• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent

[20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#7
17.11.2023, 00:16  ✶  

Pokręcił lekko głową na zaprzeczenie kiedy zapytała, czy ma kogoś poszukać - czy jednak poszuka sam. Bardzo niejednoznaczna odpowiedź, to prawda. Ale w zasadzie jedna osoba kręciła mu się po głowie od czasu, kiedy Edward o tym wspomniał. Osoba z odpowiednią reputacją, dla której potknięcie się na podłożu lekarskim (związane z tajemnicą lekarską) raczej nie wchodziło w grę. Choć niekoniecznie sprawiało to, że zaufanie Laurenta bardziej rosło. Że przestawał wątpić w to, że jego sekretów nikt nie zdradzi. Nie potrafił nawet wszystkiego opowiedzieć Florence, która wiedział, że pozostawi dla siebie pewne rzeczy sekretami a miał opowiadać przed obcym człowiekiem? Nie potrafił sobie tego poukładać w głowie, ale postanowił po prostu spróbować. Chyba tylko dlatego, że Guinevere upewniała go już co do działania tej tajemnicy lekarskiej i potrafiła przekonać, że w rękach sprawnego czarodzieja zaufanie czasami przychodziło samo z siebie.

- Poradzę sobie. - W żadnym wypadku nie chciał, żeby nawet w takiej sprawie ktoś targał go z kąta w kąt i... nie, tu nie chodziło nawet o targanie. - Chociaż, jeśli masz jakieś nazwiska namyśli to powiedz, proszę. - Zobaczy, sprawdzi, przekona się. Może napisze nawet do kilku żeby dopytać o szczegóły? Zupełnie nie wiedział nawet, na czym takie wizyty polegały. Albo może umówi się pod wpływem chwili, żeby potem nie mieć czasu na rozmyślenie się. A kiedy już spotkanie będzie umówione to głupie poczucie powinności będzie go cisnąć, żeby się stawił i nie uciekł jak panna młoda sprzed ołtarza. - Rozumiem. Potrzebuję po prostu... ostatnim razem, kiedy byłem w takim stanie wpadłem w duże problemy. - Miał nadzieję, że nie musiał nazywać rzeczy po imieniu. To się chyba ładnie nazywało: rozsypką? Że człowiek był w rozsypce? Starał się, naprawdę bardzo mocno się starał, trzymać fason. Wstawać codziennie, wyglądać najlepiej, nakładać iluzje na swoje blizny i się uśmiechać. Przeć do przodu z planami i tym, co chciał osiągnąć. Może chciał za bardzo, dlatego tak wiele rzeczy się nie udawało..?

- Nie może boleć. - Wypalił głośniej i napiął się cały. - Nie mam na to czasu, nie mogę... nie mogę sobie na to pozwolić. Nie ma na to miejsca. - Na to całe... na ten ból. Bo przecież byli ci, którzy naprawdę potrzebowali pomocy, a on musiał nadążyć. Za wszystkim i wszystkimi. Położył dłoń na swojej klatce piersiowej, jak robił to coraz częściej ostatnimi czasy, kiedy tylko pojawiały się nerwy. Klatka piersiowa zaczynała go od razu boleć. - Boję się. Boję się, że już dla nikogo nie będę wystarczająco dobry, jeśli się rozsypię. I jednocześnie wcale nie chcę się już starać. Chciałbym krzyczeć, ale nie umiem. Chciałbym przestać kłamać i być sobą, ale się boję. - Nawet teraz gdyby mógł to by krzyczał. Ale do czego, na co? Nawet nie wiedział. Ten krzyk tkwił w jego piersi od tego bólu nazbieranego miesiącami i nie potrafił sobie z nim poradzić.

- To nie jest temat dyskusyjny. Nie zamierzam poślubić żadnej kobiety. - Powiedział to spokojnie, ale całkowicie zdecydowanym głosem, tak jak było to przesądzenie w jego oczach. Florence znała go na tyle, żeby wiedzieć, że Laurent rzadko przyjmował taki ton, niemal chłodny. To oczywistości, którą już wybrał i nie było tutaj żadnego wpływu, który by go odwiódł od tego, co postanowił. Ten ton pojawiał się często tylko w jego pracy. Przy magicznych stworzeniach. Gdzie był zawsze niemal pewny tego, co robi i co mówi, że to, czego żąda od pracowników czy ludzi wokół jest wykonalne. Wystarczy słuchać. Ale w stosunku do rodziny..? Chyba ostatni raz miał taki ton jak obwieścił, że się wyprowadza. To było ze cztery lata temu. - Mogę własnoręcznie wypalić swoje nazwisko na rodzinnym gobelinie, jeśli im się to nie podoba. I tak nie powinienem się tam pojawić. W ogóle nie powinienem się pojawić. Byłoby lepiej, gdyby zniknął. Żałuję, że się urodziłem. - Takie myśli pałętały się po drogach jego myśli od jakiegoś czasu bardziej namolnie niż kiedyś.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (3315), Laurent Prewett (5079)




Wiadomości w tym wątku
[20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Laurent Prewett - 27.10.2023, 13:26
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Florence Bulstrode - 27.10.2023, 17:45
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Laurent Prewett - 27.10.2023, 19:10
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Florence Bulstrode - 27.10.2023, 20:44
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Laurent Prewett - 15.11.2023, 17:23
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Florence Bulstrode - 16.11.2023, 10:52
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Laurent Prewett - 17.11.2023, 00:16
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Florence Bulstrode - 17.11.2023, 14:53
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.11.2023, 00:19
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Florence Bulstrode - 18.11.2023, 00:52
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Laurent Prewett - 19.11.2023, 00:42
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Florence Bulstrode - 19.11.2023, 22:35
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Laurent Prewett - 21.11.2023, 13:36
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Florence Bulstrode - 21.11.2023, 18:08
RE: [20.07.1972] I really wish I was cold | Florence & Laurent - przez Laurent Prewett - 23.11.2023, 01:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa