Przedzierając się przez gęste chaszcze jednego z londyńskich parków, próbował poskładać sobie w głowie wszystkie zdobyte jak dotąd informacje do kupy. Zeznania kasjerki nieco rozjaśniły sprawę, ale nie na tyle, aby wnieść do sprawy nowe fakty. Dowiedzieli się, że Catherine faktycznie kręciła się po dworcu. Była też roztrzęsiona; musiała być, skoro zaczęła grozić różdżką pracownikowi stacji. Odruch? A może coś ją powstrzymało?
Zamrugał, gdy Mavelle się zatrzymała i wskazała mu jedną ze spacerowiczek, która przysiadła na ławce. Przechylił głowę w bok, starając się wytężyć wzrok. Z daleka można było równie dobrze pomylić materiał koszuli z cienkim swetrem, jednak wystarczyło nieco opuścić wzrok... A brak jednego buta dawał do myślenia, że coś było tutaj nie w porządku. Zerknął kontrolnie na kuzynkę.
— Zaklęcie duplikujące? — zasugerował bez większego namysłu. — Przecież to nie może być dokładnie ta sama koszula. Zakładając, że faktycznie opuściła Londyn pociągiem. — Zmarszczył brwi, gubiąc się poniekąd w tym, co właściwie Barlow wyprawiała w mieście. Poza tym, czy zaklęcie kopiujące przeniosłoby też zapachy z oryginalnego ubrania? — Chyba że nie dojechała na miejsce, a wysiadła w trakcie i potem wróciła tutaj, żeby...?
Nie zdołał nawet dokończyć na głos swego monologu, bo kuzynka pomknęła ku obcej. Erik uśmiechnął się krzywo. Może chodziło o jakieś zmylenie potencjalnego pościgu? Z drugiej strony, zaczynał mieć wrażenie, że nie do końca jest w stanie ułożyć w logiczną całość trasę Catherine. A może w działaniach kobiety na próżno było szukać rozsądku? Jeśli była w szoku, to mogła równie dobrze miotać się po okolicznych dzielnicach, próbując zmylić absolutnie wszystkich, czy to przyjaciół, czy wrogów.
— Czy wszystko z Panią w porządku? — spytał, przysiadając na ławce, licząc, że dzięki temu sens jego słów lepiej wybrzmi. Miał wrażenie, że ich nowa znajoma była nieco niezorientowana w tym, co się działo wokół niej. Chyba, że codziennie przesiadywała w takich miejscach w pidżamie.
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞