• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[14.07.72 ranek, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy

[14.07.72 ranek, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#13
18.11.2023, 11:21  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.11.2023, 11:22 przez Brenna Longbottom.)  
Brenna przypatrywała się Frankowi z nieco dziwną miną. To był bowiem ten moment w jej życiu, kiedy doszła do wniosku, że może jednak pewne rzeczy robi bardzo, bardzo nie tak. Zazwyczaj takie rzeczy nie przychodziły jej do głowy – bo przecież lubiła być w ciągłym pędzie, lubiła pomagać innym, lubiła nawet do pewnego stopnia adrenalinę, przynajmniej dopóki nie martwiła się o innych, a już na pewno musiała, po prostu musiała, być w centrum wydarzeń. I nie przeszkadzało jej zostawanie z boku – z boku sali balowej, nieco z boku cudzych historii, przewijanie się tu i ówdzie jako ta bohaterka trzeciego planu.
Ale jednocześnie bardzo, bardzo nie chciała, by Frank postępował tak jak ona. I to w bardzo wielu kwestiach. Był uroczym chłopcem o dobrym sercu, i zasługiwał na to, by być szczęśliwym. Szkoda, że był jeszcze bardziej ślepy niż swoja ciotka, bo Brenna byłaby gotowa zjeść własne trampki, gdyby myliła się co do Alice, Syriusza i Franka.
Nie wspominając o tym, że chłopak miał ją za bohaterkę. A problem z Brenną polegał na tym, że był aż i tylko człowiekiem. Popełniała głupie błędy znacznie częściej niż chciałaby przyznać nawet sama przed sobą, a przecież to nie tak, że miała bardzo wielkie problemy z zauważeniem, że coś schrzaniła.
Frank znalazł sobie naprawdę marny wzór do naśladowania.
– Oj, Franky, porozmawiamy o tym kiedy indziej – westchnęła, w duchu zastanawiając się, jak bardzo wtrącaniem się w nie swoje sprawy byłoby zadanie Alice tego samego pytania, co jemu. Albo przynajmniej rzucenie niewinnej uwagi w stylu „Och, to ty nie chodzisz z Syriuszem? Musiałam źle zrozumieć Franka… Chyba sądzi, że go lubisz.” – Chociaż już teraz mam dla ciebie propozycję. Pozostań po prostu sobą – zasugerowała. Wprawdzie Augusta zdawała się niekiedy trochę niezadowolona, że jej syn zdaje się mniej chętny do walki niż starsi Longbottomowie i przedkłada zielarstwo nad naukę pojedynków, ale Brennę to wręcz cieszyło. Nie byli do licha Malfoyami albo Blackami, żeby dzieciaki w ich rodzinie nie mogły podążać własną drogą.
Poczekała cierpliwie aż skończy przypatrywać się temu, co widział w Ain Eigarp, a potem ruszyła wraz z nim ku wyjściu, mijając kolejne zwierciadła. Na moment przystanęła jeszcze przy Monitorze Wrogów, i chociaż wciąż nie mogła dostrzec wyraźnie twarzy i oczu czającym się w nim sylwetek, mogłaby przysiąc, że są znacznie wyraźniejsze niż te dwa lata temu.
Żadnego zaskoczenia.
– Co ty na to, żebyśmy fiuknęli się na Pokątną i poszli na lody? – zaproponowała jeszcze, chcąc poprawić mu nastrój po tym zetknięciu z własnymi pragnieniami. W końcu to popołudnie zaplanowała poświęcić dla niego.
Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2568), Frank Longbottom (2504)




Wiadomości w tym wątku
[14.07.72 ranek, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Brenna Longbottom - 20.10.2023, 17:44
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Frank Longbottom - 22.10.2023, 14:19
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Brenna Longbottom - 22.10.2023, 15:59
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Frank Longbottom - 24.10.2023, 21:43
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Brenna Longbottom - 25.10.2023, 16:16
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Frank Longbottom - 28.10.2023, 22:21
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Brenna Longbottom - 30.10.2023, 18:24
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Frank Longbottom - 07.11.2023, 21:43
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Brenna Longbottom - 08.11.2023, 09:08
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Frank Longbottom - 12.11.2023, 23:08
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Brenna Longbottom - 12.11.2023, 23:32
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Frank Longbottom - 18.11.2023, 00:04
RE: [lipiec 1972, Gabinet Luster Bletchleyów] Odbicie twojej duszy - przez Brenna Longbottom - 18.11.2023, 11:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa