Nie pokazał jej swojej odpowiedzi, z pewnych powodów. Od razu miał przed oczami obraz tego, co się wydarzyło w jego rodzinnym domu. Dlatego wstrzymał się z dokończeniem drugiego zdania. Mógłby jej towarzyszyć w podróży, ale obawiał się, że z zapewnieniem bezpieczeństwa, nie spełni swojej roli. Dlatego zrezygnował z dalszej pracy jako Aurora. Jego stan psychiczny także na to nie pozwalał, aby w pełni wrócić do pracy.
Przez te parę godzin, będzie walczył ze swoimi myślami. Nie chciał za bardzo ukrywać przed Olivią wszystkiego, dlatego odpowiedział pisemnie gdzie chciałby najpierw się udać. Nie miała nic przeciwko. Zauważył w jej mowie ciała, że dostrzegła to, co napisał wyżej na tej samej kartce. Westchnął, ale nie dodał nic w tym temacie od siebie. Pozwolił jej także, aby obejmowała jego ramię. Pomagało mu to także w tym, że była obok. Nie był sam. W milczeniu mogli wejść do Dziurawego Kotła i przenieść się na Londyńskie ulice. Stamtąd, Tristan zabrał Olivię na przystanek autobusowy, którym podjechali kilka przystanków dalej. O jakiekolwiek bilety nie musiała się przejmować. Opłacił ich przejazd. Nawet miał na powrotną drogę.
Dojechawszy na miejsce, wysiedli i skierowali się już konkretnymi ulicami po dzielnicy, docierając do miejsca docelowego. Taka podróż mogła być także dla Olivii czymś nowym. Nowe rejony, nowe otoczenia, zwyczajne osiedle z domkami. Zanim dotarli na cmentarz, Tristan skierował się do znanej sobie kwiaciarni, gdzie kupił niewielki bukiet. Z tym zakupem mogli udać się do miejsca docelowego. Minęli niezbyt zadbane ogrodzenie. Za nim znajdowało się dużo nagrobków w postaci pionowych płyt kamiennych o różnych kształtach. Przeszli kilka małych alejek, aż Tristan zatrzymał się przy dwóch obok siebie. Na jednym widniał napis z datą urodzenia i śmierci Elizabeth Ward, a drugi Adam Ward. W tym miejscu spoczywali jego rodzice. Nie tylko sam ojciec. Te dwa nagrobki wyglądały zwyczajnie, szary kamień z napisami. Nie wyróżniały się niczym na tle wielu setek w tym miejscu. Przy matce leżał już jakiś wyschnięty bukiet. Ten, który Tristan zakupił dzisiaj, kucnął i położył przy grobie ojca. Dzisiejsza data symbolizowała Dzień Ojca.