09.11.2023, 03:56 ✶
Dora uśmiechnęła się do nich lekko, kiedy wyciągnęła z torby zebrane rzeczy i podała je Mavelle. W jej ruchach było jednak pewne zawahanie, bo zwyczajnie obawiała się, że zorganizowane przez nią ubrania mogły okazać się bezużyteczne. Że wybrała źle, a przez to nie uda im się podjąć dalszego tropu Catherine. Pokiwała lekko głową, kiedy Bones zasugerowała dworzec, zwyczajnie nie czując, że był to zły wybór w tym momencie, bo prędzej czy później Barlow i tak chyba musiała się tam znaleźć.
Odetchnęła z wyraźną ulgą, kiedy okazało się, że Mavelle była w stanie podjąć trop z pomocą przyniesionych przez nią ubrań. Szła dwa kroki za nią, rozglądając się po King's Cross i po twarzach mijanych ludzi, tak zaaferowanych swoim własnym życiem i śpieszących się na perony lub z nich, mijających ich trójkę bez większego zastanowienia. Istniała szansa, że i tutaj ktoś mógł próbować ich obserwować, ale Crawley nie mogła wyobrazić, że byłoby to łatwe zadanie z tak dużą ilością ludzkiej masy przelewającej się przez to miejsce.
Usmiechnęła się mimowolnie, widząc plakietkę peronu dziewiątego. Jeszcze nie tak dawno sama wchodziła i wychodził z tego peronu, kiedy rozpoczynał się i kończył rok szkolny, a mimo wszystko wywoływało to przyjemne wspomnienia.
Na słowa Mav kiwnęła krótko głową, rozglądając się za wspomnianym rozkładem i szybko podchodząc do niego, palcem szybko przejeżdżając po liście odjazdów z tego konkretnego peronu. Jeśli jednak Bones złapała coś przy przejściu na ukryty peron, oderwała się od lektury i ruszyła za nią, bo przecież w takim wypadku na niewiele by im się przydał mugolski rozkład.
Odetchnęła z wyraźną ulgą, kiedy okazało się, że Mavelle była w stanie podjąć trop z pomocą przyniesionych przez nią ubrań. Szła dwa kroki za nią, rozglądając się po King's Cross i po twarzach mijanych ludzi, tak zaaferowanych swoim własnym życiem i śpieszących się na perony lub z nich, mijających ich trójkę bez większego zastanowienia. Istniała szansa, że i tutaj ktoś mógł próbować ich obserwować, ale Crawley nie mogła wyobrazić, że byłoby to łatwe zadanie z tak dużą ilością ludzkiej masy przelewającej się przez to miejsce.
Usmiechnęła się mimowolnie, widząc plakietkę peronu dziewiątego. Jeszcze nie tak dawno sama wchodziła i wychodził z tego peronu, kiedy rozpoczynał się i kończył rok szkolny, a mimo wszystko wywoływało to przyjemne wspomnienia.
Na słowa Mav kiwnęła krótko głową, rozglądając się za wspomnianym rozkładem i szybko podchodząc do niego, palcem szybko przejeżdżając po liście odjazdów z tego konkretnego peronu. Jeśli jednak Bones złapała coś przy przejściu na ukryty peron, oderwała się od lektury i ruszyła za nią, bo przecież w takim wypadku na niewiele by im się przydał mugolski rozkład.
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.