• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back...

Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back...
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#6
24.11.2023, 19:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.11.2023, 19:46 przez Loretta Lestrange.)  

Pióra śniegu, tak masywne i posklejane, rozwinęły się w istną wichurę za szklistą powierzchnią okna, po której spływały łzy roztopionego mrozu, skrząc się milionem gwiazd, które pokrywały również rozlany kawą nieboskłon; przyjemne ciepło z kolei, moszczące wygodnie niszę wewnątrz mieszkania, rumieńcami puentujące miękkie policzki, które drgały pod wpływem niewinnych uśmiechów, które mu posyłała staccato, drżąco i niepewnie. Wicher dął silnie, uginając gałęzie masywnych drzew ku ziemi, pokrywając welonem bieli pergamin traw; a jej uśmiechy niewyważone, przypominały w gruncie rzeczy te właśnie rozłożyste gałęzie, niby wata cukrowa, upudrowane jasnym, topniejącym puchem. Ujemne temperatury nie sprzyjały; ona jednak wyglądała absolutnie nienagannie, w tej swojej postawie snobki z Exeter, o rumianych policzkach, welurze oplatającym ciało i podbródku unoszonym w geście wieczystego poczucia wyższości.

Jej reputacja – skalana wieloma bruzdami – ciągnęła się za nią jak lepka guma do żucia. Jednak przecież nie chodziło jej o bycie opiewaną miriadami komplementów; chciała być na językach, choćby miała się upodlić niemożebnie – zawsze wiedziała, że było warto. Karmiła się własnym wizerunkiem mrugającym z okładek Proroka, z wywiadami pojawiającymi się na łamach Czarownicy, z plotkami, które nieomal prześcigały ją samą. Otulając więc gwint butelki krwistymi wargami – nie przytoczyła wobec tego żadnej chyżej myśli tudzież elegancji, była przecież jej synonimem nawet gdy w najbardziej perfidny sposób uciekała na margines. Tym razem jednak, pozwoliła sobie torować drogę przełykiem trunkowi, czyniąc w myślach niespokojnie i barwiąc policzki jeszcze bardziej soczystym, pijackim pąsem.

Nauczyła się pić od Alexandra – nie miała zbyt mocnej głowy, ale potrafiła zachować stosowną gardę i przekuwać ją w sążne tak miało być.

Była przecież solidnie przetrącona moralnie i niemniej niestabilna psychicznie; gotowa ciskać przedmiotami, wybijać szyby, krzywdzić na najbardziej wyrachowanych poziomach – istniała jako nieimienny demon, który w swej krasie sukuba sprowadzał na manowce, jednocześnie tętniąc agresją, która w przedziwny sposób przyciągała. Prawdopodobnie dlatego często jej żarliwe spory z Alexandrem kończyły się w łóżku; ponadto, Mulciber w końcu uwielbiał to, jak wypuszczała ze swojego mikrego wnętrza niepohamowaną bestię.

– A nie dbasz? – zabrzmiała filuternie, przysuwając się do niego tak, że jej kolano zetknęło się z jego udem, gdy usiadła na blacie. Przekrzywiła głowę niewinnie – tak, jakby żaden z tych gestów nie był zamierzony. – Udowodnij mi to – rzekła, chwytając go za krawat, przysuwając się tak okrutnie blisko, że mógł poczuć zapach jej perfum moszczący się gdzieś za uchem.

I gdy tak trwała, wprawiając rzęsy w niewinny trzepot, zamknęła w jednej milionowej wszechświata ich obojga, nim gwałtownie się odsunęła z uśmiechem wypełnionym bezkreśnie satysfakcją.

Budziła powściągliwość niebywale rzadko; na ogół mężczyźni uganiali się za nią, a ona – świadoma własnych walorów estetycznych – bawiła się w króliczka. Prawdopodobnie dlatego nie traktowała na poważnie żadnych oświadczyn Alexa; uznawała je za pijackie porywy serca, w końcu to, że ją kochał, było oczywistym. W gruncie rzeczy, tak naprawdę, obawiała się tchu jego obojętności, gdy przestałby ją musieć gonić. Dlatego raniła jego, raniła siebie i raniła wszystkich dookoła – nie miała sobie w tym równych.

Niemniej, każde jej spotkanie z Murtaghiem nosiło znamiona istotności i wieczystej pamięci.

Przeszła do salonu, siadając na dywanie naprzeciwko niego, w dłoni dzierżąc szyjkę butelki wypełnionej winem. Podwinęła kolana pod brodę, uciekając ku niemu sarnimi oczętami – oczekując na słowa, które miały spłynąć jak późnoletni sok.

– Stoi – chyba nie tylko umowa.

Alexandrowi łamała serce dobitnie często i regularnie, nienawidziła go z mocą, z którą on nie znosił jej – zawsze jednak do siebie wracali, opadając sobie w ramiona, całując z czułością, bez tej zaborczości, która była nieodzownie obecna na kanwie emocji.

– Tak – odparła krótko. – Spotykam się z Alexem od ośmiu lat, jak wiesz. – Nie ściągnęła tym razem żadnego fragmentu odzienia i prędko zogniskowała spojrzenie w jego obliczu. – Kim się interesujesz? Tylko kobietami, czy lubisz także mężczyzn? Bo w to, że nikim, na pewno nie uwierzę – rzekła.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Loretta Lestrange (6022), Murtagh Macmillan (6332)




Wiadomości w tym wątku
Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 19.11.2023, 02:47
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 23.11.2023, 20:20
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 23.11.2023, 21:51
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 23.11.2023, 22:16
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 24.11.2023, 18:08
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 24.11.2023, 19:04
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 24.11.2023, 19:49
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 30.11.2023, 22:08
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 05.12.2023, 12:03
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 05.12.2023, 21:51
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 05.12.2023, 23:04
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 06.12.2023, 00:36
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 15.12.2023, 23:20
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 02.01.2024, 18:50
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 03.01.2024, 12:08
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Loretta Lestrange - 03.01.2024, 22:47
RE: Sylwester 1971/72 || Murtagh & Loretta || Take me back... - przez Murtagh Macmillan - 19.02.2024, 11:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa