— To co innego! — odparł, dostrzegając znaczące różnice w tym, jak podróżowali w czasach szkolnych, a na jakie... ustępstwa... musieli chodzić mugole, aby korzystać z komunikacji tego typu. — Podróże dwa razy w roku, to tyle co nic, można się przemęczyć. A oni mogą tak dojeżdżać codziennie. To męka! I marnotrawstwo dobrego snu.
Pośród pasażerów kręcących się jeszcze po peronie nikt nie zwrócił uwagi Erika. Może była to kwestia tego, że większość z nich wyglądała całkiem podobnie? Te same zaspane, jeszcze nie do końca świadome miny, jakby na chwilę obecną ich jedynym celem w życiu było dopchanie się do miejsca siedzącego w wagonie. Koniec końców jego wzrok powędrował ku kasom biletowym. Wprawdzie szanse na to, że zapamiętały akurat Catherine były nikłe, jednak i tak zamierzał spróbować. Może jednak któraś z kobiet uniosła wzrok znad biurka akurat, gdy Barlowe przemykała przez peron?
— Dzień dobry. Mogę zająć chwilę? — Uśmiechnął się czarująco do starszej szatynki. — Nie widziała Pani może młodej kobiety, która mogła hmmm przebiegać tędy w koszuli nocnej?
Uniósł brwi, zdając sobie sprawę z tego, jak irracjonalnie brzmi to pytanie. Kto wie, może uznają go za wariata? O ile Longbottom uzyskał jakieś nowe informacje od pracowniczki kolei, wrócił do Menodory i Mavelle, aby podzielić się wieściami.
— Więc cofamy się po jej śladach? — Upewnił się Erik, gdy ze strony Mavelle padła propozycja sprawdzenia terenu jednego z londyńskich parków. — Jeśli myślisz, że coś tam wywęszysz... To samej cię nie puszczę.
Miał wątpliwości co do tego, czy trafią tam na jakiś pomocny trop. Odwiedzili opuszczone mieszkanie, sprawdzili peron... Punkt startowy podróży Catherine, jak i końcowy, przynajmniej na terenie Londynu. Teoretycznie park faktycznie mógł ich naprowadzić na jakąś poszlakę, jednak czy nie stracą w ten sposób cennego czasu? Cóż, nie zamierzał się spierać z kuzynką. Jeśli chciała pójść do Regent's Park, to będzie jej towarzyszył.
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞