• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia

[30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#7
05.11.2023, 16:07  ✶  
Odpowiedź na rozmyślania Laurenta była niezwykle prosta - ktoś musiał zostać w sklepie, a kto inny dostarczyć eliksiry. Reszta wynikała po prostu z charakteru dziewczyny i faktu, że nie potrafiła stać z założonymi rękami. Dlatego też, gdy dostarczyła to, co miała, zdecydowała się zostać. Nie było jej pomysłem, by ściągać tu Laurenta, jednak ochoczo pomysł ten poparła, gdy pan Abby zdecydował się przełknąć dumę, a godność schować do kieszeni. To ona jednakowoż zaoferowała się, że wyjedzie po Prewetta i wprowadzi go w sytuację. Czy słusznie - nie była pewna, ale patrząc na to, co się działo w prowizorycznej zagrodzie, to chyba dobrze zrobiła. Ona sama nijak by się przydała w użyciu siły przeciwko zwierzętom, a najpewniej również by przeszkadzała, uważając że nie jest to dobre rozwiązanie.

Podobnie jak Laurent. Z tym, że miał on dużo większe doświadczenie. Widział tylko, że Olivia zniknęła w domu i tyle ją widział. Chyba jednak go usłyszała, bo nie wybiegła od razu, potykając się o własne nogi. Mógł w spokoju podejść do ogrodzenia, które coraz bardziej przypominało mu ptasią klatkę. Dla bardzo dużych ptaków lub, tak jak w tym przypadku, dla zwierząt latających. Czy był to dobry ruch ze strony pracowników Ministerstwa - tego miał się dopiero dowiedzieć.
- Jak zwykle do rzeczy, co? - burknął, urażony tym dystansem, którym cisnął w niego młody Prewett. Lecz gdy tylko wzrok jego samego podążył za wzrokiem Laurenta, pan Abby się zakłopotał. No tak, krew. Dużo krwi. Kto chciałby przyjacielskiego przytulasa od takiego kocmołucha? Tłumacząc sobie to właśnie w ten a nie inny sposób (przecież każdy go lubił i szanował, Laurent nie mógł być tu wyjątkiem i kropka), odsunął się, pozwalając Prewettowi wejść do zagrody. Razem z panem Quirke podnieśli leżącego dotychczas na ziemi mężczyznę do siadu. Na "trzy" przerzucili sobie jego ręce przez przedramiona, by móc odciągnąć kolegę w bok, jak najdalej od zamknięcia klatki. Patrzyli jednak z niepokojem na to, co mężczyzna wyprawia. Nieomal wpadł do klatki rozjuszonych hipogryfów - wyglądało to trochę jak samobójstwo.

Scena, jaka się przed nimi rozegrała, naprawdę zakrawała o cud. Laurent nie słyszał szeptów, jakie między sobą wymieniali mężczyźni. Słyszał jednak charakterystyczny jęk kraty, który zwiastował jej otwarcie. Mężczyźni odsunęli się, wpadając na wracającą z dużą miską letniej wody. Omal jej nie wylała. Jej pisk sprawił, że hipogryfy gwałtownie odwróciły głowę, lecz nie ruszyły się z miejsca. Podobnie jak Olivia, która musiała wyglądać... Zabawnie. Nawet dla zwierząt. Przez oba ramiona miała przerzucone czyste prześcieradła, na głowie zaś - ciemne ręczniki. Dłonie miała zajęta wielką miską, którą właśnie odbierał od niej jej ojciec. Szeptali coś między sobą, lecz nie ruszali się, uznając że tak będzie lepiej. Chcieli poczekać na znak Laurenta. Nie do końca wiedzieli czy mają usunąć klatkę, czy może spowoduje to więcej zamieszania. Na wszelki wypadek jednak pan Quirke wyciągnął z kieszeni fiolkę, która cudem się nie stłukła. Zaiste, dzisiejszy dzień był pełen cudów.

Samica hipogryfów była dość mocno pokiereszowana. Przede wszystkim miała całkowicie rozorany bok, a także szramę, przechodzącą przez prawą stronę głowy. Wyglądało to tak, jakby naprawdę duże zwierzę pokroju przerośniętego wilka zaatakowało całe stado. Częściowo to mu się udało, pozostałe samice padły pod wpływem ran. Ta jednak miała albo dużo szczęścia, albo coś sprawiło, że napastnik przestał atakować. Dzięki temu rany były poważne i zwierzę traciło dużo krwi, ale jeśli opatrzą ją w porę - powinna się z tego wylizać. Laurent dostrzegł na szyi ślady po zębach, które widać było przez całe garście wyrwanych piór. Okropny widok. To, co zaatakowało stado, musiało być cholernie zajadłe i chyba mieć w tym jakiś cel. Chyba że się broniło.
- Laurencie, mam to o co prosiłeś - Olivia starała się mówić spokojnie, ale musiała odrobinę podnieść głos. Hipogryfy rzuciły jej ostrzegawcze spojrzenie, dlatego też ruda postanowiła nie podchodzić do stada, którego najwyraźniej Laurent stał się częścią.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5535), Olivia Quirke (4807)




Wiadomości w tym wątku
[30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Olivia Quirke - 31.10.2023, 15:55
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Laurent Prewett - 02.11.2023, 09:59
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Olivia Quirke - 02.11.2023, 16:30
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Laurent Prewett - 03.11.2023, 15:24
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Olivia Quirke - 03.11.2023, 16:29
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Laurent Prewett - 04.11.2023, 12:33
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Olivia Quirke - 05.11.2023, 16:07
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Laurent Prewett - 06.11.2023, 17:25
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Olivia Quirke - 06.11.2023, 21:50
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Laurent Prewett - 07.11.2023, 16:48
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Olivia Quirke - 07.11.2023, 19:35
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 14:28
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Olivia Quirke - 08.11.2023, 14:55
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 15:16
RE: [30.05.1971] Problemy w Portsmouth | Laurent, Olivia - przez Olivia Quirke - 08.11.2023, 16:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa