• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy

[5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#7
04.11.2023, 22:12  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.11.2023, 22:15 przez Stanley Andrew Borgin.)  

Niespodzianki miały to do siebie, że aby spełniły definicję "niespodzianki" musiały być trzymane w tajemnicy przez ewentualnie zainteresowaną osobą. Jako, że to właśnie miało być takie miłe zaskoczenie dla Sauriela, Stanley musiał trzymać gębe na kłódkę przez dobry miesiąc, a korciło go bardzo aby pochwalić się przed nim swoim nowym nabytkiem. No kusiło bardzo, aby oficjalnie mu powiedzieć - przenosimy się na Nokturn! I to z takim wydźwiękiem zwycięstwa i sukcesu ale no niestety musiał poczekać. Czy było warto? Oczywiście. Zobaczyć uśmiech na twarzy Sauriela, nawet na ułamek sekundy, było warte więcej niż milion galeonów.

- Ahoy - odparł mu w iście pirackim czy tam morskim stylu - A to już zależy tylko i wyłącznie od Ciebie - dodał, zaciągając się papierosem. Francis tylko kiwnął głową i nadal bacznie przyglądał się wejściu do lokalu - Powiedzmy, że trochę mnie zainspirowałeś... Ale też byłem na statku gdzieś w połowie czerwca... i tak jakoś się złożyło, że styl morski tutaj zagościł - wzruszył ramionami bo w sumie nie bardzo wiedział jak to wytłumaczyć. Sam Borgin nie miał pojęcia czemu akurat padło na taki morski ton - po prostu jakiś styk zaskoczył i tak postanowił, nic większego się za tym nie kryło. Kulturalnie się przywitał wraz ze swoim wspólnikiem, bo tak go właśnie określał - Heh... - uniósł kącik ust na taki komplement z ust Rookwooda. Stanley sam się nie spodziewał, że coś takiego się tutaj może wydarzyć... no ale jednak się stało i on też był zadowolony z takiego obrotu spraw.

- Brakuje tutaj tylko jednego... biblio... - zaczął, jednak nie dokończył, ponieważ w drzwiach pojawił się Nicholas. No proszę... Ty tutaj? uniósł brwi w zdziwieniu - ...teczkę... Witaj, witaj - kiwnał głową do Yaxleya. Uścisnął dłoń kuzyna - Widzę, że Sauriel nie próżnował z zaproszeniami - zauważył - A czy ten... - znowu nie dokończył, ponieważ KTOŚ miał czelność mu przerwać... Ale na szczęście ten ktoś był dobrze znany. Maeve. We własnej osobie. Kopę lat... - ...lokal wygląda jak jakaś iluzja? Jakaś ministerialna pułapka na wszystkich złoczyńców tego świata? - zapytał retorycznie, rozglądając się po tymże zacnym przybytku w poszukiwaniu jakichś ukrytych Brenn czy innych współpracowników z brygady. Nikogo nie udało mu się odnaleźć, więc wszystko wskazywało na to, że nikogo takiego tutaj musiało nie być.

Przyglądał się z zainteresowaniem całej operacji, którą przygotowała Changówna. Co ona niosła w tych rękach? Borgin nie był żadnym przyrodniczym ekspertem żeby mieć pojęcie co to może być ale nie sądził, że ktokolwiek z innych osób mógłby wiedzieć. I nagle benc o stół tym kwiatkiem. Co za pojebana paprotka... dziwił się kiedy Maeve uratowała szklankę. Miała szczęście bo to były nowiutkie szklaneczki, świeżo kupione dzisiaj rano - Psianka koralowa... Yhym... - podrapał się po policzku, starając się zapamiętać ten szereg informacji - Silnie trujące... - powtórzył pod nosem. Czy Changówna naprawdę pokładała w nich taką nadzieję na odpowiednie zajmowanie się taką rośliną? Stanley potrzebował dwóch dodatkowych osób aby wychodować ogórki, a co dopiero do zajmowania się jakąś zmutowaną paprotką. Nie zmieniało to faktu, że słuchał jej bardzo uważnie. Pech był tylko taki, że nie posiadał żadnego notatnika, więc nie mógł sobie porobić notatek. Ayy... caramba... Że też Victorii nie ma, aby sprawdzić czy wszystko byłoby dobrze napisane syknął pod nosem, kręcac głową z dezaprobatą na taki obrót spraw - Za kogo Ty nas masz? Za debili? - posłał jej pytające spojrzenie, chociaż domyślał się odpowiedzi - Oczywiście, że wszystko jasne. Francis weź z łaski swojej to zanieś do biura... Tylko zastosuj się do porad Maeve - polecił barmanowi, który rzeczywiście zrobił to o co go poproszono. Trochę z grymasem, że to on musi robić tą całą ciężką robotę ale w końcu za coś mu płacono, czyż nie?

- Wiem, wiem. Pamiętam ze szkoły jeszcze przecież... ale bardzo dziękuje. Akurat o żadnych roślinkach nie pomyślałem i zawsze to jakiś miły dodatek... Oj, komplementujesz, komplementujesz - uśmiechnął się szczerze na jej wspomnienie odnośnie "jebania stęchlizną". Nie mogli się pozbyć wszystkiego od razu, a tak to chociaż miała pewność, że żyje... Gdyby się uprzeć to nie "jebało" stęchlizną, a miejscem na pieniądze i sukces - Częstujcie się. Nie przyniosłem przecież tego tylko dla siebie - wskazał dłonią na lodowatą rudą. Stanley wybrał akurat łychę, ponieważ ta była uniwersalna, a po drugie lubowali się w niej wraz z Rookwoodem. Na pytanie Maeve, zerknął na Sauriela, wszak nie miał pojęcia kogo i ile osób zaprosił.

Nie było mu jednak dane wsłuchać się w odpowiedź przyjaciela, ponieważ do środka wparowała kolejna osoba, której Borgin nie kojarzył za nic w świecie. Zerknął kątem oka na kobietę, a następnie posłał spojrzenie wspólnikowi jakby chciał zapytać - a ta to kto? - Zapraszamy, zapraszamy - odparł mimo wszystko przyjaźnie, zachęcając do zajęcia miejsca wokół nich. W międzyczasie z zaplecza powrócił Francis, powracając do swojej żmudnej roboty polegającej na wycieraniu kufli... a raczej dalszym brudzeniu ich, ponieważ to się właśnie działo kiedy mył je umorusaną szmatą. O ile wszyscy, większość, była ubrana adekwatnie do miejsca w którym mieli się znaleźć, tak kiedy weszła Lorraine, wiedział że ta ma nierówno pod sufitem. Odjebała się jak szczur na otwarcie kanału. No i fakt. Szczurów tutaj nie było, więc ta pozycja była wolna... Nie zmieniało to jednak rzeczy, że chyba pomyliły jej się imprezy w kalendarzu... Ale skoro już tu była to musiała tak paradować cały wieczór, wszak nie było czasu na żadne przebieranki.

- Lorraine... Matko chrzestna... Słodzisz jak nikt inny... Ale zapewniam Cię, że mój gust jest dużo bardziej tragiczny, niż to co widzisz tutaj - uspokoił ją. Jeszcze, nie daj Merlinie, chciałaby aby jej zaprojektował jakiś wystrój czy coś innego. To niestety mogłoby się skończyć całkowitą porażką - To dopiero początek - zapewnił, odbierając butelkę, którą zaraz ruszył odstawić za ladą. Skoro miała być dla gospodarza, to dla gospodarza. Instrukcja prosta i jasna. I to nie tak, że Stanley był jakimś Sknerusem McKwaczem. Nie, nic z tych rzeczy. Odniósł ją tam, aby Francis mógł ją schować i schłodzić do późniejszego spożycia.

Powracając do całej reszty, odpalił kolejnego papierosa i przyglądał się jak Malfoyówna obdarza wszystkich prezentami. Musiała się zdecydować. Bo albo była matką chrzestną albo świętym Mikołajem, zwłaszcza kiedy do świąt był jeszcze ruski rok. Borgin przyglądał się temu procederowi z nieukrywanym zainteresowaniem. Lorraine była młoda, a już zachowywała się jak ta ciotka z Ameryki co przyjechała na zjazd rodzinny i wszystkich obdarza prezentami w imię zasady - "bo trzeba".

Wszyscy zostali przywitani, więc mogli przejść do sedna sprawy. Gospodarz stanął na szczycie jednego ze stołów i rozpoczął mowę - No dobra... Zaczynajmy. Nie będę jakoś przynudzał... Mam nadzieję. Powiem kilka słów jak to widzę czy jak to tam jakoś mi się w głowie ułożyło - wypuścił dym z ust - Większość tego zacnego grona mnie zna.. ale dla tych co nie wiedzą - zerknął na Bellatrix - Stanley, Borgin, Mulciber. Którekolwiek z tych i będę wiedział, że chodzi o mnie - rzekł - Jak się domyślacie... na Nokturnie trochę się dzieje ale nikt jeszcze tutaj nie zadomowił się na stałe, a na pewno nie jakąś liczniejszą grupą. Działają jakieś mniejsze grupki, a my chcielibyśmy stworzyć coś większego. Z tego co mi wiadomo działają też tutaj Changowie - kiwnął głową w kierunku Maeve - Ale liczę, że się dogadamy z nimi i będziemy dobrze żyć, współpracować - przetarł twarz - Na pewno jest tutaj wystarczająco dużo miejsca aby starczyło dla nas wszystkich, a w myśl zasady że w kupie siła... zjednoczeni mamy większe możliwości aby się tutaj rozepchnąć na stałe - zlustrował wszystkich uważnie - Chciałbym poznać mocne strony każdego z Was... nawet jeżeli niektóre mogę znać. Ja sam bym określił swoje jako szeroko pojęta czarna magia, całkiem dobrze mi idzie też obrona przed tamże sztuką... a no i jak widzicie, lubię sobie trochę poklepać jęzorem - dodał, uśmiechając się pod nosem. Chwilę później zaciągnął się papierosem. Wystarczy na razie tego mojego pierdolenia...



Kolejka trwa do: 7 listopada - 21:00 (+ ewentualne 24h)


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (2064), Leo O'Dwyer (2281), Lorraine Malfoy (12679), Maeve Chang (5596), Murtagh Macmillan (1504), Nicholas Travers (2869), Sauriel Rookwood (4610), Stanley Andrew Borgin (5760)




Wiadomości w tym wątku
[5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Stanley Andrew Borgin - 31.10.2023, 12:25
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Sauriel Rookwood - 31.10.2023, 23:46
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Nicholas Travers - 01.11.2023, 17:37
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Maeve Chang - 02.11.2023, 01:14
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Bellatrix Black - 02.11.2023, 11:30
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Lorraine Malfoy - 03.11.2023, 00:26
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Stanley Andrew Borgin - 04.11.2023, 22:12
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Sauriel Rookwood - 05.11.2023, 00:45
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Nicholas Travers - 05.11.2023, 12:53
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Maeve Chang - 05.11.2023, 22:29
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Bellatrix Black - 05.11.2023, 23:09
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Leo O'Dwyer - 06.11.2023, 13:37
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Murtagh Macmillan - 07.11.2023, 15:13
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Lorraine Malfoy - 08.11.2023, 21:26
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Stanley Andrew Borgin - 10.11.2023, 01:46
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Sauriel Rookwood - 10.11.2023, 20:06
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Nicholas Travers - 11.11.2023, 00:02
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Leo O'Dwyer - 11.11.2023, 14:33
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Maeve Chang - 11.11.2023, 19:48
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Bellatrix Black - 15.11.2023, 13:30
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Lorraine Malfoy - 15.11.2023, 23:15
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Stanley Andrew Borgin - 17.11.2023, 00:47
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Sauriel Rookwood - 17.11.2023, 16:22
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Nicholas Travers - 19.11.2023, 02:50
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Leo O'Dwyer - 19.11.2023, 17:01
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Maeve Chang - 20.11.2023, 19:02
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Bellatrix Black - 20.11.2023, 19:41
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Lorraine Malfoy - 21.11.2023, 07:58
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Murtagh Macmillan - 22.11.2023, 13:07
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Stanley Andrew Borgin - 23.11.2023, 01:15
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Sauriel Rookwood - 24.11.2023, 15:26
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Leo O'Dwyer - 25.11.2023, 19:24
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Nicholas Travers - 26.11.2023, 21:14
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Maeve Chang - 28.11.2023, 01:08
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Lorraine Malfoy - 02.12.2023, 00:33
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Stanley Andrew Borgin - 04.12.2023, 20:49
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Sauriel Rookwood - 05.12.2023, 00:40
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Maeve Chang - 07.12.2023, 01:32
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Leo O'Dwyer - 10.12.2023, 19:53
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Murtagh Macmillan - 15.12.2023, 00:44
RE: [5 lipca 1972, Głębina] Kongres Nowej Piwnicy - przez Lorraine Malfoy - 18.12.2023, 22:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa