• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa

[22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
04.11.2023, 16:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.11.2023, 16:40 przez Brenna Longbottom.)  
– Hej, to się zdarza! – zapewniła Brenna. – Ledwo tydzień temu ja i Victoria najpierw biłyśmy się z jednym gościem, potem z infernusem, a potem z dwoma czarnoksiężnikami i wyszłam z tego bez jednego draśnięcia! – oświadczyła niemalże radośnie. Głównie dlatego, że podczas tej przygody naprawdę ucierpiał tylko biedny Apollo, który spadł z drzewa. I oczywiście ten gość, na którego zeskoczyła z dachu i ten, któremu rozbiła głowę, ale oni byli tymi złymi, więc nie trzeba było się przejmować, tak? A akcja była w pełni legalna, nie było potrzeby kryć szczegółów. – Ale mam na myśli: byłam dzisiaj bardzo grzeczną dziewczynką, wyszłam na spotkanie, podczas którego…
…niebo zawaliło mi się na głowę.
- …nie stało mi się żadna krzywda, a potem po prostu poszłam na spacer. I nie wpadłam nawet na nim do żadnej dziury – oświadczyła, moszcząc się wygodniej w fotelu. Nogi wyciągnęła przed siebie, nie odrywając spojrzenia od Danielle.
Mav, Erik, wasi znajomi… zasadniczo to tak, bo przecież wszyscy w Zakonie byli ich znajomymi.
Twarz jej nie drgnęła, kiedy Danielle wspomniała o sabacie, o tym, że słowa dotrzymała i że nic nie wyjdzie poza mury Warowni, ale coś we wnętrzu Brenny wywinęło salto. A przynajmniej Longbottom byłaby gotowa przysiąc, że tak właśnie się stało.
– Pamiętam. Byłaś wspaniała i zrobiłaś tam więcej niż ja – przyznała bez oporów, bo w ostatecznym rozrachunku Danielle zgasiła jeden z katalizatorów – nawet jeśli okazało się, że de facto nie było sensu tego robić, bo i tak nic nie zyskali – i uratowała życie Moss. Brygadzistka byłaby martwa, gdyby nie Dani. – Nie wiedziałam „co” się wydarzy – sprostowała jeszcze. Gdyby wiedziała, wytapetowałaby całą cholerną Dolinę plakatami informującymi o tym, że nie należy iść na sabat, zamknęła Norę i Salema w klubokawiarni, i zadbała o to, aby na miejscu był cały Zakon Feniksa, choćby musiała siłą wyciągać ich na tę polanę. A przynajmniej tak myślała o tym w tej chwili. – Wiedziałam, że „coś” się wydarzy. Nie spodziewałam się… chyba nie spodziewałam się czegoś takiego. Ostatecznie Voldemort… miał podobno tak dbać o czystą krew – wyjaśniła, bo nie, nie miała zamiaru się tego wypierać. Zresztą, Danielle musiałaby być ślepa, aby nie wiedzieć, że czegoś się spodziewali. – Dostaliśmy przeciek. Od osoby, która zdobyła informacje o planach śmierciożerców i omal nie zapłaciła za to życiem – dodała cicho Brenna, mając oczywiście na myśli Arabellę Bulstrode. Erik wraz z Norą szukali lekarstwa, a Lucy była jedną z osób, która miała przełamać klątwę…
– I mówiąc „my” nie mam na myśli Ministerstwa – dodała, spoglądając kuzynce prosto w oczy. W takich chwilach żałowała szczerze, że posiada zdolność spoglądania w przeszłość, nie czytania aur. Nawet jeśli ta pierwsza w pracy była nieoceniona, ta druga mogłaby jej pomóc sprawdzić, co chodzi teraz po głowie Danielle I… to że Dani ten talent właśnie posiadała, też mogło być dla nich wielką pomocą. – Bo Ministerstwo na pewno jest zinfiltrowane. Nie wiemy kto dokładnie, gdzie, kiedy, wiemy tylko, że „ktoś” i nie mamy nic poza podejrzeniami. Borginowie na przykład, mający mocną reprezentację w różnych wydziałach? Są wśród nich mordercy, Dani. Twój szkolny kolega najmniej pomaga informacjami w łowach na kilka osób. Dlatego jeśli chcesz kontynuować tę rozmowę, nic co powiem, naprawdę nie może wyjść poza Warownię. Nieważne, jak mocno komuś ufasz.
Stanley czy Ulysses… żadnemu z nich przecież nie mogli zaufać. I to nie tak, że Brenna rzucała tu kamieniem. Bo wśród jej przyjaciół też były osoby, które kochała z całego serca, a którym zaufać nie mogła. Aż do Beltane nie wiedziała, po której stronie stanie Victoria. Nie była pewna, czy Castiel albo Cynthia nie noszą mrocznego znaku. I byli ludzie, do których wciąż miała słabość, jak Lorraine, Anthony czy Vincent, którzy prawie na pewno byli wmieszani w różne rzeczy. Wojna rozdzielała nawet rodziny i dawnych przyjaciół.
Ale w ostatecznym rozrachunku najważniejsze było przecież trzymanie języka za zębami. Bo w takich sytuacjach nie chodziło tylko o życie osoby, która przekazałaby informacje.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2346), Danielle Longbottom (1683)




Wiadomości w tym wątku
[22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa - przez Brenna Longbottom - 04.11.2023, 13:27
RE: [22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa - przez Danielle Longbottom - 04.11.2023, 14:46
RE: [22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa - przez Brenna Longbottom - 04.11.2023, 15:06
RE: [22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa - przez Danielle Longbottom - 04.11.2023, 16:10
RE: [22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa - przez Brenna Longbottom - 04.11.2023, 16:35
RE: [22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa - przez Danielle Longbottom - 05.11.2023, 20:06
RE: [22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa - przez Brenna Longbottom - 05.11.2023, 20:31
RE: [22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa - przez Danielle Longbottom - 02.12.2023, 02:31
RE: [22.06.72, zmierzch, Warownia] Pióra feniksa - przez Brenna Longbottom - 02.12.2023, 09:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa