• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On

[ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#10
02.11.2023, 12:07  ✶  

Spotkał naprawdę wiele wartościowych kobiet w swoim życiu, które prezentowały sobą zbiór wyjątkowych cech. Podziwiał je - każdą z osobna i wszystkie razem. Tak jak podziwiał Elaine. Prezentowały sobą siłę oraz mądrość. Nie musiały być przy tym wybitnie rozsądne, czasem przykrywała to wszystko odwaga albo jakaś potrzeba chronienia tego, co kochały najbardziej. I to w końcu kobiety w bólu i z poświęceniem sprowadzały dzieci na ten świat. Tak, dla mężczyzny chwila uniesienia była zupełnie czymś innym w tym równaniu. Wrażliwość kobiet i ich przystosowanie do tego, by zajmować się dzieckiem, kiedy nikt inny nie mógł, bo mężczyźni je zostawiali. Chociażby. Nora Figg, która była wspaniałą kobietą, została opuszczona przez osobę, na której miała polegać, którą miała kochać, która miała się o nią troszczyć i kochać ją z wzajemnością. To tylko jeden z przykładów taki bardzo mu bliski. Zbiór osób w tym cyrku przecież też nie kwitł na kochanym rodzicielstwie i wielce udanym życiu. Cienie przeszłości kryły się między nogami i czasem wpychaliśmy je pod łóżko byle kopnięciem, żeby ukryć je przed kimś. Przed sobą samym na ten przykład. Podziwiał kobiety bo miały to coś, czego brakowało mężczyznom. A jednak niezależnie od tego, jak wzdychał do ich piękna, siły i uczuciowości nie potrafił przemienić kochania w miłość.

W świecie Laurenta te zbliżenia były większą codziennością niż sam chciał przyznać. Ludzie nie byli jednak naiwni, pewnych rzeczy nie dało się w pełni ukryć. Jakże się więc myliła sądząc, że ten dotyk był tak bardzo unikatowy. Że był oszczędny. Dotyk ludzkich dłoni pozwalał spajać elementy w Laurencie całkowicie zburzone. Ale jakoś... ten miesiąc i poprzedni przyniósł ze sobą oddalenie. Od poszukiwania bliskości. Komplikacja emocji i... chyba nawet tacy jak oni w końcu szukali jakiejś ostoi. Ulokowania emocji, by wpadać z rąk do rąk. Przecież to wstyd. Momentami nie dawał rady zasnąć z nieprzyjemnych myśli i tych cieni, które wydłużały się nad nim, zamiast tkwić schowane pod łóżkiem. Niby trupy wypadające z szafy napastowała go przeszłość i w to wszystko wbijała codzienność. Kiedy przeglądał się w odbiciu lustra był o trzy czwarte mniej atrakcyjny niż kiedy przeglądał się w oczach Elaine. Jedno jej słowo i supernova zabłysnęła pod sufitem tej przyczepy. Lauren ujął jej dłonie i ucałował wierzch jednej, potem drugą, gładząc jej skórę kciukiem. Jak artysta zachwycony swoją muzą, dla której mógłby tworzyć i dla której mógłby śpiewać tak on zatapiał się w magii rzucanej na niego przez Elaine Bell. I wcale nie potrzebowała do tego żadnych występów.

- Nigdy nie jest za późno na naukę, gdybyś tylko chciała. A książki pełne są magicznych miejsc, wydarzeń, osób i uczuć. - O magii zupełnie innej niż ta, która otaczała ich wokół. Cieszył się, że miała swój sposób wyrażania siebie i że przede wszystkim potrafiła dać upust emocjom, które w innym wypadku byłyby trudne do opanowania. - Wzajemnie, Elaine. Jesteś ciepłym, jasnym punktem w tych trudnych czasach. - W tym trudnym życiu, wśród tych trudnych decyzji... Och, Elaine... Gdybyś tylko wiedziała, jaki ten świat jest brudny, szary i czarny nie chciałabyś go widzieć. A on niekoniecznie chciał ci go pokazywać. Wśród migotliwych świec, w tym wagoniku, przy zapachu mieszających się perfum, herbaty i pysznych wypieków i potraw w twoim wykonaniu lepiej się żyło niż tam, gdzie witał nawet smród śmierci.

- Nigdy nie byłem w cyrku... może wrócimy jeszcze na występ albo dwa? O ile zdążymy. - Zaproponował. A potem... potem jeszcze się okaże.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5843), The Edge (1514), The Little Fox (5226)




Wiadomości w tym wątku
[ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 19.10.2023, 21:34
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 10:33
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 20.10.2023, 16:04
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 23:15
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 21.10.2023, 20:06
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 23.10.2023, 12:51
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 27.10.2023, 18:16
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 29.10.2023, 19:59
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 31.10.2023, 19:48
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 02.11.2023, 12:07
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 03.11.2023, 12:56
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 05.11.2023, 16:27
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Edge - 06.11.2023, 00:36
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 22:06
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 11.11.2023, 12:46
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 11.11.2023, 17:19
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 11.11.2023, 21:21
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 12.11.2023, 02:05
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 12.11.2023, 19:08
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 12.11.2023, 19:59
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 13.11.2023, 18:20
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 14.11.2023, 18:54
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 18.11.2023, 19:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa