• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip

[15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#2
03.11.2023, 10:04  ✶  
Olivia doskonale wiedziała, że nie powinna iść do Doliny Godryka. Nie tylko mówili jej to postronni, ale także każda komórka jej ciała. Tu działo się coś, co trudno było pojąć - i być może to był właśnie główny powód, dla którego postanowiła zignorować ostrzeżenia, wysyłane jej przez świat i ciało. Poza tym czym byłoby życie bez odrobiny adrenaliny?

To nie tak, że Quirke kochała mugoli, chociaż trzeba było przyznać, że to oni byli głównym powodem, dla którego przybyła do Doliny. Według niej nie robiła nic złego, wchodząc jak klin do ich świata i obserwując to, jak żyją. Nie szanowała ich tak, jak niektórzy - łatwiej byłoby to przyrównać do obserwacji kolonii mrówek, tylko nie za szkłem, a w naturalnym otoczeniu. Dziwnie odprężało ją obserwowanie jak sobie radzą bez magii, jakie mają problemy - które przecież czarodzieje by rozwiązali w mig przy pomocy czarów. Z ciekawością obserwowała też, jakie są między nimi podobieństwa i różnice.

Tak oto trafiła do Doliny Godryka, zwabiona niepokojącymi i jakże ekscytującymi wieściami o tym, że mugole widzą rzeczy. Ponoć widzieli jednocześnie słońce i księżyc. Chciała wiedzieć, jak to jest i czy to faktycznie prawda. Czyżby wyraźna granica między mugolami i czarodziejami właśnie się zacierała? Olivia szła powoli między skrzynkami na bazarze cudów, pogrążona w myślach. Nie interesowała jej zawartość skrzyń - nie chciała nic kupować, po prostu krążyła bez celu. I nagle zobaczyła jego. Prawdziwą gwiazdę, która zstąpiła między śmiertelnych - a przynajmniej tak by powiedzieli jej rodzice.

Z początku Olivia zrobiła zgrabny unik, odwracając się jednocześnie bokiem tak, żeby nie mógł jej rozpoznać. Co było głupie, bo przecież nie mógł jej znać ani nawet kojarzyć z twarzy. Ktoś taki jak Philip Nott nigdy nie zwróciłby uwagi na zwykłą czarownicę, która do Quidittcha miała dwie lewe ręce, a amatorskie spotkanie drużyny skończyło się kilkoma rozkwaszonymi nosami i to z powodu ostrej gry. Zresztą nigdy nawet nie rozmawiali, więc z czym do ludzi? A jednak Olivia poczuła, że musi się usunąć, by zrobić miejsce jemu i jego dwóm zwierzakom. Poczuła przymus, by dyskretnie zerkać na to, co robi Nott i dokąd idzie, w jaki sposób idzie i jak się zachowuje. Miała przeczucie, a trzeba przyznać, że dotąd nigdy go nie miewała. Wiedziała już, co zrobi. Co tu robił Nott? Dokąd szedł? Czy postanowił na własną rękę sprawdzić, co tu się dzieje? A może był w to wszystko zamieszany? Olivia próbowała wyciągnąć z pamięci kolejne fragmenty z gazet, które mogłyby ją nakierować na to, czego Nott mógłby tu szukać. I nic!

Uśmiechając się do przypadkowej osoby, obok której się znalazła, ruda poczekała, aż Philip przejdzie obok i pójdzie dalej, by samej ruszyć za gwiazdą Quidittcha. Nie miała pojęcia, że tu mieszka - aż tak nie śledziła jego życia. Ot, wiedziała o mężczyźnie tyle, ile pisali o nim w gazetach. Wiedziała też o kilku plotkach, bo jej matka aż piszczała, gdy widziała jego podobiznę w Proroku czy Zniczu. Ale wiedziała doskonale, że nie zaszkodzi trochę powęszyć, przecież nic złego się nie stanie. Mugole widzieli dziwne rzeczy, a z tego co wiedziała, w ich literaturze często pojawiał się motyw znudzonego celebryty, który robi dziwne rzeczy. I tutaj by to mogło pasować, wydawał się być jakiś nieswój. Dlatego ostrożnie ruszyła za Philipem, starając się niezbyt rzucać w oczy - co dotąd doskonale jej wychodziło.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Olivia Quirke (1700), Pan Losu (72), Philip Nott (1754)




Wiadomości w tym wątku
[15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Philip Nott - 03.11.2023, 00:40
RE: [15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Olivia Quirke - 03.11.2023, 10:04
RE: [15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Philip Nott - 10.11.2023, 00:04
RE: [15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Olivia Quirke - 10.11.2023, 10:09
RE: [15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Pan Losu - 10.11.2023, 10:09
RE: [15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Philip Nott - 13.11.2023, 02:44
RE: [15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Olivia Quirke - 13.11.2023, 09:42
RE: [15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Philip Nott - 20.11.2023, 23:54
RE: [15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Olivia Quirke - 21.11.2023, 11:00
RE: [15.05.1972] In the town called Godric's Hollow || Olivia & Philip - przez Philip Nott - 21.11.2023, 20:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa