17.11.2023, 09:00 ✶
Olivia uniosła brew. Był opryskliwy, znacznie bardziej niż ostatnio, a może po prostu tego nie pamiętała? Wtedy dużo się działo, akcja była bardziej dynamiczna. Teraz po prostu na niego wpadła, nie patrząc gdzie lezie. Rudowłosa uniosła podbródek w wyzywającym geście.
- Na każdego, nie myśl sobie, że jesteś jakiś wyjątkowy - odparowała, krzywiąc się odrobinę. Nieprzyjemny typ. Najchętniej by go wyminęła i poszła dalej, ale skoro już zaczęła rozmowę, nie mogłą tak po prostu sobie pójść. Takie zachowanie było bardzo niegrzeczne. Musiała zamienić z mężczyzną chociaż kilka słów, bo inaczej uzna ją za gbura. I co z tego, że on sam kwalifikował się do tego określenia? - Sam nie przypomnisz swojego imienia, skoro ja przypomniałam ci swoje? Dobrze, niech tak będzie.
Wzruszyła ramionami, robiąc dwa kroki w tył, by dać mu przestrzeń. Zaciągnęła się papierosem, ale dym wypuściła w bok, by nie dotarł do Olliego. Zamachała gazetą.
- Czytałeś? - zapytała, podtykając mu Proroka przed nos. - Nie widziałam cię tu przez prawie rok, to dlatego zawitałeś do Londynu?
Miał obcy akcent, domyślała się że nie mieszkał w Anglii. Czy to ostatnie wydarzenia skłoniły go do powrotu do Anglii? A może wyciągała błędne wnioski? No, ale tak się tu szlajała, że by go zauważyła przecież przez ten czas.
- Na każdego, nie myśl sobie, że jesteś jakiś wyjątkowy - odparowała, krzywiąc się odrobinę. Nieprzyjemny typ. Najchętniej by go wyminęła i poszła dalej, ale skoro już zaczęła rozmowę, nie mogłą tak po prostu sobie pójść. Takie zachowanie było bardzo niegrzeczne. Musiała zamienić z mężczyzną chociaż kilka słów, bo inaczej uzna ją za gbura. I co z tego, że on sam kwalifikował się do tego określenia? - Sam nie przypomnisz swojego imienia, skoro ja przypomniałam ci swoje? Dobrze, niech tak będzie.
Wzruszyła ramionami, robiąc dwa kroki w tył, by dać mu przestrzeń. Zaciągnęła się papierosem, ale dym wypuściła w bok, by nie dotarł do Olliego. Zamachała gazetą.
- Czytałeś? - zapytała, podtykając mu Proroka przed nos. - Nie widziałam cię tu przez prawie rok, to dlatego zawitałeś do Londynu?
Miał obcy akcent, domyślała się że nie mieszkał w Anglii. Czy to ostatnie wydarzenia skłoniły go do powrotu do Anglii? A może wyciągała błędne wnioski? No, ale tak się tu szlajała, że by go zauważyła przecież przez ten czas.