10.12.2023, 23:32 ✶
Gdy ich spojrzenia się spotkały, Severine uświadomiła sobie, że przez cały ten czas miała do czynienia z przerażonym dzieckiem. Nie wyglądała jednak na szczególnie tym przejętą; wręcz przeciwnie, bawiła się świetnie. Było to nieco okrutne i niepotrzebne, zwłaszcza gdy obserwowała jego walkę z alkoholem, ale nie mogła się powstrzymać przed odrobiną uszczypliwości. No, ale wynagrodzi mu to przecież. Jakoś. Kiedyś.
— Winszuję — odparła, po czym uniosła kieliszek do ust, zupełnie ignorując jego pytanie. Chyba że co, o nie, nie będzie sprowadzać tego miłego chłopca na manowce, informując mu, że są mężczyźni, którzy preferują innych mężczyzn - jeszcze przypadkiem namiesza mu w tej słodkiej nieskalanej główce...
— Dlaczego? Ponieważ, jeśli jeszcze nie zauważyłeś, nie jestem dobrym człowiekiem i egocentrycznie skupiam się na własnych potrzebach, zapominając przy tym o uczuciach innych osób — odpowiedziała niby szczerze, choć wcale nie zdawała się być przekonana o swoich słowach. Zupełnie tak, jakby recytowała nudną służbową formułkę w poniedziałkowy poranek. — Przepraszam. Nie powinnam tego robić, nie powinnam cię wykorzystywać to utarcia nosa tamtej babie, a już na pewno nie wciskać się w ten wkurwiający gorset. Nie no, chyba muszę się przebrać, bo mnie coś trafi...
— Winszuję — odparła, po czym uniosła kieliszek do ust, zupełnie ignorując jego pytanie. Chyba że co, o nie, nie będzie sprowadzać tego miłego chłopca na manowce, informując mu, że są mężczyźni, którzy preferują innych mężczyzn - jeszcze przypadkiem namiesza mu w tej słodkiej nieskalanej główce...
— Dlaczego? Ponieważ, jeśli jeszcze nie zauważyłeś, nie jestem dobrym człowiekiem i egocentrycznie skupiam się na własnych potrzebach, zapominając przy tym o uczuciach innych osób — odpowiedziała niby szczerze, choć wcale nie zdawała się być przekonana o swoich słowach. Zupełnie tak, jakby recytowała nudną służbową formułkę w poniedziałkowy poranek. — Przepraszam. Nie powinnam tego robić, nie powinnam cię wykorzystywać to utarcia nosa tamtej babie, a już na pewno nie wciskać się w ten wkurwiający gorset. Nie no, chyba muszę się przebrać, bo mnie coś trafi...