• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[17.06.1972] This is a man's world

[17.06.1972] This is a man's world
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#39
08.11.2023, 18:34  ✶  
Co dzień ta sama zabawa się zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny:
Chcesz rozbić taflę szkła,
a ona się ugina
I tam są wszyscy,
a naprzeciw
Ty

Ich scysja była straszna. Nie był już jednak dzieckiem, które by nie rozumiało, że niektórych ludzi się po prostu nie da pogodzić i nie mogą znaleźć między sobą języka wspólnego. Nawet to rozumiał. Nie potrafiłby traktować przecież tak samo Śmierciożercy co... co kogokolwiek innego? Porównywanie zbrodniarzy, którzy mordują do rodziny, heh. Ale oni dogadać się nie potrafili. Na żałowanie swoich decyzji i swojej słabości jeszcze miał przyjść czas. Tu i teraz była przestrzeń na bardzo niewielką ilość odczuć i myśli. O ile była na cokolwiek. Rozległa przestrzeń wydawała się być morzem, które obmywało samotną plażę z dala od domów, z dala od wsi i wielkich miast. Tylko wiatr, twoje ślady na piasku i sól, która wżera się w rany. Nigdy nie będzie już nic tak samo w tym domu. Nie będzie też takie samo poza nim.

Chciał się wtrącić między ich słowa, zaprzeczać, że przecież Florence nie jest tu niemile widziana, bo on ją zaprosił. Z tą małą różnicą, że to było rozpaczliwe wołanie o pomoc, a nie zaproszenie. To on jednak ją tu ściągnął - czy miał prawo? Zgodnie ze słowami Edwarda żadnego, bo to w końcu nie był jego dom. Dobrowolnie go opuścił, bo nawet kiedy tu był to nigdy do końca nie był jego. Czuł się tu obco. I nie zmieniło się to również teraz, kiedy zdecydował się wrócić sądząc, że znajdzie tu schronienie i spokój, którego nie mógł znaleźć w swoim własnym domostwie. Bardzo się pomylił. Nie miał więc prawa jej tu zapraszać ani prosić o zostanie, a nawet lepiej, żeby odeszła. Nie będzie jej szargać nerwów, ani Edward nie będzie się dalej pieklił. Nie chciał rozmawiać z ojcem sam na sam, nie chciał, żeby Florence zostawiała. Nie chciał odejść, ale nie chciał zostać.

Wyciągnięta do niego dłoń była jak mała iskierka, która rozpalała świece. Przy której było ci zimno, ale wystarczyło wyciągnąć dłonie do płomienia. Na razie to była tylko iskra, ale jego wyobraźnia już mówiła, że przecież mogłoby powstać z tego cokolwiek więcej, jeśli tylko odpowiednio mocno się postara. Florence znała go aż za dobrze. Chciał złapać tę dłoń z nadzieją, że magicznie coś się zmieni. Ale nie zdążył nawet unieść swojej ręki, kiedy rozległy się jej słowa. Słowa, które były jak ostry odłamek kamienia przesuwający się krawędzią po szkle. Drgnął. Patrzył się na wyciągniętą w jego kierunku dłoń i zwątpił. Jakie to wszystko było... marne. Całe to żałosne życie uganiania się za miłościami i spojrzeniami, żeby... skończyć w takim punkcie, gdzie chyba nie jest się niczego wartym nawet w oczach ojca. Ach, albo nie - jest się wartym! Dopóki było się takim, jakim on chciał, żeby się było. Dopóki tańczyło się do jego melodii. Zawahał się. Czy to było warte? Ha... Nie chcę tu być. Nie chciał zostawać w tym gabinecie, nawet nie chciał zostawać w Keswick. Poczucie własnej wartości zostało zmiażdżone już ojcowskim butem, co pozostało z niego zbierać? Edward sam porył to szkło swoimi pazurami. Florence dołożyła kolejną część.

Czuł się prawie tak, jakby zdradzał Florence, kiedy wyciągnął dłoń, by dotknąć ojcowskiej dłoni. Ciepłej. Silnej. Chciał się na niej uwiesić, uczepić niej, chciał, żeby była jego siłą. Ale nią nie była. Co by go bardziej unieszczęśliwiło? Brak jego akceptacji czy może... ale czy w nim w ogóle była jakakolwiek akceptacja? Może to po prostu nie miało sensu - te ciągłe próby.

Było mu to chyba wszystko już jedno.

Ile musiałby być wart, żeby zadowolić Edwara Prewetta?

Pozwolił swojej dłoni wyślizgnąć się z dłoni ojca.

- Dziękuję ojcze, ale pójdę się położyć. Przepraszam za... kłopot. - Za siebie? W zasadzie... Spojrzał w te piękne oczy wyrażające siłę i teraz odrobinę irytacji - zapewne względem Florence i niego samego. Chciał powiedzieć, że Florence ma rację, że to niesprawiedliwe, że na to nie zasłużył, że przecież tak się stara, więc zasłużył na coś lepszego. Zamiast tego z jego ust wydobyło się inne zdanie. - Nikt nigdy nie zranił mnie tak jak ty. Wiesz, dlaczego? Bo śmierć uczucia jest o wiele dotkliwsza niż śmierć cielesna. - Opuścił wzrok i obrócił się w stronę drzwi, żeby stąd wyjść. I niech to będzie nawet ucieczka. Trudno. Nie wytrzymałby powrotu na tamten fotel i nawrót tych wszystkich pytań, które były dla niego zbyt trudne. Minął się z Kevinem w drzwiach.

I tylko bilet został na podłodze tam, gdzie był.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Edward Prewett (8117), Florence Bulstrode (2364), Laurent Prewett (9618)




Wiadomości w tym wątku
[17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 06.10.2023, 21:01
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 11:11
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 07.10.2023, 18:40
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 21:58
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 08.10.2023, 18:32
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 22:48
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 09.10.2023, 15:03
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 09.10.2023, 17:13
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 10.10.2023, 21:29
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 10.10.2023, 23:08
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 12.10.2023, 18:40
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 19:56
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 14.10.2023, 18:13
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 14.10.2023, 18:32
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 16.10.2023, 21:29
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 16.10.2023, 21:49
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 18.10.2023, 22:32
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 18.10.2023, 23:06
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 21.10.2023, 22:30
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 21.10.2023, 22:57
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 22.10.2023, 19:04
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 22.10.2023, 23:28
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 27.10.2023, 21:45
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 27.10.2023, 22:26
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 28.10.2023, 16:34
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 28.10.2023, 19:22
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 28.10.2023, 23:53
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 29.10.2023, 18:47
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 30.10.2023, 08:19
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 30.10.2023, 10:24
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 30.10.2023, 22:23
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 30.10.2023, 22:38
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 30.10.2023, 23:20
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 01.11.2023, 20:28
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 01.11.2023, 20:46
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 01.11.2023, 21:25
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 07.11.2023, 23:25
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 08.11.2023, 00:14
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 18:34
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 11.11.2023, 18:17
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Florence Bulstrode - 11.11.2023, 21:14
RE: [17.06.1972] This is a man's world - przez Edward Prewett - 14.11.2023, 20:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa