• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine

[Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#9
16.11.2022, 22:34  ✶  

— Skoro już musisz wiedzieć, to tak, poczułem się urażony — potwierdził bez zastanowienia.

Że też nie ugryzł się w język. Wystarczająco mocno dał się już jej dzisiaj we znaki, a teraz jeszcze się z nią wykłócał. Ah, o ile prościej by było po prostu zachować ciszę i pozwolić, aby ta burza pod postacią panny Yaxley przeminęła. Z drugiej strony to zdecydowanie nie był dzień Erika, toteż trudno było mu się dziwić, że zaczynał pyskować i jojczyć nad swoim okropnym losem.

— Nie masz pojęcia, o czym myślałem. Może usłyszałem jakiś szmer i uznałem, że nauczyciel przyszedł sprawdzić, co to za głosy stąd dobiegają? — rzucił od niechcenia, zerkając na towarzyszkę, a potem na wejście do łazienki. Wbił na dłużej wzrok w drzwi, jak gdyby faktycznie oczekiwał, że za chwilę wpadnie tutaj jeden z belfrów.

Wykrzesał z siebie grymas, który w zamyśle miał przypominać uśmiech. Nie przywykł do proszenia o pomoc innych, bo zazwyczaj to on był stroną, która jej udzielała. Miał jednak tę świadomość, że w kwestii lykantropii bez wsparcia rodziny, przyjaciół, a przede wszystkim ekspertów od tej dziedziny, długo nie pociągnie. A przynajmniej nie w dobrej kondycji. Jako kompletna noga z eliksirów nie miał możliwości wytworzenia żadnego specyfiku będącego w stanie chociaż trochę pomóc mu przeżyć pełnię.

— Nie kłamię — dodał tylko, jakby to wszystko wyjaśniało.

Nie miał w zwyczaju mówić nieprawdy, toteż nie było powodów wierzyć, aby nie zrobił czegoś, do czego już się zobowiązał. Poza tym mieli ducha na świadka. A co jak co, gdyby chciał kłamać, to robiłby to z dala od tak wścibskich uszu.

— Najpierw zrobiła ze mnie pośmiewisko w szkole, a potem w Ministerstwie Magii! Nawet nie przejęła tym, że mi się coś stało! — Marta zaczęła fruwać nad głowami wychowanków Gryffindoru. Jeśli w ten sposób rozładowywała stres, to może i dobrze, bo Erik by chyba nie zniósł kolejnej salwy jęków. Jak to możliwe, że grono nauczycielskie nie pomyślało o tym, aby ją gdzieś przenieść? Czyżby jej własna rodzina nie chciała jej w domu, pomyślał, starając się nie dostać zawrotów głowy od śledzenia ruchów tego ducha.

Skrzywił się. Miał w tej chwili dosyć mieszane uczucia względem tej martwej dziewczyny. W każdy inny dzień nie miałby nic przeciwko wysłuchaniu jej historii, jednak akurat teraz, chwilę po tym, jak właśnie zaczął przedyskutowywać z Geraldine kwestię swojej lykantropii... Ta plątanina zdarzeń, w jaką wpadł, wydawała mu się wręcz irracjonalna. Jedyne, za co mógł być w tej chwili wdzięczny, to fakt, że Marta odwróciła uwagę gryfonki od jego incydentu żołądkowego. Longbottom postanowił więc siedzieć cicho i pozwolił, aby akcja toczyła się dalej.

— Tak, wielkie krwistoczerwony oczy, jak u diabła jakiegoś! — odrzekła dziewczyna wysokim głosem, co znacząco wpłynęło na zwiększenie jego piskliwości. Erik skrzywił się, jednak nie skomentował tego nawet słowem. Słysząc pytanie odnoszące się do rozmiaru potencjalnego napastnika, poprawiła swoje okulary, wsuwając je wyżej na nos. — Oczy miał duże.

A więc cielsko też nie mogło być małe lub wątłe, pomyślał młody chłopak, wysnuwając jedyny logiczny wniosek, jaki przyszedł mu na myśl. Pochylił się w kierunku panny Yaxley, gdy ta zaczęła do niego szeptać. Na pierwsze pytanie pokiwał z powagą głową. Nie rozumiał, czemu doszukiwała się błędów w tym scenariuszu. Jakby sobie rozbiła głowę na Wielkich Schodach, to też byłoby to takie dziwne? Łazienka to była jednak łazienka. Umywalki, płytki... Mogła uderzyć o coś niefortunnie głową.

— Nie zastanawiam się nad tym zbyt często. Może to przez to, że byłam tu sama, gdy reszta dziewczyn była na lekcjach lub w Wielkiej Sali — Duch wzruszył ramionami. Pytanie Geraldine ewidentnie nie było takie łatwe, jak mogłoby się z początku wydawać.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3046), Geraldine Greengrass-Yaxley (2277)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 01.11.2022, 01:46
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.11.2022, 11:38
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 02.11.2022, 23:56
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.11.2022, 15:22
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 04.11.2022, 21:55
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.11.2022, 23:39
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 10.11.2022, 13:53
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.11.2022, 23:34
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 16.11.2022, 22:34
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 21.11.2022, 11:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa