• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent

[31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#10
15.11.2023, 20:10  ✶  

Tragikomedia pisana była nieporozumieniem. Konkretniej tym, że próbowali się zrozumieć i szukali sposobu na odnalezienie rytmu tej drugiej strony. Niesprzyjające było właśnie to, w jakich sytuacjach się spotkali. Takich, które bardzo szybko obnażały człowieka z emocji oraz reakcji, które niekoniecznie chciało się pokazywać podczas nawiązywania relacji, albo raczej do relacji nawiązywania. Niby pierwsze myśli były o tym, że wcale tak bardzo się po szkole nie zmienili, ale teraz wiedział (i widział), że te zmiany były naprawdę duże, choć wiedział, że to chyba był głównie on. Kiedyś o wiele bardziej zafiksowany na osiąganiu czegoś, dziś już po osiągnięciu i zweryfikowaniu marzeń przez życie. Czy Olivia była też kiedyś marzycielką? Bujającą w obłokach, chcącą jednak osiągnąć w tym marzycielstwie coś realnego? Wyrwać się spod skrzydeł rodziców... to było przecież wyzwalające. Jakbyś na nowo uczył się oddychać. Do wszystkiego można było dotrzeć, potrzebny był czasem jedynie odpowiedni punkt. Punk życia, znajomości, przeszkód, jakie napotykamy. Dojrzałość człowieka opisywana była wiekiem - ale to nie był jedyny element, który się w tym zawierał.

Niektórych rzeczy nie wypadało mówić ani będąc dziećmi ani jako dorosłym. W przypadku tych drugich nawet bardziej. Tak i tu i teraz pewnych rzeczy nie powinni mówić... w nieodpowiedni sposób. Czy Olivia... była czystej krwi? Quirke nimi byli, więc chyba tak? Ale czy wiedziała, z czym je się ten świat? Czy bywała na tych wszystkich rozdmuchanych przyjęciach, czy widziała, jak damy i dżentelmeni suną po parkietach w swoich wymyślnych strojach i jak noszą maski na twarzach, chociaż żadna z nich nie była fizycznie nakryta? Lubił to. Naprawdę lubił te bale i brylowanie w tym towarzystwie. Próby wkroczenia w te malutkie bajki, które tam tkali sieciami kłamstw i manipulacji i próbami tworzenia własnej. Olivia wydawała mu się tym nieskażona.

Dobrze mu się wydawało, że zaczyna myśleć w kierunku tego, jak nią "pokierował" tam, przy akcji z hipogryfami. Sięgnął teraz do pamięci, czy czasem nie dał jej również takiego mylnego wrażenia podczas ich pierwszego spotkania w New Forest, ale chyba nie. Przynajmniej miał taką nadzieję, to nie tak, że miał pamięć doskonałą. Zastanowił się przez moment nad odpowiedzią, bo nie chciał, żeby przekaz z jego strony był tutaj znowu niejasny. Ale... chyba mimo pozorów i charakterku, jaki załączał się Olivii była osobą, która chciała, żeby ktoś był u kontroli tego, co się dzieje. Sądził, że jest na niego zła, a tymczasem ona po prostu nie czuła się częścią tego przedsięwzięcia, jakby odciął ją od czegoś istotnego. Przysiadł przy niej na krańcu łóżka i sięgnął po jej dłoń, ująć ją łagodnie w swoje chude, chłodne palce.

- Byłem wręcz zawiedziony, że nie możesz tego zobaczyć. Miałem szansę na zarobienie w twoich oczach małego plusika przez zaimponowanie. - Uśmiechnął się enigmatycznie, ale z wesołym błyskiem w oku. Postanowił przybrać trochę inną taktykę względem niej jeśli chodzi o komunikacje, bo chyba jego logiczne zapewnienia niekoniecznie pokrywały się z jej uczuciowym rozumowaniem i pojmowaniem tej sytuacji. W takim razie spróbował również nadać na tej fali emocji. Można powiedzieć, że nie miał potrzeby imponowania komukolwiek, ale to wcale nie do końca była prawda. - Byłaś zdenerwowana. Ważniejsze dla mnie było, żebyś najpierw zadbała o siebie. A potem powierzyłem ci z ufnością zadanie, którego nie powierzyłbym nikomu innemu. To troska. - Bo tak było. O nią, o otoczenie, o hipogryfy, o wszystkich wokół. W pierwszym wypadku głównie o nią. - Woda była do obmycia samicy i żeby się napiła. A prześcieradłem owinąłem młode, żeby nie wariowały przy przenoszeniu. Mogłyby mnie podrapać, albo kogokolwiek obok. - Jeśli sądziła, że to było zupełnie nieprzydatne - to nie było. Co ona sobie w tej głowie poukładała, żeby uważać siebie za "balast pod nogami"... kto ją tak skrzywdził, że miała takie myśli? - Uznałem, że stojąc bezczynnie przy hipogryfach będziesz się tylko bardziej denerwowała. A przy nich i tak nikt mi pomóc nie mógł. - Bardziej jej tego obrazu nakreślić nie mógł... to znaczy mógł przyznając się do małej manipulacji, ale tego robić nie zamierzał.

- W jaki sposób? - Nie był pewny, czy to było niefortunne pytanie, ale nie bardzo też wiedział, co o tym myśleć. Nie troszczyli się o nią? O jej dobre samopoczucie, o komfort? Zaskoczenie było wymalowane na jego facjacie. - Jeśli nie chcesz mówić - nie musisz. Twoje emocje to informacje, na które należy zwracać uwagę. Przecież nie zadziała się tu żadna krzywda. - Tylko nastraszyła jego i Alexandra swoim podnoszeniem się, a potem upadkiem, ale to krzywda w zasadzie żadna. A jego zmieszanie i poczucie winy - ach, zamiótł to w kąt. Spłynęło wyższą potrzebą i skupieniem na rudowłosej. - Poczułem się zaproszony. Kiedy wyjdziesz będę oczekiwał listu. - Uśmiechnął się i uniósł jej dłoń, by złożyć delikatny pocałunek na jej knykciach.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (3544), Olivia Quirke (3483)




Wiadomości w tym wątku
[31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 08.11.2023, 21:11
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 11.11.2023, 14:22
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 11.11.2023, 17:38
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 12.11.2023, 13:43
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 12.11.2023, 14:42
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 13.11.2023, 16:38
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 13.11.2023, 17:07
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 14.11.2023, 15:57
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 14.11.2023, 16:21
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 15.11.2023, 20:10
RE: [31.05.1971] Wyjdź z mojej głowy | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 15.11.2023, 21:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa