• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu

[18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#11
08.11.2023, 19:36  ✶  

Całokształt jej niebezpieczności zawierał się w otuloną kaszmirowym szalem dualizmie duszy; z jednej strony miękka jak galaretka, ulotna jak babie lato i lepka jak nicie waty cukrowej – potrafiła budzić atawistyczne przerażenie, o którym nie śniło się nawet najbardziej wyrachowanym, skąpanym w maśle brutalności okrutnikom. A ona – drobna i mikra, bardziej kobieca, aniżeli butnie chłopięca – przybierała maskę skutej chłodem lichwiarki, która za nic miała wartość życia i istnienia ludzkiego. Jej wychowanie w końcu, było oblepione ciepłym sokiem orkiestr wybijających pory roku, sweterkami z monogramami i snobistycznym akcentem – nikt nie spodziewał się, jak wielki, gargantuiczny wręcz potwór, umości się na dnie klatki żeber; a niekarmiony krwią, obijał się o płuca, żądając natychmiastowego wybuchu gwałtownej, acz metodycznej agresji.

Czasami wodziła niespokojnie wzrokiem za Macmillanem; a w jej spojrzeniu było coś efemerycznie ulotnego. Obserwowała spójność i spokój w jego ruchach, nieprzebrniętej fosy naturalnej stoickości. Nawet jeśli myślała o nim brudnie, to myśli te zawierały się i kończyły na jednej pięciolinii, nie pozwalając umknąć temu, co niewidoczne. Uwielbiała działać w jego asyście; pracować jak prawdziwa, skuta mroźnym szronem okrucieństwa artystka, której w fatalistycznym ukracaniu życia nie miała sobie równych.

Alexander z kolei, był zupełnie inną, zamkniętą w brylantowej szkatułce kwestią. Miłość kwitła w niej niespokojnie, dotrzymując kroku trawiącej nienawiści – czuli do siebie wszystko, całą paletę emocji, poza obojętnością. Możliwe, że dlatego stała się dla niego największym spośród narkotyków – a po biały szron sięgał wszak nader chętnie; zwłaszcza, gdy miał słać ku niej zaćpane listy.

Dlaczego piszesz do mnie zawsze naćpany? – dzwoniło pośród liter, układających się w zwięzłe słowa.

Ich ślub był czymś zupełnie niespodziewanym; tym bardziej, że zawierając go, znaczyła ją przysięga z Leandrem. Odruchowo schowała dłoń do szaty, wyczuwając okrągły, stalowy pierścionek z grawerem moja – zawsze przypominał jej o tym, co przysięgali przed bóstwami i równie pijanym jak oni, szamanem.

Dopiero inkantacja rzucona przez Murtagha wyrwała ją z wartkiego potoku wspomnień i wartości, których przecież nie miała za grosz. Nie kochała przecież nikogo tak gorliwie jak papierosów i własnej sławy.

– Fabian – rzekła komicznie parodiując załkane słowa dziewczyny, z niejakim obrzydzeniem do ich rozbitej barwy, urywanej solidnymi pociągnięciami nosem. – Musi być słodki. Czy wiesz, co robię ze słodkimi chłopcami? – zabrzmiała pytaniem, unosząc jedną brew. Zbliżyła się do niej niebezpiecznie blisko, pochylając się nad jej obliczem, dzieląc je dystansem kilkucentymetrowym. – Jem ich na śniadanie – odparła, a przeraźliwie niebezpieczny uśmiech ulokował się na jej wargach.

Żądza krwi rozgorzała na dobre w kruchym ciele.

– Absolutnie nie jest tego godna – odparła miękko na słowa Macmillana.

Skrzyżowawszy ręce na piersi, poczęła przemierzać ponownie pomieszczenie, a myśli parszywe i brutalne wypełniały jej umysł bez reszty. Palce świerzbiły niespokojnie, welon rzęs coraz częściej uginał się pod swoim ciężarem, a oddech nieznacznie przyspieszył. Zatrzymała się dopiero przy tablicy korkowej, na której widniały podstarzałe sepią, czarno-białe zdjęcia – na jednym z nich była ich ofiara w towarzystwie ryżego chłopca o uśmiechu cherubina. Uniosła dłoń i zerwała je z ówczesnego miejsca przylegania.

– Czyżby był to Fabian? – spytała tonem ociekającym słodyczą. – Słuchaj mnie teraz uważnie – podeszła do niej, prędko pokonując kilkumetrową odległość, pochylając się nad nią, ręce oparłszy o ramiona krzesła. – Zadbamy o to, że będziesz pamiętać tylko to, czego sobie zażyczymy. Zdjęcie zachowam na pamiątkę, abyś mogła być pewna, że jeszcze jeden szlamowaty ruch, a zajmiemy się też nim.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Loretta Lestrange (2617), Murtagh Macmillan (2550)




Wiadomości w tym wątku
[18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 28.10.2023, 00:33
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 28.10.2023, 01:13
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 28.10.2023, 12:30
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 30.10.2023, 16:24
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 01.11.2023, 13:00
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 01.11.2023, 15:34
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 01.11.2023, 16:11
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 02.11.2023, 11:15
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 02.11.2023, 15:46
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 02.11.2023, 20:45
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Loretta Lestrange - 08.11.2023, 19:36
RE: [18 kwietnia 1972] Loretta i Murtagh / Ulica Śmiertelnego Nokturnu - przez Murtagh Macmillan - 12.11.2023, 12:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa