• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem

[15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem
Ćma
So here we are reinventing the wheel
Ambition tearing out the heart of you,
Carving lines into you
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Smukła, dość wysoka jak na kobietę (172cm), niewyróżniająca się z tłumu. To co zapamiętasz po kilkusekundowej migawce, to jej ciemne włosy i jasne oczy. Jakiego koloru? Tutaj już poeci i ewentualni adoratorzy mogą się popisać, my sobie nie będziemy tym głowy zawracać. Włosy, naturalnie przypominające puchową szopę, ujarzmia zaklęciami wygładzającymi. Niewielu wie, że jest pół-człowiekiem pół-pudlem, bo ten rytuał pielęgnacyjny odprawia już od 10 roku życia (dziękuję ci, świętej pamięci mamo!!) W półmroku całkiem ładna, ale dużo traci w starciu z bezlitosnym słońcem. Ujawni sińce pod oczyma i bladą, nawet trochę szarą cerę. Czasami nakreślą się na licu jakieś inne kolory, ale musiałbyś kazać jej się przebiegnąć, albo porobić kilka pajacyków (może też wtedy zemdleć, więc to ryzykowna gra). Nie potrafi ubrać się stosownie do okazji. Jeżeli widzisz ją paradującą w drogiej, czarodziejskiej szacie i długich kolczykach, to całkiem prawdopodobne, że nie idzie na randkę, ale po ziemniaki na ryneczku. Głos ma raczej niższy, niż wysoki, ale wyjątkowo młody, trochę nawet dziecinny. Uśmiecha się często, ale raczej nie do ludzi. Trochę ekscentryczna, może nawet dziwna, ale JESZCZE nie świr, którego omija się okrągłym łukiem. Zawsze pachnie wiśnią. Prawdziwą czy jakimś syntetykiem magicznym, nikt nie jest w stanie stwierdzić.

Septima Ollivander
#4
17.11.2023, 02:51  ✶  
Nie rozpoznała go od razu. Był starszy i dojrzalszy, gdyby chciała mu dokopać, dodałaby również, że niezbyt łaskawie nadgryzł go ząb czasu, ale na męskiej urodzie nie znała się przecież aż tak dobrze.
Wspomnienia zaś dopadły ją chwilę później.
Pamiętała słońce, dużo słońca, które wysypało się na meble zza mlecznego okna. Śmiech ciążył na wargach ojca, gdy przeżuwał bajgla w ich kuchni – swobodnie opierał się o blat, w dłoni trzymając kubek z parującą jak kipiejący wulkan kawą; ten śmiech zdawał się być związany głęboko w gardle, bo nie ustępował pod gradobiciem kolejnych słów wypływających z ust Laurence’a. Nigdy nie zanotowała w głowie o czym rozmawiali, bo treść rozmowy jakoś ważna nigdy nie była, a może po prostu nie rozumiała obcego żargonu i hermetycznych docinek. Selwyn stał po przeciwnej stronie kuchni, obiema dłońmi trzymając oparcie krzesła, którego równie dobrze mogło tam nie być. Gdy weszła do środka, błękit spojrzenia Garricka zajaśniał jakby płochliwym przejęciem, ale grymas, który zaraz potem się gdzieś nieśmiało przełknął, daleki był od wstydu.
Nie było wiele tych momentów, a przynajmniej niewiele takich, których mogła by być świadkiem. Ale w międzyczasie działo się wszystko inne. Gra spojrzeń. Takich ciężko ociosanych, grubych jak bale drewna, ale i subtelnych, wyrywkowych, może i ulotnych jak zagadkowy słup światła, którego przecina cień. Potem Selwyn zniknął, nie wiedziała kiedy i jak, ale już nie widziała śmiechów, półszeptów i niejednoznacznych wymian spojrzeń. Ojcowskie oblicze przygasło, a coś zostawiło drzazgę w jego sercu.
— Dzień dobry panie Selwyn— przywitała go bezosobowo, bo tak naprawdę nie wiedziała jakiej barwy nadać głoskom. 
— Pamiętam pana.
Zmarszczyła czoło, taksując go spojrzeniem od stóp do głowy. Surowa ekspresja samoistnie wdarła się na wargi, ale nie miała zamiaru wdrażać w grę żadnych niepotrzebnych komentarzy. Zresztą, była na to zbyt niezręczna towarzysko, a nie na tyle zdenerwowana, aby oddać emocjom lejce panowania nad sobą.
— Widział pan to?— wskazała palcem na posąg, stojąc nieruchomo w obranym sobie miejscu.
— Wydaje mi się, że powinniśmy rozproszyć zaklęcie, ale — zawahała się — czy to nie wygląda dosyć podejrzanie?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurence Selwyn (1756), Olivia Quirke (1514), Septima Ollivander (1614)




Wiadomości w tym wątku
[15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Septima Ollivander - 08.11.2023, 22:36
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Olivia Quirke - 09.11.2023, 00:03
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Laurence Selwyn - 13.11.2023, 23:04
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Septima Ollivander - 17.11.2023, 02:51
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Olivia Quirke - 17.11.2023, 09:22
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Laurence Selwyn - 17.11.2023, 20:21
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Septima Ollivander - 02.12.2023, 03:56
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Olivia Quirke - 04.12.2023, 21:05
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Laurence Selwyn - 10.12.2023, 20:40
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Septima Ollivander - 04.01.2024, 03:44
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Olivia Quirke - 04.01.2024, 13:20
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Laurence Selwyn - 15.01.2024, 00:15
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Septima Ollivander - 09.02.2024, 20:30
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Olivia Quirke - 11.02.2024, 13:58
RE: [15.06.72] Epping Forest | Tajemniczy golem - przez Laurence Selwyn - 12.02.2024, 22:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa