06.11.2023, 19:19 ✶
Cresswell znikł jej gdzieś z oczu. Nie był to może olbrzymi atak, ale z racji na miejsce oraz pole na pewno wywołał wielkie zamieszanie. Niektórzy umykali po tym, jak wydostali się z hali, przechodnie z kolei zatrzymywali się w pobliżu, najwyraźniej chcąc sprawdzić, co się dzieje. Część ludzi deportowała się, inni z kolei się aportowali – najpierw pracownicy Ministerstwa, ale też kiedy Nora ruszyła w stronę dziecka, pojawiła się z powietrza pierwsza osoba bez munduru, która wpadła do hali, nawołując czyjeś imię. Może dowiedziała się o ataku, a wiedziała, że ktoś będzie na jarmarku?
Dziecko łkało i trzęsło się, kiedy Nora do niego podeszła. Nie przestało płakać, chociaż spojrzało na nią wielkimi oczyma i spróbowała coś powiedzieć – ale słowa nie wydostawały się ze ściśniętego gardła. Za to Figg dosłyszała gdzieś nawoływania – chyba ktoś próbował znaleźć swoje dziecko?
Dziecko łkało i trzęsło się, kiedy Nora do niego podeszła. Nie przestało płakać, chociaż spojrzało na nią wielkimi oczyma i spróbowała coś powiedzieć – ale słowa nie wydostawały się ze ściśniętego gardła. Za to Figg dosłyszała gdzieś nawoływania – chyba ktoś próbował znaleźć swoje dziecko?