• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings

[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#20
12.11.2023, 02:26  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.11.2023, 02:26 przez The Edge.)  
Rozpoczęli to wymienianie się zaczepkami delikatnie, ale przy Flynnie ciężko było tę delikatność zachować. Facet był tak subtelny, jak subtelna była jego biografia - wcale. Skoro Cain wciąż w to grał, skoro nie opuścił głowy ani nie uciekł spojrzeniem w bok, to dał mu przyzwolenie na pójście o krok dalej, ale taki naprawdę duży. Dla pobudzenia wyobraźni celowo i wręcz bezczelnie zaczesał za ucho garść tych swoich ciemnych pukli, bo dobrze wiedział, co można było z nimi zrobić w scenie, jaką zamierzał tu przytoczyć.

- Rękę? Panie władzo, skoro już jestem skazańcem, choćbyś i mi nią przyjebał, to nie zmyje tych wszystkich win. Mój anioł stróż szepnął mi na ucho, że Bóg preferuje pokuty na kolanach.

Mówiąc to, brzmiał śmiertelnie poważnie. I bardzo świadomie mu tę scenę w wyobraźni wyrysował.

Jeżeli jego anioł stróż faktycznie istniał, to musiał być wiecznie zajęty albo pijany. A może po prostu uciekł przez to, że Flynn pozostawał od lat głuchym na jakiekolwiek religijne dyrdymały ateistą. Nie znaczyło to oczywiście, że się na religii nie znał - wręcz przeciwnie, dobrze poruszał się zarówno w podstawach wierzeń mugolskich jak i w koncepcji wędrówki energii magów. Żadna z nich nie pozostawiała w nim jednak żadnych złudzeń - śmierć była ostatecznym końcem, inaczej to wszystko nie miałoby sensu. Ale pieprzyć te wszystkie koncepcje, to było opium dla ludzi słabych i niezdolnych do pogodzenia się z własnym przeznaczeniem. Każda z nich, gdyby tylko była tą prawdziwą, skazałaby jego duszę na stracenie. Między innymi za to, jak z nich drwił, wypaczając święte dla nich rzeczy na potrzeby swoich nachalnie wciskanych Cainowi, erotycznych fantazji.

- Legi... nie pracujesz już w policji? - Zadał głupie pytanie, ale odpowiedź dotarła do niego dopiero po dłuższej chwili. Te dwie rzeczy nie przeczyły sobie przecież, świat nie był czarno-biały. To nie bycie policjantem było tutaj przeszkodą, tylko niechęć w wyobrażaniu sobie Bletchleya w scenie, w której korzysta z czegoś wątpliwego moralnie, lub kiedy wpada w tarapaty. Z jakiegoś powodu preferował sytuację, kiedy jego najgorszym błędem był... on. - Bezwzględne dla kogo? Zaryzykuję rzucenie tekstem, że masz na to za miękki brzuszek. Poryczałbyś się po jednym wspomnieniu, nieważne jakbyś je ze mnie wydobył. - A tego, że go to bardzo porusza, że człowiek się sypie, jak mu zależy, Flynn nie skomentował wcale. Bo tego nie zrozumiał. Naburmuszył się tylko na moment i odetchnął ciężko. To zdecydowanie wykraczało poza jego strefę komfortu.

- Zamiast wpisywać mi to imię w akt urodzenia - chociaż tak naprawdę nie miał pojęcia, czy posiadał jakiś akt urodzenia - matka mogła po prostu podpisać w szpitalu ten dokument, że mnie nie chce. - Nie podzielił jego entuzjazmu (a to czy był udawany to inny temat), ale miał ku temu dosyć oczywiste powody. Dali mu to imię ludzie, którzy go już (a może nigdy) nie chcieli. Więc jakie to było imię? Żadne. Brzmiało bardziej jak ciekawostka, którą mógł się podzielić, niż coś, co go faktycznie określało. - Poza tym - onomastyk, hę? Zapomniałeś wyjaśnić mi trudne słowo. - Bardzo dobrze by się bawił, gdyby Cain nie zadał żadnego pytania? Bo czy to wszystko było głupie? Pewnie nawet bardzo, ale powrót do tego kontaktu był przyjemny, dlaczego więc miałby z tego zrezygnować, robić sobie pod górkę? Chciał czuć przyjemność, a nie wieczną rozpacz. Niestety pytanie zostało zadane, a ich splecione dłonie nagle wydały mu się być strasznie ciężkie.

- Z twojego życia czy z Londynu? - Jeszcze raz mocniej zacisnął palce na jego ręce, a potem puścił ją, żeby się szybkim ruchem podnieść do siadu. Nie wstał z ziemi, ale teraz już po prostu musiał sięgnąć po trzeciego papierosa, a wciąż nie zamierzał dmuchać mu dymem w twarz. - Ah, odpowiedź jest w sumie taka sama - rzucił, chwytając za porzuconą paczkę. Odpowiedział dopiero po zaciągnięciu się drugi raz. - Byłem pewny, że jakbym cię nie zostawił, skończyłbyś w najlepszym przypadku z roztrzaskaną głową. Przestałem wykonywać jej polecenia bez oporu, więc zaczęła mi grozić. - Strzepał opadający popiół ze swoich spodni, wpatrując się jakikolwiek punkt inny niż twarz Bletchleya. - Odbiło jej już do końca. - Nie powiedział tego z pogardą, jakiej można się było po tym spodziewać. Bo to nie była taka opowieść. On przecież Fontaine kochał. I nie kiedyś - kochał ją wciąż, tylko nie był już sam pewien, czy to uczucie żywił do niej samej, skoro wciąż na niego polowała, czy po prostu do wspomnień, w których wciąż jeszcze przypominała człowieka i otaczała go ciepłem.

@Cain Bletchley


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cain Bletchley (19365), The Edge (14638)




Wiadomości w tym wątku
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 18.10.2023, 20:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 20.10.2023, 00:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 20.10.2023, 09:57
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.10.2023, 03:06
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 22.10.2023, 10:11
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 23.10.2023, 12:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 23.10.2023, 13:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.10.2023, 01:08
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 26.10.2023, 10:40
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.10.2023, 11:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 30.10.2023, 17:27
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 16:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 18:53
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 21:04
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 04.11.2023, 02:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 04.11.2023, 13:49
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 09.11.2023, 14:28
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 10.11.2023, 22:48
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 02:26
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 15:24
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 21:07
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 22:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 14.11.2023, 23:16
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 15.11.2023, 00:32
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 00:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 11:58
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 22:23
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 23:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 17.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 17.11.2023, 14:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 19.11.2023, 14:55
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 19.11.2023, 21:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.11.2023, 18:09
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 25.11.2023, 11:05
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.11.2023, 21:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 28.11.2023, 23:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.11.2023, 00:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa