• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow.

1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow.
Widmo
It's getting dark in this
little heart of mine
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Alanna Carrow
#5
19.11.2023, 18:20  ✶  
Z jednej strony groziła, choć nie wprost, zakazując podnoszenia różdżki – z drugiej natomiast nie potrafiła się zdobyć na reakcję, gdy jednak nie usłuchał. Gdyby nie był Rookwoodem, gdyby miała absolutną pewność, że nie przyszedł tu w dobrych zamiarach (zamiast tego – miała wątpliwości. Czy Ulysses mający za zadanie sprowadzić ją przed oblicze Voldemorta czy po prostu ją zabić postępowałby w dokładnie taki sposób, jak teraz?) - pewnie wtedy nie opuściłaby dłoni z różdżką.
  Ale i też nie odłożyła kijka. Można to pewnie było odebrać jako niewypowiedzianą groźbę, ale i też prawa była taka, że parę zaklęć translokacyjnych oszczędzało czas; ot, kilka machnięć i już się miało w rękach to, co się chciało, zamiast biegać od szafki do szafki i przegrzebywać ich czeluście.
  - Raczej, co nie zrobiłam – wyrzuciła z siebie, już całkiem się cofając, do pokoju, nawet nie zauważając, że przydeptała rzuconą wcześniej na podłogę plakietkę, dumnie wieszczącą, iż jej właścicielka nazywa się Fletchley.
  Nie, nie nazywała się, nie była też członkinią żadnego ugrupowania, jak ten świstek mógł sugerować.
  Rozejrzała się dość bezradnie po pomieszczeniu, jakby wytrącona z rytmu. Co miała zrobić? Co chciała wyjąć, zanim przeszkodzono? Albo raczej: czy była w stanie wyłuskać wszystko, naprawdę wszystko, co świadczyło o tym, iż Carrow nie była już Carrow, czy zatarcie śladów po sobie było możliwe? Czy może jednak…?
  - Czarny Pan w swej mądrości powierzył mi zadanie – wyrzekła dziwnie gorzko, podchodząc do stołu, żeby zerknąć do umieszczonej na nim torby; nie była specjalnie wielka, ale jak się zastanowić? Czy naprawdę mogła ze sobą zabrać dosłownie wszystko? I tak. Prawdziwa Carrow by się cieszyła, chełpiła, z radością i z jego imieniem na wargach by je wypełniła, bez mrugnięcia okiem. Tyle że… nie było do końca tak, jak przywódca śmierciożerców myślał. A może wiedział? Może chciał ją w ten sposób sprawdzić, zyskać ostateczne dowody, że nie jest aż tak wierna, jak powinna być?
  - Harrisowie. Dzisiaj była konferencja, Vivian miała doprowadzić do wypadku i zabić w ten sposób męża... – tak brzmiała oficjalna wersja. Nieszczęśliwy wypadek, nieprawidłowe użycie mugolskiego urządzenia, może nawet po prostu jego awaria. Ale za tym miała stać Carrow, na jej głowie było zadbanie, żeby ten scenariusz się ziścił, dając przeciwnikom mugoli mocne argumenty do rąk.
  Mocne – i jednocześnie do gruntu przeżarte nieprawdziwością.
  - Bezpieczniej dla ciebie będzie, jeśli nie będziesz pamiętał, że tu byłeś – stwierdziła szorstko, między wierszami sugerując, co powinna mu zrobić. I to nawet nie z troski o siebie, bo jej ocalić już nic nie mogło, nie licząc ucieczki – ale Rookwood… Nie życzyła mu, żeby miał oberwać za jej przewiny. Za to, że nie zaciągnął jej przed oblicze Voldemorta – Albo... – zawahała się. Myśl, jaka pojawiła się w głowie, była wręcz szalona. Zacisnęła wargi, przyglądając się Ulyssesowi.
  - … pomożesz mi? Będziesz mógł sobie przypisać zasługi, że mnie wyeliminowałeś, a ja po prostu zniknę i i już nikt nigdy o mnie nie usłyszy – wyrzuciła z siebie. Pierwsza myśl, może niezbyt doskonała, wymagająca doszlifowania.
  I może nie powinna była prosić. Ale jeśli źle oceniła mężczyznę, jeśli popełniła błąd, wypowiadając te słowa… W jednej dłoni nadal ściskała różdżkę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alanna Carrow (2253), Ulysses Rookwood (1970)




Wiadomości w tym wątku
1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow. - przez Alanna Carrow - 12.11.2023, 22:48
RE: 1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow. - przez Ulysses Rookwood - 14.11.2023, 00:40
RE: 1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow. - przez Alanna Carrow - 14.11.2023, 21:18
RE: 1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow. - przez Ulysses Rookwood - 19.11.2023, 17:22
RE: 1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow. - przez Alanna Carrow - 19.11.2023, 18:20
RE: 1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow. - przez Ulysses Rookwood - 10.12.2023, 04:10
RE: 1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow. - przez Alanna Carrow - 11.12.2023, 00:58
RE: 1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow. - przez Ulysses Rookwood - 24.12.2023, 01:35
RE: 1972/lato/czerwiec/9 - Maskarada. Ostatni dzień Alanny Carrow. - przez Alanna Carrow - 25.12.2023, 17:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa