Pomieszczenie, w którym Nicholas pracował sam, lub z innymi osobami, nie wyróżniało się niczym szczególnym, od pozostałych w Komnacie Tajemnic. Jak na Wydział Śmierci, nie panowała tutaj kolorystyka wesoła, a wręcz ponura. Chłodna. Jakby żywej duszy tutaj nie było. Pod ścianami znajdowały się regały z różnymi książkami, podręcznikami dotyczącymi śmierci, napisanych przez różnych autorów. Były także zwoje z rysunkami i analizami. Za Nicholasem w narożniku była jeszcze jedna pionowa czarna szafa. Zamknięta magią. Jakby przechowywała najcenniejsze materiały z badań, nie tylko jego ale i innych osób.
Badania nas sensem i istnieniem śmierci, były bardziej skomplikowane niż krojenie mózgu. A jednak, te dwa wydziały coś łączyło. Bo nawet martwy mózg pozostawał zagadką. Mniej i bardziej skomplikowane badania i operacje, Nicholas okazję doświadczyć pod okiem Mulciberów. Dzięki właśnie znajomości ojca i wuja, udało mu się dostać tutaj posadę.
Kawa dla każdego mogła mieć wiele znaczeń. Dla jednych była napojem pobudzającym. Dla drugich była rozgrzewająca. Dla trzecich po doprawieniu przyprawami albo mlekiem, lub innym napojem, czymś dobrym dla smaku. Dla jeszcze innych, coś po prostu do popicia. Nicholas kawę pił jedynie dla smaku. Jako osoba z problemami bezsenności, nie potrzebował niczego na pobudzenie.
Rodolphus położył teczkę na papierach, jakie w obecnej chwili leżały na biurku Nicholsa w chaotycznym ładzie. Gdyż do każdego papieru zaglądał fragmentami. Otworzył teczkę, słuchając Lestrange’a, z jakim problemem do niego przyszedł.
Polecił koledze, aby nie stał jak kołek. Przy biurku Nicholasa znajdowało się krzesło dla osoby, która przychodziła w jakichś sprawach. Akurat dzisiaj w pokoju tym pracował sam.
Analizując dokumenty, Nicholas zmarszczył brwi widząc pewne braki kartek. Ale nie będzie o to pytał. Każdy wydział miał swoje sekrety i nie każdy dokument był upoważniony do wglądu dla osób trzecich. U nich było w końcu tak samo.
- Potrzebujesz jakichś analiz na temat martwego mózgu, czy chodzi Ci tu bardziej etap postępujący?
Zapytał, chcąc wiedzieć do jakiego etapu konkretnie dochodził i czego potrzebował wiedzieć. Czy chodziło o postęp śmierci mózgu jak zachodzi wobec całego ciała. Jaka jest kolejność i czy dzieje się to od razu czy stopniowo. Czy może chodziło mu już o sam fakt martwego narządu umysłowego. Taki to by mogli na trupach od razu badać. U koronerów ich nie brakuje. Nicholas lubił tam chodzić.