09.11.2023, 02:48 ✶
-Stanowczo, tak jest lepiej - zgodzi się. Zdecydowanie postawienie sprawy w tak jasny sposób pozwalało mu nie zakładać mylnie, że będą strzec swoich pleców niczym niańki. - Dzięki temu nie będę naiwnie czepia się twojego płaszcza, oczekują pomocy na każdym kroku - rzucił niby żartobliwie, ale w sumie to była prawda i dobrze o tym wiedział.
Odetchnął, nigdy by nie podejrzewał, że wszystko pójdzie tak łatwo i gładko. A może zaraz wstanie, powie, że żartowała i żeby szukał kogoś innego? Oj tak, taka możliwość przebiegła mu kilkukrotnie przez głowę. W końcu kto by się zgadzał na nie wiadomo czy nie niebezpieczną wyprawę bez choćby zaliczki? Zaiste była ciekawą osobą.
Skinął głową niewerbalnie zgadzając się na to co zaproponowała. - Niech będzie i tak, ale zadbam, abyś otrzymała odpowiednią zapłatę, w końcu to nie prowadzisz działalności charytatywnej - mógł przystać na to, żeby rozliczyli się już po zakończeniu tej wyprawy, choć nie do końca było mu to na rękę, bo nie mógł zaplanować wydatków, to jednak mógł się dostosować.
Ale co tu teraz powiedzieć? Żeby nie wyjść na dziwnego jegomościa, co się wiecznie gapi weń jak ciele w malowane wrota opuścił spojrzenie na stolik i wpatrywał się przez chwilę w śpiącego jeża. Skończyli omawiać szczegóły wszelkie, które obecnie mieli do przedyskutowania - jeżeli chodziło o zwykłe rozmowy o wszystkim i niczym, był w nie tragiczny, nigdy nie wiedział jak je zacząć, kiedy kontynuować a kiedy przerwać. Dlatego, gdy tylko zdał sobie z czegoś sprawę to wypalił.
- Dzisiaj wyślę do ciebie moją wilgę, ale nie czuj presji, po prostu ona odnajdzie mnie najszybciej i przekaże mi wiadomość kiedy już wybierzesz datę
Odetchnął, nigdy by nie podejrzewał, że wszystko pójdzie tak łatwo i gładko. A może zaraz wstanie, powie, że żartowała i żeby szukał kogoś innego? Oj tak, taka możliwość przebiegła mu kilkukrotnie przez głowę. W końcu kto by się zgadzał na nie wiadomo czy nie niebezpieczną wyprawę bez choćby zaliczki? Zaiste była ciekawą osobą.
Skinął głową niewerbalnie zgadzając się na to co zaproponowała. - Niech będzie i tak, ale zadbam, abyś otrzymała odpowiednią zapłatę, w końcu to nie prowadzisz działalności charytatywnej - mógł przystać na to, żeby rozliczyli się już po zakończeniu tej wyprawy, choć nie do końca było mu to na rękę, bo nie mógł zaplanować wydatków, to jednak mógł się dostosować.
Ale co tu teraz powiedzieć? Żeby nie wyjść na dziwnego jegomościa, co się wiecznie gapi weń jak ciele w malowane wrota opuścił spojrzenie na stolik i wpatrywał się przez chwilę w śpiącego jeża. Skończyli omawiać szczegóły wszelkie, które obecnie mieli do przedyskutowania - jeżeli chodziło o zwykłe rozmowy o wszystkim i niczym, był w nie tragiczny, nigdy nie wiedział jak je zacząć, kiedy kontynuować a kiedy przerwać. Dlatego, gdy tylko zdał sobie z czegoś sprawę to wypalił.
- Dzisiaj wyślę do ciebie moją wilgę, ale nie czuj presji, po prostu ona odnajdzie mnie najszybciej i przekaże mi wiadomość kiedy już wybierzesz datę