• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings

[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings
Keeper of Secrets
I am not actually tired, but numb and heavy, and can't find the right words.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 182cm wzrostu Cain jest przeciętnej budowy osoby, która coś tam ćwiczy - nie chudy, nie wielce umięśniony. Ma ciemnobrązowe włosy i oczy barwy burzowych chmur, tak ciemne, że z daleka mogą wydawać się czarne. Jego zainteresowane otoczeniem spojrzenie podkreślone jest wiecznymi worami pod oczami.

Cain Bletchley
#13
03.11.2023, 16:51  ✶  

Nie podobało mu się to, że ten człowiek ciągle w nim siedział. Że Crow siedział w nim. Nie podobało mu się to, że patrzył w te pieskie oczy sam czuł się jak pies. Opuszczony. Zostawiony w niby znajomym, bo własnym, mieszkaniu, które znowu zaczęło być całkowicie i żałośnie puste, którego nie było sensu już sprzątać, w które nie wkładał żadnego wysiłku. Bo po co i dla kogo? To, co wydawało się głupie i co go paraliżowało wstydem przed Flynnem stało się w jakiś sposób elementem przynoszącym ulgę i przede wszystkim... Cain się zaczął bardziej starać. Dla siebie, dla niego, mimo tego, że Crow chuja kładł na ten bajzel nieporządek, ważne, że było gdzie usiąść i gdzie odpalić fajka. Strzelał dobre miny do złej gry, no bo w sumie co miał zrobić? Otworzyć siebie, te emocje, swoje serce? Przed kim - przed tą Wroną, która podziobała i... odleciała spłoszona, a potem nie miała odwagi się nawet odezwać? Rozumiał, naprawdę rozumiał. Niestety jego zdolności do pojmowania pewnych decyzji ludzi i analizy ich zachowań nie pomagała wcale w tym, żeby był coraz bardziej szczęśliwy. Prawdę mówili ci, co powtarzali, że im niewiedza jest błogosławieństwem. Lat przybywało, a wraz z nimi robiło się Bletchleyowi coraz ciężej. Matka, ojciec, chory kuzyn, Śmierciożercy, Beltane, śmierć, ból, krzyki. Ułomny problem z zaufaniem człowiekowi. Strach przed tym, że ktoś znowu odejdzie tak, że już go nie zdołasz złapać. Ludzie upadali, ale dopóki mogłeś podnieść ich z kolan i te kolana otrzepać - było okej. Cain, koniec końców, był tylko pierdolonym człowiekiem. I mógł rozumieć - a kurwa bolało ciągle tak samo a może i bardziej. Nie było szczęku tłuczonego szkła, kiedy złamane zostało serce, bo nawet na to sobie nie pozwolił. Zmiętą kartkę można schować do kieszeni jak całą resztę papierków, a potem wszystko wyrzucić do tego samego kosza ze stosem biletów i opakowań po cukierkach.

Ten Crow, który siedział we Flynnie i ten Flynn, który mówił do niego ustami Edga zabił mu takiego ćwieka, że Cain nie wiedział, co odpowiedzieć. I nie było się do czego uśmiechać. Nie to, że nie mógł - bo mógł. Nie chciał sam się konfrontować z własną rzeczywistością, a spoglądanie na ten świat tak, jakby cofnąć się do cichych, ciemnych czterech ścian - komu to miało służyć? Zagubione spojrzenie. Nie spodziewał się takich słów, bo też niekoniecznie sam o sobie tak myślał. Wyrównywał wszystkie doznania do jednej linii, umykał wspomnieniom, patrzył prosto i starał nie splatać więzi z ludźmi wokół. Wydawało mu się, że jego życie jest bardzo skoncentrowane na jednym punkcie. Skupione - nie zagubione. Ale w sumie..? Na pewno..? Poziom nijakości i rozmazywania się rzeczywistości był gorszy od tego peta, który zgasił wcześniej Edge.

- Nie chciałeś rozmawiać o rodzinie - nie dopytywałem. To nie tworzyło bałaganu. Zadowalanie swojej ciekawości kosztem twojego samopoczucia nie było moją intencją. - Jego samopoczucia. Bo Cain nie był złotym, wspaniałomyślnym człowiekiem, oj nie. Było minęło. Sądził, że to była jego przyjaźń, jego miłość ponad śmierć i na sądzeniu się skończyło. Przegrał - trudno. Nie było się nad czym rozwodzić i nad czym płakać. Tak sobie wmawiał. - Jeśli mnie zostawisz w lesie to na pewno będę zagubiony. - Odparł, swoim zwyczajem, żartem. Jego możliwość odnalezienia się w lesie, gdyby go tam zostawiono, byłaby tragikomedią. Rozróżnianie drzew na podstawie tego, co zapamiętałeś, wcale nie było zabawne i mózg mu się gotował. Ha... chyba Flynn był po prostu ostatnią osobą, po tych latach, po której spodziewałby się takich słów. Nawet nie wiedział co miało znaczyć to "takich". Tak mało wiedział - dziwne, jak to ujął Flynn - o tym świecie, a najmniej o sobie samym. Bo gdyby zanurkował pod powierzchnię własnych uczuć i myśli to co by tam znalazł? Ten ocean bez dna chyba by go zatopił.

Ale teraz, mimo całej maskarady, spojrzał na Flynna z poczuciem zranienia. Pokazał mu to. Musnął tą powierzchnię uczuć i pozwolił im na chwilę wyciec spod powierzchni maski, jaką nosił.

- Już je zepsułeś. Nie wystarczy? - Ten żal i głęboki smutek, jaki go przenikał... ta tęsknota i jednocześnie poczucie bycia wzgardzonym, porzuconym, opuszczonym w potrzebie zaoferowania komuś lepszej i prawdziwej części siebie, potrzebie dbania o kogoś i tego, by ktoś zadbał o ciebie. Wiedział - nie był święty. Zdawał sobie sprawę z tego, że potrzeba uniesień była jak lek na te nieszczęścia, które na niego spadały. I chyba... chyba to było wszystko. Tylko nie rozumiał. Nie rozumiał, bo wydawało mu się, że przecież widział jakie to było prawdziwe, żarliwe i głębokie. Teraz widział tylko popiół dawnych ognisk. Tak, tutaj mogło się podziać o wiele więcej między nimi. O wiele więcej złego. Wrogowie. Nigdy tak nie pomyślał o tym mężczyźnie i chyba zabolało go tak bardzo to, że Flynn chyba uznał, że mógłby. I przede wszystkim, że mógłby się tutaj fatygować tylko po to, żeby nazbierać garść kolejnych tajemnic i potem... ach, ale przecież to byłoby w jego stylu, prawda? Dokładnie w jego stylu - tak grał. Przecież to Flynn. Czyli... kto aktualnie?

Nie odpowiedział. Nie skierował się jednak w kierunku przeciwnym, czy też 'wyjściowym'. Poszedł powoli we wskazanym kierunku. Towarzystwo świergotu ptaków nie brzmiało przy tym jak marsz żałobny, choć kierunek był iście wisielczy. Gdybym stanął nad dobrze wykopanym grobem to oszczędziłbym nawet kłopotów. Zatrzymał się przy ławce spoglądając w kierunku cmentarza. W tej myśli nie było nawet cienia żartu.

Ciepły, letni dzień zachęcił wręcz do tego, żeby się wyłożyć na trawie. Ciepło... Przyłożył dłonie do twarzy, żeby osłonić oczy od słońca. Pod powiekami trwało odtwarzanie slajdów - gładkich i płynnych jak filmy ze swoimi dźwiękami, zapachami i dotykiem. I one przyśpieszały i cofały się, przewijały i migotały, zmieniały się to płynęły z nurtem. Zaciskał przez chwilę dłonie na włosach do stopnia, w którym zaczęły drżeć przez krótki moment, nim puścił. Nie podobały mu się te rany, które Flynn w tych wspomnieniach nosił ani te zgolone włosy. Z tymi było mu do twarzy. Naprawdę z tym życiem było mu do twarzy... Tylko w zasadzie - jak żył?

Obrócił głowę, kiedy usłyszał kroki zmęczony jeszcze bardziej niż tych paręnaście minut wcześniej.

- Zostałeś kucharką? Noże masz do krojenia ogórków?



• • •
Sarkazm (rzeczownik) - środek przeciw idiotom. Dostępny bez recepty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cain Bletchley (19365), The Edge (14638)




Wiadomości w tym wątku
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 18.10.2023, 20:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 20.10.2023, 00:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 20.10.2023, 09:57
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.10.2023, 03:06
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 22.10.2023, 10:11
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 23.10.2023, 12:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 23.10.2023, 13:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.10.2023, 01:08
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 26.10.2023, 10:40
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.10.2023, 11:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 30.10.2023, 17:27
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 16:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 18:53
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 21:04
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 04.11.2023, 02:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 04.11.2023, 13:49
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 09.11.2023, 14:28
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 10.11.2023, 22:48
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 02:26
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 15:24
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 21:07
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 22:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 14.11.2023, 23:16
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 15.11.2023, 00:32
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 00:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 11:58
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 22:23
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 23:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 17.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 17.11.2023, 14:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 19.11.2023, 14:55
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 19.11.2023, 21:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.11.2023, 18:09
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 25.11.2023, 11:05
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.11.2023, 21:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 28.11.2023, 23:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.11.2023, 00:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa