Norka miała nadzieję, że Mabel spodoba się ten pomysł. Zawsze było trudno trafić w gusta dzieciaków, bywały dosyć kapryśne, szczególnie jeśli coś nie szło po ich myśli. Córka jednak nie wspominała o żadnym miejscu, które jakoś najbardziej chciałaby odwiedzić, miała nadzieję, że miejsce, które wybrała jej się spodoba, że nie zapomni nigdy o tej wyprawie, w końcu to było ważne. Wspólne wspomnienia, które kolekcjonowały. Czasy były dosyć mocno niepewne, więc musiały łapać chwile, cieszyć się sobą, póki jeszcze istniały. Nie, żeby Norka wybierała się na drugi świat, aczkolwiek wiele ostatnio widziała. Sporo przeżyła, zdawała sobie sprawę, że zagrożenie jest realne i w każdym momencie może się jej coś przytrafić. Wiedziała, że córka będzie miała dobrą opiekę, w końcu jej rodzice, czy rodzice chrzestni Mab też bardzo mocno angażowali się w jej wychowanie. Tyle, że Brenna i Erik również ryzykowali swoje życia, jeszcze bardziej niż ona. Wolała nie myśleć, co musiałaby zrobić, gdyby stała im się krzywda. Nie sądziła, że łatwo by było przekazać taką informację Mabel. Czas jednak odsunąć od siebie te wszystkie smętne myśli i cieszyć się tegorocznym dniem dziecka.
- Wydaje mi się, że wszystkie. Jesteś N - A - J - L - E - P - S - Z -A - Powiedziała do córki wielkimi literami, aby ta faktycznie wzięła do siebie jej słowa. - Mało kto ma taką wiedzę, szczególnie w twoim wieku. - Starała się budować jej pewność siebie, szczególnie, kiedy chodziło o jej największe zainteresowanie, jakim były rośliny. Tak właściwie, to wcale nie dziwiło jej to, że okazało się to jednym z jej koników. Sama Norka od zawsze miała podobnie, więc gena nie wydłubiesz, a co w rodzinie to nie zginie.
- Oczywiście, pamiątki są obowiązkowe, ale jak będziemy wychodzić. - Gdyby teraz zahaczyły o te sklepiki musiałyby to wszystko nieść ze sobą, co wcale nie ułatwiało zwiedzania.
Odstały swoje w kolejce, Norka zakupiła bilety - przygotowała się nawet specjalnie na tę okazję i zaopatrzyła w mugolskie pieniądze. Miała nadzieję, że w wystarczającą ilość, chociaż zainteresowała się tematem na tyle, żeby faktycznie wiedzieć, jak to działa u mugoli.
Weszłe do środka, a ogrody botaniczne zachwyciły je swoimi kolorami. - Prowadź słońce, w którą stronę chcesz iść najpierw. - W końcu to był jej dzień i ona powinna decydować o tym, co chce zobaczyć.