• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence

[2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence
Ten Inny
Musicie mnie zaakceptować, bo nie mam zamiaru dla nikogo się zmieniać.
wiek
38
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
Brązowooki, ciemnowłosy brunet, z minimalną ilością siwych kosmyków, mierzy 183cm wzrostu. Zawsze ubiera się elegancko, odpowiednio do sytuacji.

Laurence Lestrange
#6
16.11.2023, 16:35  ✶  

Laurence był inny. Wiedział to doskonale, widząc to także w odbiorze jego rodziny. Kuzynostwo także mogło krzywo patrzeć na jego działania, lecz każdy w jego i młodszego pokolenia wiedział, że robił wszystko dla rodziny. Spełniał się jako dziedzic, ma syna, wykształcenie uzdrowiciela. Jedyna różnica to, że nie pracował w Szpitalu św. Munga. Przeniósł się do Ministerstwa Magii, gdzie również mieli wydział odpowiadający pracy uzdrowiciela. Możliwe, że też kierował się zasadą czystości krwi i nielubienia mugoli, ale nie do takiego stopnia co większość członków jego rodziny. Jego zawód był dostępny dla wszystkich, więc i zdarzało się, że będąc na misjach pilnych, jak ostatnie Beltame, musiał ratować życie nawet tych niemagicznych. To również pokazało, że mógł zasłużyć na awans, nie robiąc różnic w społeczeństwie. Może gdy uda mu się awansować na szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof, ojciec zrozumie co miał na myśli? Doceni jego poświęcenia?

Aktorstwo było ważną cechą, jaką trzeba było odgrywać w tym świecie. Zwłaszcza u osób, które musiały do czegoś się zmusić. Laurence możliwe że zauważył zamyślenie kuzyna, więc musiał go sprowadzić na ziemię. Nie miał też przy sobie odpowiednich narzędzi to porządnego opatrzenia rany, oczyszczenia jej i zaszycia. A z magią nie mógł przesadzać. Widział, że rana była głęboka. Sam bandaż spowolni jedynie krwawienie. To i tak było za mało.
Słuchał jak kuzyn próbował rozmawiać z kobietą, jednocześnie kończąc bandażowanie, co do łatwych zadań nie należało, kiedy musiał trochę poruszać jej ciałem. Sprawdził jeszcze, czy nie ma ona innych krwawiących ran. Nie przejmując się tym, że on sam miał ręce w jej krwi.

Słysząc nagle, że Anne im odpływa, wyciągnął swoją chusteczkę i wytarł ręce, aby zaraz sprawdzić jej puls. Ujął jej nadgarstek w jedną rękę, dotykając odpowiednio palcami na tętno. W głowie licząc ile ma uderzeń.

- Jeżeli jej organizm nie zostanie uzupełniony o utraconą krew, umrze w każdej chwili.
Wyjaśnił kuzynowi najprostszym językiem medycznego rozumowania i nie musiał widocznie mu tłumaczyć, że trzeba szukać jakiejś pomocy i to szybko. Aby kobietę przetransportowano od razu do szpitala.
Istniało jeszcze jedno rozwiązanie. Zabrać ją do siebie. Miał dom nieopodal, trzy ulice dalej. Tylko musiałby skądś krew wziąć, aby ją przetoczyć. Szybciej byłoby ją dostarczyć do szpitala. Jakiegokolwiek.

Wytarł ponownie ręce i wychylił się zza zaułek, jakby chciał sprawdzić, jak Rodolphowi idzie szukanie pomocy, kiedy zaś spojrzał na chodnik, zauważył coś małego, czarnego. Portmonetka? Spojrzał za siebie, gdzie przebywała ranna i nieprzytomna kobieta. Czyżby to należało do niej? Podszedł, na zabrudzoną swoją chusteczkę podniósł ją i wrócił do kobiety. Kucnął przy niej i obserwował, pilnując aby mu nie umarła. W najgorszym wypadku, będzie zmuszony użyć zaklęcia uleczającego rany, zmniejszając głębokie obrażenie. Wszystko teraz leżało w rękach kuzyna. Czy zdąży sprowadzić pomoc. W takich sytuacjach Laurence był psychicznie silny i opanowany. Nie jedno życie uratował, nie jedno też odeszło pod jego opieką.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurence Lestrange (2873), Rodolphus Lestrange (3027)




Wiadomości w tym wątku
[2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Rodolphus Lestrange - 07.11.2023, 10:53
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Laurence Lestrange - 10.11.2023, 15:17
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Rodolphus Lestrange - 10.11.2023, 15:42
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Laurence Lestrange - 14.11.2023, 14:03
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Rodolphus Lestrange - 14.11.2023, 22:17
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Laurence Lestrange - 16.11.2023, 16:35
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Rodolphus Lestrange - 16.11.2023, 22:50
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Laurence Lestrange - 17.11.2023, 00:27
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Rodolphus Lestrange - 17.11.2023, 11:09
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Laurence Lestrange - 17.11.2023, 22:13
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Rodolphus Lestrange - 18.11.2023, 20:53
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Laurence Lestrange - 18.11.2023, 22:08
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Rodolphus Lestrange - 19.11.2023, 10:05
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Laurence Lestrange - 19.11.2023, 16:13
RE: [2.06.1972] Rise and shine | Rodolphus, Laurence - przez Rodolphus Lestrange - 19.11.2023, 16:31

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa