• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On

[ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#20
12.11.2023, 19:59  ✶  

Nikt nie powinien patrzeć na drugiego człowieka przez pryzmat jego rodziny. Przez krew, która w nim płynie, a może w jej przypadku to nawet nie była krew. Może to było pokrewieństwo na papierze, a może takie, które sprawia, że mówisz do kogoś per siostro, per bracie, choć nie ma między wami absolutnie żadnej linii krwi ni urzędowej. Nikt nie powinien, a z drugiej strony całe życie był pojony przekonaniami, że ta rodzina to taka, tamta taka, tę lubimy, a tamtej już nie. Tylko dlatego, że miał konkretne nazwisko przypisane do swojego imienia. Sam prezentował się jak na Prewetta przystało. Nosił wysoko głowę przed ludźmi nieznajomymi i trzymał na wodzy swe słabości. Przecież był Prewettem. To musiało coś znaczyć, prawda? Krew była gęstsza niż woda i choć wszyscy krwawili czerwienią (pomijając Blacków) to ta krew nie była obojętna. Zdradzała przynależność, wystarczyło tylko zrobić badania... albo pokazać, do czego jesteś zdolny. Tylko Prewettowie tworzyli mówiące abraksany - jak mógłby się tego wyprzeć? Och i ach - a teraz byli tutaj szukając mianownika wspólnego Bellów. Czy raczej - on szukał. Czuł, że to był grunt nawet nie drżący, a trzęsący się. Pękał. Nie musiał być pogrzebany razem z Elaine. Powinien móc ją lekką ręką od siebie odsunąć, w końcu niewiele się znali, spotkali się te trzy, cztery razy. Kobieta, której zawdzięczał życie i którą nazywał aniołem. Dla której miał dzisiaj prezent - bo przyniósł jej pióro abraksana.

Czy tego chciała czy nie - nie mogła być normalną dziewczyną. Była przeklęta. Klątwa, którą przekazała jej matka krążyła w jej żyłach i w końcu miała ją zupełnie pochłonąć - o czym nie wiedział. Nie była normalną dziewczyną. Była jak księżniczka z bajki, królewna śnieżka tańcząca z wróbelkami. Z tym, że za nią wróbelki nie przepadały, bo czuły w niej lisa, który zaraz kłapnie swoimi szczękami. Będzie po wróbelku. Dla niego nie była normalną dziewczyną, bo zachowywała się początkowo na wiele sposobów, tylko nie normalnie. Sygnały ostrzegawcze powinien był widzieć wcześniej, były tam i czekały. To jak zniknęła ze szpitala bez słowa, jak potem się zachowywała przy duchu, jak chętnie poszła do jego domu. Boże. Mogła go otruć i zabrać, co by tylko chciała z domu. Byłaby do tego zdolna? Serce waliło mu naprawdę mocno i kiedy jedną dłoń splótł z jej palcami, drugą ułożył na klatce piersiowej czując w niej coraz mniej przyjemny i znany uścisk. Ten, który rozregulowywał oddech - na razie do małego stopnia.

- Nie naciskaj. - Poprosił, przymykając oczy. Bez paniki. Na pewno to wszystko dało się jakoś wytłumaczyć, porozmawiają i... i co dalej? Nie chciał, żeby naciskała. Najgorsze było to, że jeśli ten człowiek naprawdę wyszedł na prostą, zmienił swoje życie, to właśnie mógł je burzyć. Tak, jak nie chciałby, żeby ktoś tak wchodził do jego. Boże... Ale teraz naprawdę było za późno. Ponieważ on nie był mistrzem kłamstwa, a ona też głupia nie była. Rzygać się chciało. Było mu niedobrze na własne zachowanie i to, jak wprowadził tutaj coś całkowicie złego. Jak wprowadził chaos. - Nie. - Powiedział bardziej zdecydowanie, otwierając oczy, żeby na Elaine spojrzeć. - Nie mogę, Elaine, bo to nie jest moje życie. - Miał nadzieję, że to zrozumie. Ujął jej dłoń w obie swoje. - Nigdy nie życzyłem mu źle. Wręcz przeciwnie. Już i tak powiedziałem za dużo, nie uważasz, że jeśli ma tutaj nowe życie z wami to nie zechce, żeby przeszłość go prześladowała? - Ani ktokolwiek z tej przeszłości. Myśl, Prewett. Myśl, jak to odwrócić... - Ponieważ, Elaine, zdradził mnie strach przed przeszłością. Boję się, że przez Edga masz z nią coś wspólnego. Nie masz, prawda? Jesteś nadal tą samą wróżką z cyrku? - Błagam... błagam, niech tak będzie.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5843), The Edge (1514), The Little Fox (5226)




Wiadomości w tym wątku
[ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 19.10.2023, 21:34
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 10:33
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 20.10.2023, 16:04
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 23:15
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 21.10.2023, 20:06
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 23.10.2023, 12:51
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 27.10.2023, 18:16
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 29.10.2023, 19:59
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 31.10.2023, 19:48
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 02.11.2023, 12:07
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 03.11.2023, 12:56
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 05.11.2023, 16:27
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Edge - 06.11.2023, 00:36
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 08.11.2023, 22:06
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 11.11.2023, 12:46
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 11.11.2023, 17:19
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 11.11.2023, 21:21
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 12.11.2023, 02:05
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 12.11.2023, 19:08
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 12.11.2023, 19:59
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 13.11.2023, 18:20
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez Laurent Prewett - 14.11.2023, 18:54
RE: [ 01.07.1972 ] – The Show Must Go On - przez The Little Fox - 18.11.2023, 19:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa