• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas

[16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#16
09.11.2023, 18:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.11.2023, 18:31 przez Laurent Prewett.)  

Niestety wśród ludzi zasada brania i dawania wcale nie była oczywista. Pisana mądrościami sprawiedliwych, bo tak głosiło prawo - pragniesz kupić ten stół? Proszę bardzo, zapłać tyle, ile jest warte. Wymienialiśmy się wartościami i uznawaliśmy, że to właśnie jest sposób na życie w społeczeństwie. Czy to dobra materialne czy te mentalne, których niby nie dało się zliczyć w pieniądzu, a jednak ludzie wokół płacili również za wiedzę. Tak jak można było zapłacić za ciało. Tak, zdecydowanie w tym świecie można wziąć i nie dać niczego w zamian. Czasem należy uważać na to, czego się zapragnie, a w innych przypadkach - uważać na to, czy dostaniesz coś w zamian za spełnienie cudzych pragnień. Do Laurenta nie docierało to, jak bardzo nastawiony na zysk może być umysł mężczyzny naprzeciwko niego. Że ta gra, którą on podejmował, była wynikiem jego irytacji na poczuciu tracenia. Ponieważ to, co oferował selkie to było za mało, albo raczej: nie było tym, czego szukał. Szczególnie, że ten konkretny selkie nie był zainteresowany dawaniem czegokolwiek za bezcen. Nawet jeśli miał tak małe poczucie własnej wartości, to przecież... coś był chyba wart. Prawda?

- Nie. - Odpowiedział po chwilce zastanowienia, bo i zastanowił się - czym mógłby się interesować Nicholas. Yaxley. - Znam przynajmniej jedno twoi zainteresowanie - magiczne stworzenia. Co dalej... gdybym miał zgadywać obstawiłbym książki, może historię... poznawanie jakiś historii? - Przymrużył lekko oczy przypatrując się Nicholasowi z nieco rozbawionym uśmiechem, jakby przynajmniej on się dobrze bawił. Lubił zgadywać. Albo raczej - lubił czynić pewne założenia, z którymi potem konfrontował ludzi, żeby przekonać się, czy miał rację. - Dodałbym do tego coś kolorowego, ale nie angażującego... teatr? Nie jestem przekonany, czy kierunek sztuki jest odpowiedni... - Tym nie mniej nawet o zainteresowaniach można było rozmawiać w sposób interesujący. Tak jak i o tym, czy właśnie pada czy świeci słońce. Magia słów. Magia pejzażu. Słowa i ton były jego barwami, a usta pędzlem, którym mógł malować świat i zamienić największą nudną, szarą rzeczywistość w coś barwnego i pięknego. Tylko dla Nicholasa to było niebezpieczne. Ponieważ obraz za szybko się zmieniał. Dopasowywał do niego samego. Kiedy nie chcesz dać się poznać takie towarzystwo rzeczywiście mogło być tylko niebezpieczne i problematyczne.

- Przetrwać? - Uśmiechnął się półgębkiem z filiżanką przy wargach. Kolejny łyk i oderwał rozkoszny napar od ust. - Ale Nicholasie, to jak smutna egzystencja, a nie życie. - Ostatnim razem na taką bezczelną szczerość pozwalał sobie przy osobie, która otworzyła go... nie, nie siłą. Sposobem. Teraz prowadziła go jakaś linia opętania przez mizerne poczucie choroby. Tego serca, które zatruwało też umysł. - Obyś ochronił tym murem to, na czym ci zależy. - Cokolwiek chciał chronić. Swoje serce? Umysł? Bo skoro wspominał, że można samemu mur wznieść... ach. Oczywiście, że można. Miał przyjaciółkę, która robiła to samo - oklumentka. Ale chronić się murem, a ostrzyć mroźne pazury jak Nicholas to dwie różne rzeczy. Jego mocne spojrzenie teraz parzyło. Wytrzymał je. Szczególnie, że zaraz pojawiła się kolejna odpowiedź.

Padło jedno słowo z ust Nicholasa. Nicholas już widział wcześniej tą mimikę Laurenta. Triumf. Wygrał. Laurent odetchnął i przymknął na moment oczy w zasadzie wcale nie będąc do końca zadowolonym z odpowiedzi, jakie uzyskał. Co było prawdą, co było kłamstwem? Mógł tylko przysłaniać się tym, co chciałby, żeby było kłamstwem. W zasadzie był nawet wdzięczny, że Nicholas nie wyłamał się brakiem cierpliwości. Że to spotkanie potoczyło się właśnie tak. Bo ta wygrana nie do końca była triumfem nad samym Kayem. To było jego własne zwycięstwo, które sprawiło, że poczuł się trochę lżej. Jeden ciężar został zdjęty. Ale miał się pojawić inny - z drugiej strony. Na razie nie zdawał sobie z niego sprawy.

- Cóż, dziękuję w takim razie za bajeczne spotkanie. - Podniósł się ze swojego miejsca. - To była wyjątkowo dobra kawa.  - Wyciągnął dłoń do Nicholasa. - Do widzenia, Nicholasie. - Choć może powinien był powiedzieć "do zobaczenia". Chciał niemal zapytać, czy klątwa nadana na niego kiedyś nadal będzie działała po tym wyczerpującym spotkaniu - bo było wyczerpujące. Mentalnie i uczuciowo. Nie zapytał. Skierował się do kelnerki, żeby zapłacić jej za kawę i skierował się do wyjścia, zostawiając za sobą zapach kawy i swoich piżmowych perfum.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5175), Nicholas Travers (3537)




Wiadomości w tym wątku
[16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 27.10.2023, 22:33
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 30.10.2023, 20:54
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 30.10.2023, 23:04
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 31.10.2023, 17:21
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 31.10.2023, 23:34
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 01.11.2023, 00:55
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 01.11.2023, 23:58
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 02.11.2023, 17:20
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 04.11.2023, 22:12
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 04.11.2023, 23:45
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 05.11.2023, 17:03
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 05.11.2023, 18:14
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 07.11.2023, 21:49
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 13:20
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 09.11.2023, 11:37
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 09.11.2023, 18:13
RE: [16 lipca 1972r.] Kawiarnia na Pokątnej - Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 15.11.2023, 16:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa