• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas

[16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#12
05.11.2023, 18:14  ✶  

Było w nim bardzo, bardzo dużo żalu. Czy Nicholas zasługiwał na to, by na niego go przelewać? Uważał, że nie. I jednocześnie: tak. Wspomnienia przekładały się na teraźniejszość - cóż z tego, że tamtej nocy obaj byli chętni skoczyć sobie w ramiona, skoro był tak odurzony, że ledwo pamiętał co się działo? Tutaj wybielał siebie. Tworzyło to wielkiego, złego potwora, którego nagle miał zogniskować Nicholas... ale on wcale tym potworem nie był. Przekładanie winy i niewiny, próby złapania własnego balansu, niemożność ustanowienia, czy winił bardziej siebie za to wszystko, czy może winił wszystkich, z kim miał do czynienia i kto wyrwał jego cenne lotki ze skrzydeł - tu nic nie było proste. Nie chciał nikogo obwiniać. Nie chciał hodować w sobie samym tej żałości, bo powstawał z niej bardzo brzydki, kolczasty krzew - ognik szkarłatny, który pokazywał te drobiny złości i niesprawiedliwości, jakiej nie chciał pokazywać. Nie chciał zatracać się w brzydkich odczuciach, które tylko niosły ze sobą ból. Chciał się z tym wszystkim pogodzić i wybaczyć... tylko że do tego potrzebował z kimś porozmawiać. Nie miał z kim? Ależ skąd! Florence by go wysłuchała, już to zrobiła, choć opowiedział jej tylko w bardzo szczątkowej ramce, co krył w trupach swojej szafy. Co nim tak mocno dygotało. Problem był taki, że nie miał kogo winić poza samym sobą, dlatego stał pomiędzy rozbitymi fragmentami lustra i mógł tylko płakać nad własną żałością. Zamiast tego więc wolał nie czuć. Nie odczuwał na co dzień żadnego bólu, przecież nawet kilka chwil temu myślał o pogodzeniu, że miał to za sobą, że to przepracował. A potem pojawiał się zapalnik, taki jak teraz, nieodpowiednia myśl, nieodpowiedni żal dotyczący braku docenienia samego siebie. W jego świecie był zwykłym zdjęciem między palcami Nicholasa. To nie mogło znaczyć czegokolwiek więcej - byłoby naiwne. To, że jeszcze nie stał się tylko pustą ramką było niezwykłe.

Chyba Nicholas nie do końca zdawał sobie sprawy z tego, co Laurent robił. A może sobie zdawał, tylko na to po prostu pozwalał..? Nie, chyba nie. Bo reakcja blondyna była jak mały triumf i taka malutka satysfakcja złożona obok filiżanki kawy jak słodkie ciasteczko. Co prawda powiedział to szczerze, ale z każdym kolejnym słowem dla siebie samego selkie przejmował kontrolę. A wręcz ta kontrola była mu składana w dłonie. Może po prostu Yaxleyowi nie zależało - w końcu był lepszym słuchaczem. Tym nie mniej nie mógł liczyć na to, że będą rozmawiali o pogodzie, prawda? Przynajmniej Laurent nawet nie wpadł na opcję, w której mężczyzna właśnie tego by oczekiwał po tym spotkaniu.

- Mogę postawić zaprzeczenie twojej odpowiedzi, jeśli wolisz. - Zamiast pytania. Wkroczył na lekką konfrontację, chociaż nie chciał naruszyć strefy prywatności mężczyzny tam, gdzie sobie tego nie życzył. Natomiast... Laurent miał problem, że czasem kiedy już ktoś pokazał mu czuły punkt to przenikał do niego palcami, by wyciągnąć go na zewnątrz. Jego kuzyn to określił o wiele prostszymi słowami: nie potrafił się zamknąć. - Nie będę dopytywał. - Zapewnił, bo wydawało mu się, że blondyn bynajmniej nie jest zadowolony ze skrobania tego tematu. Jego zdaniem - wrażliwego. Lecz może mu się tylko wydawało, może wyolbrzymiał. Wykluczał manię prześladowczą, ponieważ wtedy Nicholasa widziałby nie raz i nie dwa... a nie, jeśli nie kłamał, raz szukającego go w Rose Noire, a potem przypadkowo trafiającego na niego w New Forest. No więc..? Co to niby było? - Najbardziej ciekawi mnie teraz, czy ty sam znasz odpowiedź na moje pytanie. Człowiek potrafi być mistrzem kłamstw. Oszukiwanie samego siebie to jedno z najbardziej wyrafinowanych kłamstw. - Nie twierdził, że Nicholas kłamał jego, okłamywał samego siebie. Natomiast był ciekaw... czy tak było. Bo jeśli nie to prawda była o wiele bardziej nieprzyjemna. I znaczyła tylko tyle, że musiał się trzymać od niego naprawdę z daleka.

- Nie pytam o to, czy ma szansę się ziścić czy nie ma. Pytam, czego oczekujesz. - Powiedział już wprost, świadom tego, że nastawił się troszkę bojowo, nastroszył te swoje mizerne piórka i znów - nawet niekoniecznie do Nicholasa. Nicholas stawał się, jego zdaniem, trochę ofiarą tego żalu. Sam na siebie spoglądał jak na zwykłą szmatę i ciężko było mu pomyśleć, że ten mężczyzna mógł o tym myśleć inaczej. Bo jak mógłby? Jak mógłby być wart cokolwiek więcej poza tym ciałem? Teraz poznaczonym bliznami.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5175), Nicholas Travers (3537)




Wiadomości w tym wątku
[16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 27.10.2023, 22:33
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 30.10.2023, 20:54
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 30.10.2023, 23:04
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 31.10.2023, 17:21
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 31.10.2023, 23:34
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 01.11.2023, 00:55
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 01.11.2023, 23:58
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 02.11.2023, 17:20
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 04.11.2023, 22:12
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 04.11.2023, 23:45
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 05.11.2023, 17:03
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 05.11.2023, 18:14
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 07.11.2023, 21:49
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 13:20
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 09.11.2023, 11:37
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 09.11.2023, 18:13
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 15.11.2023, 16:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa