• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan

27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan
Grave Digger
fire in my blood
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Smukły, wysoki mężczyzna o znudzonym spojrzeniu bladoniebieskich tęczówek, zazwyczaj taksuje obojętnie otoczenie. Nosi półdługie włosy w nieładzie, które często ii nieskutecznie przeczesuje palcami na tył głowy. Ubiera się bez zbędnego przepychu i elegancji, w wygodne czarodziejskie szaty. Na pierwszy rzut oka widać, że nie zależy mu na nienagannym wyglądzie.

Logan Borgin
#3
15.11.2022, 22:26  ✶  

Nie zerknął na nią żeby sprawdzić jej reakcję na taką bezprecedensową bliskość; dlatego nie dostrzegł rumieńca rozlewającego się na policzkach Loretty. Nie, żeby to coś zmieniało, choć w normalniejszych okolicznościach perwersyjną przyjemność sprawiało mu wprawianie jej w zakłopotanie przy mniej lub bardziej świadomym wykorzystywaniu wiedzy o jej uczuciach.

Faktycznie, on nie wybrałby takich eleganckich, rozświetlonych pomieszczeń i sztywnych ludzi w zbyt ciasnych szatach, które ograniczały im ruchy i zbyt ciasnych konwenansach, żeby można ich uznać za interesujących. Parsknął więc śmiechem, słysząc jakże celną odpowiedź kobiety. Był to dźwięk na tyle swobodny i naturalny, że w surrealistyczny sposób nie mógł brzmieć naturalnie w jego wykonaniu.

Nad tym wyraźnym zgrzytem Logan też się nie zastanawiał zbyt długo. W ogóle nie potrafił się skupić.

— Nigdy więcej… — zaczął z emfazą, zamierzając ściągnąć ją na ziemię z tych obłoków marzeń i przypomnieć, że wybierane przez nią miejsca odrzucają go i nudzą, a on przecież nie robił dla nikogo wyjątków i to naprawdę nie miało znaczenia, że właśnie opuścili wspólnie jeden taki wyjątek. Ale nie zdążył dodać nic więcej, bo wtedy Loretta zachwiała się i zatrzymała, a jednocześnie po opustoszałej o tej porze ulicy rozniosło się echo jeszcze odważniejszych słów niż te, które cisnęły się na język Loganowi.

Skrzywił się natychmiast, jak tylko pojął z kim mają tutaj do czynienia. Rzygał tym nieudolnym Ministrem i rzygał rządem, który dopuścił do wybrania kandydata zaprzeczającego wszelkim wartościom pielęgnowanym od wieków przez czarodziei. Samo nazwisko powodowało obrzydzenie i mimowolnie zaciskające się w pięści dłonie Logana.

Wypity w sporych ilościach alkohol co prawda wyostrzał brutalną, prymitywną agresję i wzburzał krew, ale ostatecznie to nie on był punktem zapalnym do działania. Była nim Loretta; a raczej wyraz jej twarzy, kiedy Logan przeniósł na nią wzrok. Znał ten wyraz. W jej wyostrzonych rysach kryło się coś drapieżnego, widział to wyraźnie, bo wiedział gdzie należy szukać, ale oczy pozostawały zimne. Puste. I tylko gdzieś głęboko, na samym ich dnie — choć w ciemności nocy Logan nie mógł tego wyłapać — musiała czaić się wyrachowana besta noszona przez Lestrange w klatce żeber. Wiedział, że tam jest.

Było to coś, co nierozerwalnie przywiązało go do tej głupiutkiej trzpiotki.

Widok tak rzadki, że każdy jeden raz wzmagał w Loganie jedno pragnienie: więcej. To on wyrwał go z lepkiego letargu i rozwiał procentową mgiełkę zasnuwającą umysł.

— Co jest? — burknął jeden z mężczyzn, kiedy Loretta zwróciła ich uwagę. Jak dla Logana zdecydowanie za mało w tym było agresji.

— Nic. Kontynuuj — odparł miękko Logan; podejrzanie miękko, jeśli ktoś go znał chociaż odrobinę. — Panienka chętnie posłucha, co jeszcze masz do powiedzenia w temacie. Czym to jeszcze, poza byciem brudną szlamą, zasłużył się nasz miłościwie panujący  N o b b y ? — zawiesił to pytanie w powietrzu. Wszystko to było bardziej niż dziwne; karykaturalne. Miłe słówka przeplatały się z jawną obelgą, ironiczny uśmiech z mocno zaciśniętymi pięściami. Lawirował gdzieś na krawędzi.

Ale w tym przedstawieniu nagle najważniejsza stała się Loretta. Jasne, Logana te pięści świerzbiły niemiłosiernie, żeby bez pytania przywalić jednemu i drugiemu; żeby pobić się ordynarnie, ubrudzić sobie ręce, zedrzeć skórę w kłykci i dostać w pysk tak, żeby zobaczyć gwiazdy… Ale jeszcze bardziej chciał posmakować tej furii, którą Lestrange spuszczała ze smyczy nad wyraz rzadko. Miał nadzieję, że jego słowa subtelnie zachęcą ją do działania. Wreszcie wbił spojrzenie błyszczących oczu w profil Loretty.

— Skarbie, skoro byliśmy już na wystawie… Co powiesz na odrobinę kabaretu? — wymruczał, upewniając się, że mówi na tyle głośno, żeby oboje nieznajomych mogło usłyszeć każde słowo.

— Szukasz pan kłopotów? Weź pan lepiej spierdalaj! — natychmiast wypalił w odpowiedzi drugi z nich, który najwyraźniej szybciej łapał obelgi. I szybciej tracił kontrolę.

Taki poziom agresji był dla Logana odpowiedni; niebezpieczny uśmiech rozciągnął mu wargi. Nie trzeba mu było tego wieczora więcej prowokacji, żeby rzucić się w idiotyczną awanturę. Jednak wciąż jeszcze czekał, z wzrokiem wlepionym w Lorettę, sercem obijającym się o żebra i nerwami napiętymi jak struna.



some people are such treasures that you really
just wanna bury them
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Logan Borgin (2837), Loretta Lestrange (2751)




Wiadomości w tym wątku
27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan - przez Logan Borgin - 14.11.2022, 18:30
RE: 27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan - przez Loretta Lestrange - 14.11.2022, 19:56
RE: 27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan - przez Logan Borgin - 15.11.2022, 22:26
RE: 27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan - przez Loretta Lestrange - 15.11.2022, 23:06
RE: 27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan - przez Logan Borgin - 23.11.2022, 18:12
RE: 27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan - przez Loretta Lestrange - 23.11.2022, 22:06
RE: 27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan - przez Logan Borgin - 27.11.2022, 19:18
RE: 27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan - przez Loretta Lestrange - 28.11.2022, 21:50
RE: 27.07.1966, magiczny Londyn | Nobby Leach powinien gryźć piach | Loretta & Logan - przez Logan Borgin - 05.12.2022, 18:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa