• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings

[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings
Keeper of Secrets
I am not actually tired, but numb and heavy, and can't find the right words.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 182cm wzrostu Cain jest przeciętnej budowy osoby, która coś tam ćwiczy - nie chudy, nie wielce umięśniony. Ma ciemnobrązowe włosy i oczy barwy burzowych chmur, tak ciemne, że z daleka mogą wydawać się czarne. Jego zainteresowane otoczeniem spojrzenie podkreślone jest wiecznymi worami pod oczami.

Cain Bletchley
#15
03.11.2023, 21:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.11.2023, 21:04 przez Cain Bletchley.)  

Ucieczka była łatwa, prosta i przyjemna. Układałeś sobie wszystko w głowie tak, żeby to wymieść miotełką i potem siup! Prosto do kosza. Z kosza zbierasz worek, wynosisz do śmieci, śmieci zbierano i wywożono... Jak łatwo było pozbyć się problemów! Szczególnie, kiedy te problemy same zabierały się z daleka od ciebie. Wystarczyło już tylko "nie wracać na stare śmieci", jak to lubiano czasem mówić. Był hipokretynem ten, który krytykował uciekanie, bo jak odważnym trzeba być, albo jak pewnym siebie, żeby powiedzieć sobie przed lustrem: ja nigdy nie uciekłem. Łatwo pomylić odwagę z głupotą.

Nie przepadał za papierosami, choć czasem też palił. W zasadzie to mógłby powiedzieć, że nie lubił tego zapachu, którzy tłumił wszystkie inne, jakie można było chłonąć zmysłami, a potem powiedziałby, że w zasadzie to to lubi - ten dym. Zapach dymu prawie zawsze był taki sam i nie trzeba było go w pamięci dzielić na wszystkie odczuwalne wonie. Chciał jednak poczuć zapach Flynna inaczej. Jak po kąpieli, czystego, kiedy skóra była rozgrzana nie od emocji i rozmów toczonych, a od ukojenia gorącą wodą po długim dniu. Przy rozluźnionych mięśniach, ponieważ było bezpiecznie, nikt nie musiał się pilnować, nikt nie musiał uciekać i oglądać się za plecy. Jego zapach na świeżym swetrze wyciągniętym z jego szafy. Wsunąć nos między te niepokorne kłaki pałętające się wokół jego twarzy, musnąć nim policzek, potem na szczękę. Odetchnąć nim - jak kiedyś. Więzień przeszłości. Najlepsze więzienie było tym, gdy więziony nie widział kajdan ani krat. Takie, w którym jeszcze sam najchętniej zostawał, choć otwierałeś mu drzwi i mówiłeś, że ma cały świat. Nie. I tak, potem byli jeszcze ci, którzy nie tylko chcieli w więzieniu zostawać, ale też chcieli być w nim zniszczeni. Chęci, niechęci... przecież Cain wcale nie chciał w tym miejscu tkwić, dlatego poruszył się dalej w swoim życiu. Po co więc do niego wrócił? Na pewno nie po tą fajkę, którą chciał go poczęstować Edge, ale do szczęścia mu nie była potrzebna. Flynn już i tak palił za nich dwóch.

Prześledził jego krok i uniósł głowę, kiedy położył mu na brzuchu talerz. Z ciastem. Gotująca Wrona..? Potraifł sobie wyobrazić go jako ojca - alee jako piekarza? To już trochę wyższa szkoła jazdy. Jeden, drugi trybik... Potrafił sobie go wyobrazić w kuchni, ale niekoniecznie gotującego. Co najwyżej żonglującego nożami.

- To chyba zależy czego oczekujesz od restauracji? - Właściwie to nie zależało, ale zwiedzili za duży kawałek Nokturnu, żeby nie wiedzieć, o co w tym żarcie chodzi. Jest knajpa, wchodzisz do niej, prosisz o kartę dań a wszyscy patrzą na ciebie w szoku. Bo jedyne rzeczy, jakie się tu gotuje, to ludzkie marzenia. Jeśli nawet ci podadzą jedzenie to po to, żebyś jak najszybciej stąd wypierdolił. O ile nie wypierdolą cię przed podaniem obiadku. Ponieważ czarnowłosy mówił dalej, a spoglądanie na niego z tak wykrzywioną głową było niewygodne przełożył talerzyk na trawę, pomiędzy nich, również przekręcając się na bok. Wtedy chyba byli o przynajmniej dwa odcienie bardziej szczeniaccy niż dziś. A ciasto i tak zawsze cieszyło tak samo. Opuścił to miejsce, trafił na Nokturn, uciekł z Nokturnu i wrócił z powrotem, do rodziny, która nie była rodziną, nie podobało mu się, jak... ach. A może nie podobał mu się dodatek "namiastka". Tak, to było skomplikowane, a tym bardziej mieszało się, kiedy brakowało danych. Uniósł wzrok ku niebu razem z tymi brązowymi jak angielskie dęby oczami. Leniwe popołudnie, które zupełnie niepotrzebnie wprowadziło kroplę chaosu do ich życia. I to przez ciebie, kolego Cainie. Flynn Bell - 10% romantyka i 90% chuja. I te 10% wystarczyło, żeby posłać mu kilka serduszek z własnych ust. - Musi być miło mieć taką siostrę. - Piekącą ciasta, która pozdrawia kolegów... w zasadzie to się nawet nie dziwił, że go to rozbawiło. Gdyby miał powiedzieć, kim jest dla niego Flynn to powiedziałby, że dawnym znajomym. Przecież to byłaby prawda. Tak samo prawdziwa jak to, że to przyjemne ciepło zapraszało do snucia marzeń i bezkarnego popołudnia pomiędzy puchem chmur. Cain przymknął oczy, ciesząc się dotykiem promieni słońca na powiekach i widokiem leżącego obok Flynna pod powiekami. Takiego... teraz spokojnego, w tym stroju, który krzyczał "dotknij mnie" chyba do każdej kobiety, którą kręciły charakterni, źli chłopcy. Zdaniem Caina mężczyzna zawsze wiedział, jak się ubrać, żeby podkreślić swoje walory i przybrać rolę Węża Edenu.

Cisza.

Nie przeszkadzała mu wcale. Wyłączył się. Jego świat był wyspą, małą i maleńką, gdzie budował swój zamek z piasku. Nie przypływały tam codzienne troski i znoje, ale też nie witało wielkie szczęście. Znalazł tam jednak coś osobliwego, bo przecież dawno nie widzianego. Mógł więc się zatrzymać na tym czymś, a raczej - kimś. Poodłączać po kolei wszystkie bodźcie, które nie były potrzebne w odbiorze, wspomnienia, zatapiał myśli jedna za drugą - były muszelkami rzucanymi w fale. Te przyjemnie obmywające stopy znużone wędrówką. A wszystko to dlatego, że na tej plaży leżał mężczyzna, który poruszył go swoim nieszczęściem. Takim głębokim, że sądził, że mógł go z niego wyleczyć. Okazało się, że tylko się nim zaraził. Choroba przeniknęła i do jego głowy. Lecz leżał tu - tak samo zjawiskowy jak pierwszego dnia, choć wtedy wszystko było pierwsze i wszystko o wiele bardziej intensywne. Te kolory. Te kolory sprawiły, że kompletnie stracił swój rozum. Teraz ich nie było, albo po prostu nie były takie same. Nie zmieniało to jego smutnego spojrzenia, mimo braku ran nie zniknęły blizny, mimo czasu nie przeskoczył nad tym, jak pewne rzeczy trudno było mu powiedzieć. Odezwał się, a Cain wyrwał się z tego stanu i powoli obrócił spojrzenie na zakazanego bożka z obrazu opisanego, że nic w życiu nie dzieje się dwa razy tak samo. Ale możesz spotkać dwa razy tę samą osobę.

- Chcesz mi pokazać? - Nie wiedział, czy do kogokolwiek innego skierowałby takie słowa. To było dla niego trudne, jak wiele rzeczy. A potem przekrzywił głowę i uniósł jedną brew z miną typu "huh?" na facjacie. - Jakie karty z pytaniami?



• • •
Sarkazm (rzeczownik) - środek przeciw idiotom. Dostępny bez recepty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cain Bletchley (19365), The Edge (14638)




Wiadomości w tym wątku
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 18.10.2023, 20:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 20.10.2023, 00:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 20.10.2023, 09:57
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.10.2023, 03:06
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 22.10.2023, 10:11
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 23.10.2023, 12:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 23.10.2023, 13:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.10.2023, 01:08
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 26.10.2023, 10:40
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.10.2023, 11:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 30.10.2023, 17:27
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 16:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 18:53
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 21:04
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 04.11.2023, 02:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 04.11.2023, 13:49
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 09.11.2023, 14:28
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 10.11.2023, 22:48
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 02:26
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 15:24
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 21:07
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 22:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 14.11.2023, 23:16
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 15.11.2023, 00:32
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 00:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 11:58
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 22:23
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 23:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 17.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 17.11.2023, 14:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 19.11.2023, 14:55
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 19.11.2023, 21:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.11.2023, 18:09
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 25.11.2023, 11:05
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.11.2023, 21:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 28.11.2023, 23:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.11.2023, 00:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa