• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu

[18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu
Danger in disguise
"Death is a release; not punishment."
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki (182 cm), szczupły, brodaty szatyn. Zwykle ubiera się w czarne garnitury z dobranym golfem lub koszulą z krawatem. Na dłoniach często nosi skórzane rękawiczki, ukrywając swoją chorobę. Jego oczy są głęboko osadzone i bardzo jasne, wręcz srebrzyste. Na dłoniach nosi sygnety, zaś na ramiona zwykle narzuca czarodziejską szatę w odcieniach czerni i zieleni. Posiada spinki do mankietów ze swoją ulubioną drużyną Quidditcha - Goblinami z Grodziska.

Murtagh Macmillan
#8
02.11.2023, 11:15  ✶  

Dym z papierosa Loretty uniósł się ku sufitowi leniwie i Murtagh odruchowo zawiesił na nim spojrzenie. Nie zamierzał zwracać kobiecie uwagi na palenie, chociaż sam osobiście nie przepadał za tym, kiedy kobieta paliła. Uważał, że zapach papierosów nie pasował do delikatnej aparycji większości kobiet i zawsze pilnował by dziewczyny, które dla niego pracowały, nie robiły tego w godzinach pracy a już na pewno nie przy klientach, no chyba że ci by sobie tego zażyczyli. Panna Lestrange była jednak zupełnie inna, niż tamte dziewczyny. Porównywanie jej do nich, było podobne do porównywania hipogryfa z mugolskim koniem. I tak jak nie śmiałby zaprząc hipogryfa do bryczki, albo do pługu w polu, tak też nie odważyłby się mierzyć Loretty miarą, którą mierzył swoje dziewczyny. Papieros dopalał się już zresztą, co znaczyło, że zabiorą się do roboty na poważnie.

Kiedy użył na dziewczynie zaklęcia Legillimens słowo było na jego języku, niczym imię kochanki. Murtagh rozkoszował się wnikaniem do cudzych umysłów, szczególnie jeśli ofiara stawiała opór. Potrafił to przy tym robić na tyle umiejętnie, że nie uszkadzał w jej umyśle nic istotnego, a co więcej po opuszczeniu go, zacierał po sobie ślady.

Uczucie opuszczania własnego ciała nie było dla niego niczym nowym, więc poddał mu się bez oporów i pozwolił obrazom napłynąć z umysłu dziewczyny na jego powierzchnię. Z zamiłowaniem obserwował ją z jej uroczym rudym chłopcem, analizując ich mowę ciała i wnikając w jej najbardziej intymne, wstydliwe myśli o nim. Przyglądał im się przez dłuższą chwilę, następnie przechodząc do bardziej istotnych spraw, takich jak "Kto cię tu przysłał?", ale umysł dziewczyny wykonał takiego fikołka mentalnego, że Murtagh poczuł jak zostaje wypchnięty i wraca do swojego własnego ciała.

Loretta wściekła się na szlochającą dziewczynę, dokładnie tak samo jak Murtagh chwilę wcześniej i posłała w jej stronę paskudną klątwę. A w każdym razie chciała posłać, bo mugolaczka nie wydawała się zwijać z cierpienia bardziej niż jeszcze chwilę wcześniej. Murtagh uniósł brew, patrząc na swoją towarzyszkę i zastanawiając się z czego wynika jej chwilowa niedyspozycja. Może jednak nie chciała krzywdzić dziewczyny? Nie, niemożliwe. Czyżby więc to on aż tak bardzo ją rozpraszał? Ta myśl bardziej mu się spodobała.
- Ktoś założył naszej towarzyszce blokadę na jej cenny umysł. Szkoda tylko, że nie zabezpieczył tak pięknych wspomnień z... Filipem? Fabianem? - dziewczyna, już wcześniej przerażona teraz pisnęła, ale z różdżką Loretty wciąż wycelowaną prosto w swoją pierś, nie odważyła się odezwać. - Otóż pan Fabian...- kontynuował, głównie na potrzeby Loretty, która przecież nie widziała myśli i wspomnień ich ofiary, zbliżając się znów do dziewczyny -... najbardziej kocha w naszej gołąbeczce jej nogi. - oznajmił, klękając na jedno kolano i łapiąc ją za nogę.

- Jej piękne, delikatne, szczupłe nóżki.- dodał, opierając jej stopę o swoje kolano i przesuwając dłonią w górę jej nogi, odsuwając nieco jej skromną sukienkę, do kolana a nawet ściskając wewnętrzną stronę jej uda. Następnie wykonał różdżką gest, przecinający powietrze nad jej nogą i powiedział cicho, lecz z mocą "Lacero!" pragnąc przeciąć skórę na całej długości nogi dziewczyny, nie głęboko, ale na tyle aby spod skóry wypłynęła czerwona krew.

Rzut PO 1d100 - 32
Slaby sukces...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Loretta Lestrange (2617), Murtagh Macmillan (2550)




Wiadomości w tym wątku
[18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 28.10.2023, 00:33
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 28.10.2023, 01:13
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 28.10.2023, 12:30
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 30.10.2023, 16:24
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 01.11.2023, 13:00
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 01.11.2023, 15:34
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 01.11.2023, 16:11
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 02.11.2023, 11:15
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 02.11.2023, 15:46
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 02.11.2023, 20:45
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 08.11.2023, 19:36
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 12.11.2023, 12:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa