• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas

[24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#10
29.11.2023, 01:37  ✶  

Na każdego był odpowiedni sposób. Każdego dało się podejść, nawet tych, którzy byli najbardziej czujni. Czasem była to chwila, czasami odpowiedni uśmiech, a innym razem lata pracy. Gdyby Laurent nie był naiwny, nie miał w sobie skłonności do autodestrukcji, nie upadał tak bezwiednie, jego życie byłoby prostsze. Mógłby być tym idealnym dzieckiem swoich rodziców. Nicholas był intrygujący, bo był prawie jak ślimak - wystarczyło go musnąć palcem, żeby schował się do swojej bezpiecznej przestrzeni. Robił to w kawiarni. Teraz zrobił to znowu. Wystarczyło, żeby Laurent skupił na nim temat. Ta obserwacja poprowadziła go do myśli, że może trzeba inaczej potraktować tego mężczyznę, podejść do niego z innej strony, darować sobie swoją zabawę. Kontrolować rzecz na innej płaszczyźnie. To w końcu było takie prawdziwie męskie, że wydawało im się, że to wszystko ich decyzje, ich wybory, ich zdania, a reszta to geniusz ich poczynań. Choć akurat na tej płaszczyźnie za mało wiedział, żeby dokładnie to wyczuć.

- Smak alkoholu, kiedy podrażnia gardło, jest bardzo przyjemny. - Wycofał się. Albo raczej - wycofał swoje karty. Nie bardzo wiedział, na ile wystarczy mu w tym wszystkim taktu, na ile nie poprowadzi go ciekawość i nie weźmie góry ta chęć... eksploracji tego człowieka. Zależało mu jednak na tym, żeby to spotkanie wyglądało trochę inaczej. Żeby było choć trochę tak dobre jak te pyszności, po które chętnie co jakiś czas sięgał. Że nie były gotowane samemu - oh, Laurent swoich gości częstował mnóstwem różnych rzeczy, nawet trzymał niektóre rzeczy tylko ze względu na to, że wiedział, że ktoś to akurat lubi. Jak trzymał piwo kremowe, którego sam nie pijał, albo poganiał po ulubiony sernik Philipa swojego skrzata, chociaż sam właściwie nie jadł łakoci. Więc tak, Laurent lubił smak alkoholu. Chociaż mówiąc te słowa pomyślał o tym, że chętnie zabrałby kropelkę z warg Nicholasa.

- Rozumiem w pełni. Bo to bardziej mój styl. - Rozbawiło go trochę, w ten uroczy sposób, sposób, iście dyplomatyczny, w jaki ujął to Nicholas. - Nie masz wyobraźni przestrzennej? - Nie każdy ją miał, tak jak zresztą Nicholas powiedział - nie miał do tego wyczucia. Do dekoracji. Laurent Znów przesunął różdżką w powietrzu sprowadzając tapetę. Tylko i wyłącznie. - Tak naprawdę wystarczyłaby. Jakiś jeden obraz do tego na pustej ścianie. Kilka książek na pokaz na półkach. - Dodał je do wizji. I już... surowo, a jednak nagle miejsce to przestawało wyglądać jak miejsce zbrodni. Sam to oglądał i oceniał, ale zaraz znowu różdżką ściągnął wizję. - Pewnie nie przypadnie ci do gustu mój dom. - Znów utknął na nim spojrzeniem, uśmiechając się ciepło. Zawierając w tym właściwie wizję (albo obietnicę) tego, że zaproszenie może się pojawić. Że mu ten dom pokaże. Ten stary. Bo ten nowy... ach, pewnie urządzi go nieco inaczej, ale zamiłowanie do stylu pozostanie. To był misz masz. Jego wspomnień, sentymentów i upominków, jakie otrzymywał, ale wszystko komponowało się w spójnej całości. Raczej przypominało to dom kobiety, nie mężczyzny. - Bardzo mi miło, że w ogóle bierzesz moje zdanie pod uwagę. - To był jakiś taki niepewny grunt, trochę nie wiedział, jak to najładniej ująć. - Podzieliłem się opinią zapytany, a nie dlatego, że naprawdę brałem pod uwagę, że coś cię... zainspiruje. Lubię kolorować świat. We wszystkich kolorach... - tęczy niemal tańczyło na krańcu ust, ale zamiast tego był figlarny, nieco enigmatyczny uśmiech i przeciągłe spojrzenie na Nicholasie.

- Przepraszam. Nie chciałem zabrzmieć... hm... - Odbił wzrokiem w bok, troszkę zakłopotany. Nicholas nie przepraszał prawie wcale, Laurent miał niezdrowy nawyk przepraszania. Obwiniania się o całe zło tego świata. Rzadko widział winy innych - najczęściej widział tylko swoje. Tym nie mniej zdarzało mu się zapominać, że nie każdy śpi na stosie galeonów. Zrobił lekki gest ręką, jakby pokazywał, że nie ważne, że nie warto kontynuować. Bo tak też pomyślał.

- Proszę, przestań już machać tą gazetą, bo mam odruch spalenia jej na miejscu. - Pojawienie się tego artykułu przypomniało mu, że naprawdę można być na coś (albo na kogoś) BARDZO zdenerwowanym. Rozgniewanym. A to uczucie było dla niego bardzo rzadkie i zawsze wprawiało go w dyskomfort. Nie chciał się gniewać i nie chciał na pewno zacząć gniewać się tutaj. Nie chciał znów wystawiać kłów na Nicholasa. - Prowokujesz znowu moje kły jadowe, a bardzo nie chciałbym ich wystawiać. - Chodziło mu oczywiście o to, za co też przepraszał dzisiaj po ich ostatniej rozmowie. - Tak, ten artykuł ma w sobie dużo prawdy. Śmierciożercy to mordercy i terroryści. Nie pojmują, że każda istota zasługuje na życie. Gaszą to, co jest najpiękniejsze i najwspanialsze. Ich przywódca to zwykły kultysta tworzący sektę ślepo w niego wierzącą. Mówi o czystości krwi, a prowadzi go szaleństwo, mania wielkości i pożądanie władzy. - Był jakiś błysk złości w oczach Laurenta, w intensywności jego spojrzenia. Ale była tylko chwilowa. Ledwo przebłysk słońca. - Pod wielkimi hasłami kryje zwykły mord, prowadzą swoją politykę strachu. A to jest... straszne. - Odetchnął ciężko, przymykając oczy i na moment kładąc dłoń na klatce piersiowej. - Strach i ból są przerażające. Nie wiem, jakie piekło musi przejść człowiek, żeby się takim stać. To już nawet nie jest szkiełko lusterka. To całe lustro. - Można się było spodziewać gniewu czy nienawiści, ale koniec końców w jego głosie brzmiał smutek. A w oczach był żal, zmęczenie - i współczucie.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8377), Nicholas Travers (5757)




Wiadomości w tym wątku
[24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 24.11.2023, 14:37
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 24.11.2023, 17:16
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 25.11.2023, 00:48
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 25.11.2023, 01:34
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 26.11.2023, 02:34
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 26.11.2023, 11:27
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 28.11.2023, 03:06
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 28.11.2023, 11:51
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 29.11.2023, 00:54
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 29.11.2023, 01:37
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 30.11.2023, 01:16
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 30.11.2023, 02:02
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 01.12.2023, 22:34
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 01.12.2023, 23:50
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 02.12.2023, 00:36
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 02.12.2023, 01:22
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 02.12.2023, 12:13
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 02.12.2023, 14:00
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 04.12.2023, 01:11
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 04.12.2023, 15:05
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 06.12.2023, 16:44
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 06.12.2023, 19:12
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Nicholas Travers - 08.12.2023, 22:42
RE: [24.07.1972r.] - Niedokończona gra | Laurent & Nicholas - przez Laurent Prewett - 10.12.2023, 20:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa