• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back...

Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back...
Danger in disguise
"Death is a release; not punishment."
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki (182 cm), szczupły, brodaty szatyn. Zwykle ubiera się w czarne garnitury z dobranym golfem lub koszulą z krawatem. Na dłoniach często nosi skórzane rękawiczki, ukrywając swoją chorobę. Jego oczy są głęboko osadzone i bardzo jasne, wręcz srebrzyste. Na dłoniach nosi sygnety, zaś na ramiona zwykle narzuca czarodziejską szatę w odcieniach czerni i zieleni. Posiada spinki do mankietów ze swoją ulubioną drużyną Quidditcha - Goblinami z Grodziska.

Murtagh Macmillan
#3
23.11.2023, 21:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.11.2023, 21:52 przez Murtagh Macmillan.)  

Chwile skapywały leniwie wraz z każdym uderzeniem jego serca, zamieniając oczekiwanie w opowieść o samotności i wyostrzając zmysły. Serce, którego istnienia dawno już się wyrzekł, a które wciąż jakimś cudem napędzało maszynę jego organizmu przedłużając agonię bytu w miesiące i lata, dzisiaj akurat postanowiło zamanifestować swoją obecność w niechętnej wyliczance narządów.

Wszystko było takie proste, kiedy obok niego siedziała Lorraine, biorąc jego twarz w swoje dłonie i wdzierając się do jego umysłu głębiej i głębiej, wydzierając z niego wszystko co prywatne i w ten pokręcony sposób uwalniając go od bólu. "Jeszcze raz." brzmiał mu w głowie jej cichy, ale zdeterminowany i natarczywy głos, kiedy nawzajem próbowali postawić dookoła swych umysłów bariery, tylko po to żeby to drugie przedarło się przez nie bez najmniejszego problemu.

Tego wieczoru jednak Malfoyówna miała własne plany a Murtagh wiedział lepiej, niż wparowywać jej w interesy, kiedy była zajęta. Jak na tak drobną i niepozorną kobietę, potrafiła być czasami naprawdę przerażająca, trochę jak starsza siostra, której nigdy nie dane mu było mieć.

Czy Loretta mogła podejrzewać, że nie była dla niego pierwszą opcją? Cóż, nigdy nie krył się ze stylem swojego życia intymnego, ale też specjalnie nim nie epatował. Mimo tego, że nie był z nikim w oficjalnym związku, to za stałą bywalczynię jego sypialni można było uznać co najwyżej Sandie, która jednak była niczym więcej jak tylko przelotnym uniesieniem, niczym spadająca gwiazda, która zanim na dobre mogła zagościć na nocnym niebie spalała się i znikała bezpowrotnie.

Z rozmyślań wyrwał go charakterystyczny dźwięk towarzyszący aportacji - połączenia strzelającego bicza i syczącego strzelania polan ogniska - i mężczyzna uśmiechnął się pod nosem, wstając z fotela. Aż do tego momentu, wcale nie był pewny, czy panna Lestrange zaszczyci go swoją obecnością. W kilku krokach znalazł się przy drzwiach, otwierając je dziewczynie z kurtuazją. Nie mógł oprzeć się pokusie, i dokładnie przeskanował jej sylwetkę, widocznie odznaczającą się pod szykowną suknią. Wciągnął powietrze przez usta z cichym sykiem, czując, że gdzieś głęboko w nim budzi się jakaś pierwotna istota, unosząc leniwie swój ciężki łeb i wlewając wrzącą lawę w jego krew. Słysząc jej komentarz, uniósł lekko jedną brew zamieniając to nieproszone uczucie w sarkazm.

- Randka z ukochanym nie poszła najlepiej? Czyżby nie stawał na wysokości zadania? - Merlinie, sam ją tu zaprosiłeś! Nie jej wina, że jesteś brudny jak rynsztok na Nokturnie! Zbeształ samego siebie, choć musiał przyznać, że droczenie się z nią sprawiło mu przyjemność.

Odstąpił od niej, odwracając się tyłem, bo miał wrażenie, że ciepło jego krwi promieniuje od niego w jej kierunku w niemal namacalnych falach. Podszedł do barku, korzystając z tego, że dzielił ich teraz zdrowy dystans i mógł normalnie oddychać nie czując zapachu jej perfum. Pachniała nieziemsko! Spojrzał na czyste szklanki i kieliszki w środku i rzucił przez ramię, nie patrząc na nią, a jednocześnie czując całym sobą jej obecność z tyłu, każdy jej krok.

- Wino, piwo, whiskey? - Starał się, by jego głos brzmiał nonszalancko i nawet mu to wyszło. Co jej wpadło do głowy?! Czemu musiała odstawić się, jak szczur na otwarcie kanałów (wink), kiedy byli jedynie znajomymi i mieli jedynie spędzić razem czas na... Rozmowie.



“I know love and lust don't always keep the same company.”
― Stephenie Meyer, Twilight  Murtagh Macmillan, Secrets of London
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Loretta Lestrange (6022), Murtagh Macmillan (6332)




Wiadomości w tym wątku
Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 19.11.2023, 02:47
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 23.11.2023, 20:20
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 23.11.2023, 21:51
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 23.11.2023, 22:16
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 24.11.2023, 18:08
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 24.11.2023, 19:04
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 24.11.2023, 19:49
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 30.11.2023, 22:08
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 05.12.2023, 12:03
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 05.12.2023, 21:51
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 05.12.2023, 23:04
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 06.12.2023, 00:36
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 15.12.2023, 23:20
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 02.01.2024, 18:50
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 03.01.2024, 12:08
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 03.01.2024, 22:47
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 19.02.2024, 11:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa