16.11.2023, 13:39 ✶
Pozorna radość zakwitła na twarzy Imogen; natychmiast się podniosła i ruszyła w stronę kredensu, skąd wyciągnęła czystą filiżankę, a następnie nalała do niej kawy z kawiarki - dokładnie takiej, jaką Chester lubił najbardziej. Teoretycznie mieli od tego skrzata, jednak czarownica czuła swoistą satysfakcję, gdy mogła być przydatna na rodziny swego męża; nawet w tak błahych sprawach, jak zaserwowanie porannej kawy.
— Cieszę się, że znalazłeś remedium na swoje dolegliwości. Do kadzideł polecam także olejki do kąpieli Potterów, dostałam ostatnio całe opakowanie, aby przetestować. Zapewniam, że działają cuda, rozluźniają mięśnie i... och, gdyby nie chłopcy wyjątkowo głośno bawiący się pod drzwiami łazienki, zapewne sama zasnęłabym w wannie — roześmiała się, czując jak jej policzki pąsowieją. Ostrożnie postawiła filiżankę przed teściem, po czym sięgnęła po kosz pełen świeżych bułeczek nakrytych ściereczką, zdjęła z nich materiał i postawiła pomiędzy nimi.
Zaraz potem przygasła i zatrzepotała pośpiesznie rzęsami, jednak niewystarczająco szybko, by ukryć szklistość swego spojrzenia; łzy zbierające się pod powiekami, których przysięgała nigdy nie uronić. Nie w takiej sytuacji.
— Och, to nic takiego, po prostu... Martwię się o Augustusa — odparła drżącym głosem, posyłając Chestowi kolejny uśmiech, tym razem podszyty nieco skrępowaniem, jakby chciała przeprosić teścia za to, że w ogóle podjęła się tego tematu — Ostatnimi czasy tak często zostaje po godzinach, a kiedy wraca do domu, to wydaje się taki zmęczony i rozbity... Ja... ja nie wiem już w jaki sposób mogłabym mu przynieść ukojenie.
Usiadła naprzeciwko mężczyzny i ujęła jego silną dłoń swymi smukłymi kobiecymi palcami; nigdy wcześniej nie odważała się na taką poufałość w stosunku do ojca męża, lecz przecież był głową rodu, dziadkiem jej dzieci, od lat mieszkali pod jednym dachem, zaś sprawa, którą chciała poruszyć Imogen wywoływała w niej silne emocje, wymagała dyskrecji oraz wsparcia kogoś starszego i tak doświadczonego jak Chester, który w jej oczach jawił się jako sprawiedliwy sędzia.
Być może to jedynie jej umysł płatał jej filga, a nestor Rookwoodów znajdzie odpowiednie słowa, by rozwiać jej wątpliwości.
— Och, nim przejdę do meritum, to proszę, tato, obiecaj mi, że to, co powiem zostanie między nami... — zwróciła się do niego z błaganiem, czując, że znów zbiera jej się na płacz. Niewiedza czyniła ją tak bezsilną, tak wrażliwą...
— Cieszę się, że znalazłeś remedium na swoje dolegliwości. Do kadzideł polecam także olejki do kąpieli Potterów, dostałam ostatnio całe opakowanie, aby przetestować. Zapewniam, że działają cuda, rozluźniają mięśnie i... och, gdyby nie chłopcy wyjątkowo głośno bawiący się pod drzwiami łazienki, zapewne sama zasnęłabym w wannie — roześmiała się, czując jak jej policzki pąsowieją. Ostrożnie postawiła filiżankę przed teściem, po czym sięgnęła po kosz pełen świeżych bułeczek nakrytych ściereczką, zdjęła z nich materiał i postawiła pomiędzy nimi.
Zaraz potem przygasła i zatrzepotała pośpiesznie rzęsami, jednak niewystarczająco szybko, by ukryć szklistość swego spojrzenia; łzy zbierające się pod powiekami, których przysięgała nigdy nie uronić. Nie w takiej sytuacji.
— Och, to nic takiego, po prostu... Martwię się o Augustusa — odparła drżącym głosem, posyłając Chestowi kolejny uśmiech, tym razem podszyty nieco skrępowaniem, jakby chciała przeprosić teścia za to, że w ogóle podjęła się tego tematu — Ostatnimi czasy tak często zostaje po godzinach, a kiedy wraca do domu, to wydaje się taki zmęczony i rozbity... Ja... ja nie wiem już w jaki sposób mogłabym mu przynieść ukojenie.
Usiadła naprzeciwko mężczyzny i ujęła jego silną dłoń swymi smukłymi kobiecymi palcami; nigdy wcześniej nie odważała się na taką poufałość w stosunku do ojca męża, lecz przecież był głową rodu, dziadkiem jej dzieci, od lat mieszkali pod jednym dachem, zaś sprawa, którą chciała poruszyć Imogen wywoływała w niej silne emocje, wymagała dyskrecji oraz wsparcia kogoś starszego i tak doświadczonego jak Chester, który w jej oczach jawił się jako sprawiedliwy sędzia.
Być może to jedynie jej umysł płatał jej filga, a nestor Rookwoodów znajdzie odpowiednie słowa, by rozwiać jej wątpliwości.
— Och, nim przejdę do meritum, to proszę, tato, obiecaj mi, że to, co powiem zostanie między nami... — zwróciła się do niego z błaganiem, czując, że znów zbiera jej się na płacz. Niewiedza czyniła ją tak bezsilną, tak wrażliwą...
![[Obrazek: 55rG7le.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=55rG7le.png)
please, dance with me in the dark