• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką!

[09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką!
sedulous
Ambition tearing out the heart of you
Carving lines into you
Dripping down the sides of you
wiek
28
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
różdżkarz/snycerz/badacz
Smukła, dość wysoka jak na kobietę (172cm), niewyróżniająca się z tłumu. To co zapamiętasz po kilkusekundowej migawce, to jej ciemne włosy. Włosy, naturalnie przypominające puchową szopę, ujarzmia zaklęciami wygładzającymi. Niewielu wie, że jest pół-człowiekiem pół-pudlem, bo ten rytuał pielęgnacyjny odprawia już od 10 roku życia (dziękuję ci, świętej pamięci mamo!!) W półmroku niekoniecznie brzydka, ale dużo traci w starciu z bezlitosnym słońcem. Ujawni sińce pod oczyma i bladą, nawet trochę szarą cerę. Nie potrafi ubrać się stosownie do okazji, więc jeśli zauważysz, że w miejscu publicznym wygląda zaskakująco dobrze, to znaczy, że palce maczały w tym osoby trzecie. Głos ma raczej niższy, niż wysoki, ale wyjątkowo młody, trochę nawet dziecinny. Zawsze pachnie wiśnią. Prawdziwą czy jakimś syntetykiem magicznym, nikt nie jest w stanie stwierdzić.

Septima Ollivander
#7
14.11.2023, 01:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.11.2023, 01:37 przez Septima Ollivander.)  
W sumie czemu nie, wspólna wycieczka nikomu raczej nie zaszkodzi.
Uśmiech uplótł jej usta i przez chwilę nawet zdołała zapomnieć, że świat poza tą eskapistyczną baśnią istnieje. Zastanawiała się co czyhało w jego głowie, co dokładnie wplątywało się w myśli, które w powietrzu nigdy nie wybrzmiewały. Bo wiele rzeczy w życiu Leviego osunięte było płaszczem enigmy, a może po prostu nie do końca rozumiała mechanizmów bogatych, czystokrwistych rodzin ze skorowidza.
— To nie twoja wina — westchnęła, choć nie do końca wiedziała co miał na myśli — wiem, że Garrick niczego nie zaaranżowałby za moimi plecami, ale z drugiej strony zastanawiam się czasem, czy tak nie byłoby... prościej.
Bo wybrałby dobrze, chciała dodać, ale tak nie uczyniła. Wstydziła się tego wyznania i nawet z nie do końca dobrze wykalibrowanym systemem pojmowania zachowań i sytuacji społecznych, wiedziała że z desperacją nikomu nie było do twarzy. Ale Timmy nie do końca się tak czuła; pragnęła przede wszystkim wolności i trwania w swojej codziennej zwyczajności. Tworzenia w warsztacie, pisania, głupich podróży i jeszcze głupszych wypadów na Nokturn. A Garrick z pewnością zadbałby o to by żadna z tych rzeczy nie zniknęła z jej życia - no może poza Nokturnem.
Sekund poprzedzających upadek nie do końca zarejestrowała; najpierw leciała ku niemu, ale ciało nie zatrzymało się na dobre w objęciach Leviego, tylko zmiotło mężczyznę do tyłu niczym kula uderzająca w samotny kręgiel.
Było coś przyjemnego w lądowaniu na ciepłej, męskiej i wyrzeźbionej klacie, nawet jeśli ta klata należała do Leviego i cała ta fala przyspieszonego pulsu wymieszanego z dziwnym zamroczeniem tylko sprawiała, że czuła się niesamowicie speszona. Utknęła w tej pozycji na więcej sekund niż powinna, po czym odlepiła głowę od biedaka, acz niezbyt sprawnie (coś niepokojąco chrupnęło). Kiwnęła głową na zadane pytanie, bo więcej nie była w stanie z siebie wskrzesić pod odstrzałem jego smoczych źrenic. Fascynowały i otępiały, ale przyłapując się na bezczelnym gapieniu się w ich gęstwinę, zalewało ją strapienie oraz troska, na które nie mogła sobie teraz pozwolić.
Trochę nieudolnie, acz z werwą upartości udało jej się wyguzdrać i stabilnie stanąć na nogach. 
— Przepraszam, to nie mój dzień, jestem jakaś rozkojarzona — przemamrotała, próbując wyjść z tej sytuacji nie jak skończony przegryw. Wyciągnęła ku niemu dłoń, a raczej obie, by uniknąć kolejnego upadku.
— A tobie nic nie jest?
Otrzepała najpierw jego, potem siebie, wyciągnęła również różdżkę do naprawy lekko podartej sukienki, która najpewniej zahaczyła o cięższą gałąź. Przebadała go w poszukiwaniu zadrapań, ale na pierwszy rzut oka nic nie zobaczyła.
A może wolała mu nie patrzeć pod koszulkę.
Dotarli do jeziora niedaleko potem, buźka Timmy zdążyła już nabrać normalnych barw, wyzbywając się buraczano-malinowego odcienia. Zbliżając się ku tafli akwenu, stwierdziła iż wyczerpała limit podstawowych temat i mogła uderzyć w meritum.
— Wiesz już kto to? Poznałeś ją wcześniej?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leviathan Rowle (3302), Septima Ollivander (3120)




Wiadomości w tym wątku
[09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 12.10.2023, 14:09
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 14.10.2023, 01:01
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 16.10.2023, 00:07
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 21.10.2023, 21:22
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 23.10.2023, 22:35
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 09.11.2023, 02:25
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 14.11.2023, 01:31
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 02.12.2023, 04:11
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 18.12.2023, 16:07
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 06.01.2024, 08:48
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 06.02.2024, 01:30
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 14.02.2024, 01:17
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 14.03.2024, 02:47
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 15.03.2024, 17:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa