• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent

[7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#9
25.11.2023, 15:40  ✶  
Coś się w postawie Laurenta zmieniło, lecz nie potrafiła na początku wychwycić, co konkretnie. Spojrzała więc na Prewetta uważnie, jakby chciała wybadać co takiego się stało. I najpiękniejsze w tym wszystkim było chyba to, że ona naprawdę robiła to nieświadomie. Świadomie postanowiła powstrzymać swoje myśli, wzrok i emocje, by dać Laurentowi przestrzeń, by czuł się komfortowo, a nieświadomie, swoją dziecięcą wręcz naiwnością i ciekawością, przyciągnęła go do siebie, chociaż wcale tego nie planowała. Nie była nigdy dobra we flircie, szybko się płoszyła i niezwykle powoli szło jej otwieranie się przed innymi, a dla niej każda relacja opierała się właśnie na tym - na wspólnym złapaniu tej nici porozumienia, wzmocnieniu jej i połączeniu się psychicznie. Dla Olivii nie liczył się wygląd, status majątkowy czy rodzinny, nie liczyła się nawet krew. Owszem, aparycja zawsze była miłym dodatkiem, ale zdawało się, że każdy w oczach Olivii mógł być piękny, jeżeli tylko miał piękną duszę. A w jej opinii dusza Laurenta była piękna. Dlatego tak się o niego martwiła, chciała otoczyć opieką i być wsparciem, chociaż podejrzewała w głębi duszy, że nie ona jedna.

W jej niebieskich oczach pojawiła się wątpliwość. Jakby dopiero teraz zdała sobie sprawę z tego, że niektórzy naprawdę nie musieli się martwić o takie rzeczy. Ona jednak nie lubiła być nikomu nic winna - paradoksalnie, bo sama przecież obdarowywała najbliższych upominkami, mniej lub bardziej znaczącymi. Tak jakby ona nigdy nie mogła nigdy nikomu być dłużna, ale oni mogli być, bo to się zerowało.
- No nie wiem - mruknęła niewyraźnie, ponownie uciekając wzrokiem. Może jednak naprawdę żyli w dwóch osobnych, kompletnie obcych sobie światach, które mimo iż współgrały ze sobą, to nie miały prawa się przenikać? Jednak gdy Laurent wstał, przysunął sobie krzesło i dotknął jej policzka, niespokojne myśli momentalnie się rozwiały. Przekroczył tę granicę dwóch światów, i co ważniejsze - z jej punktu widzenia, oczywiście - wydawał się być w tym szczery. Nie odsunęła się, gdy przesunął palce na jej włosy. Były miękkie i sypkie, trudne do ułożenia, chociaż teraz pasma wydawały się poddawać palcom Laurenta tak, jak Olivia poddawała się jego oczom. Nawet jakby chciała, nie potrafiłaby oderwać wzroku od jego tęczówek. Uderzył ją jego zapach, tak podobny do tego, który wyczuwała w amortencji. I chociaż nie kierowała się eliksirami, jeśli chodzi o uczucia, to odruchy były w niej znacznie silniejsze, niż rozsądek. - O mnie nie trzeba się troszczyć.
Niemal szepnęła, opuszczając wzrok na jego usta. Nie zabrzmiało to przekonująco. Miał rację - potrzebowała kogoś, kto będzie jednocześnie jej przyjacielem, ale i kogoś, kto ujarzmi jej myśli, sprawi że się uspokoi. A jednocześnie da jej wolność, której tak bardzo potrzebowała, ale której również się bała. Przyszło im żyć w mrocznych czasach, okropnych, pełnych zła i zepsucia. Ale nawet w mroku widać było przebłyski światła, a w tej chwili takim przebłyskiem był dla niej Laurent. Jaśniał i przyciągał do siebie, chociaż głos w głowie mówił jej, że ze słońcem należy obchodzić się ostrożnie, bo gdy podleci się do niego za blisko - człowiek się spali.

Z niemal fascynacją przejechała kciukiem po ustach Laurenta. Były miękkie, idealnie wykrojone. Wszystko u niego było idealne, każdy element do siebie pasował. Zapewne gdyby był złym człowiekiem, znienawidziłaby go podwójnie. Ale nie był. Czując przyjemne ciepło, rozlewające się po jej ciele, oparła dłoń na boku jego szyi i zetknęła ich usta w pocałunku, tak lekkim i niepewnym, że niemal niewyczuwalnym. Jakby nie chciała wykonywać gwałtownych ruchów, by go nie skrzywdzić, tak jak konika ze szkła, którego mu podarowała.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5131), Olivia Quirke (4254)




Wiadomości w tym wątku
[7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 16.11.2023, 13:09
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 20.11.2023, 01:16
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 20.11.2023, 10:06
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 21.11.2023, 21:13
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 21.11.2023, 23:01
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 24.11.2023, 16:01
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 25.11.2023, 00:03
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 25.11.2023, 15:00
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 25.11.2023, 15:40
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 26.11.2023, 10:48
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 26.11.2023, 13:09
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 26.11.2023, 14:35
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Olivia Quirke - 26.11.2023, 15:00
RE: [7.06.1971] Herbatę najlepiej parzy się ręcznie | Olivia, Laurent - przez Laurent Prewett - 26.11.2023, 18:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa