć się Fawleyówny, która napędzała cały ten koszmar i znaleźć rozlezione po statku zguby. Dlatego wycelował różdżkę w kobietę i nawet jeśli Victoria bardzo szlachetnie próbowała ją właśnie rozbroić, to Bulstrode nie mógł pozbyć się z głowy wcześniejszego widoku, gdzie była dla niego nie kobietą, a masą czarnej, skłębionej energii, która w jego głowie nie powinna w ogóle mieć prawa zaistnieć.
Spróbował spleść magię w dokładnie taki sam sposób jak poprzednio, jej surową energię kształtując w ostrze, które chciał posłać prosto w nią. Tak, żeby skończyć jej mizerne życie i przestać się przepychać przynajmniej z nią.
kształtowanie na pocięcie pani Fawley, a najlepiej skrócenie jej o głowę
W głowie Atreusa więc, równanie wydawało się dość proste; musieli opanować ogień, żeby samym nie spłonąć żywcem, pozbyć się Fawleyówny, która napędzała cały ten koszmar i znaleźć rozlezione po statku zguby. Dlatego wycelował różdżkę w kobietę i nawet jeśli Victoria bardzo szlachetnie próbowała ją właśnie rozbroić, to Bulstrode nie mógł pozbyć się z głowy wcześniejszego widoku, gdzie była dla niego nie kobietą, a masą czarnej, skłębionej energii, która w jego głowie nie powinna w ogóle mieć prawa zaistnieć.
Spróbował spleść magię w dokładnie taki sam sposób jak poprzednio, jej surową energię kształtując w ostrze, które chciał posłać prosto w nią. Tak, żeby skończyć jej mizerne życie i przestać się przepychać przynajmniej z nią.
kształtowanie na pocięcie pani Fawley, a najlepiej skrócenie jej o głowę
Rzut PO 1d100 - 33
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut PO 1d100 - 4
Akcja nieudana
Akcja nieudana