• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni

[09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
29.11.2023, 16:36  ✶  
- Wyobrażam sobie waszą epicką walkę o kierownicę i to, jak wszystkimi by przy tym zarzucało - stwierdziła Brenna. Ona sama szaleńczą jazdę magicznym autobusem znosiła całkiem nieźle, ale też rozumiała, że niektórym może przeszkadzać, kiedy siedzisz na łóżku, którym rzuca na wszystkie strony. I korzystała jednak z usług Błędnego Rycerza rzadko - preferowała teleportację, bo ta po prostu była najszybszym środkiem transportu. A ona nie lubiła tracić czasu.
Jej usta ułożyły się w uśmiech, kiedy Mav wspomniała o Eriku w złotej klatce. A potem na moment ten uśmiech przybladł nieco, gdy pomyślała o tym, jak krążyły we dwie nocą w pobliżu jego kryjówki. Ale zaraz wsunęła do ust czereśnię, jej słodkim smakiem zwalczając gorycz związaną z faktem, że Erik każdej pełni faktycznie siedział w klatce.
- Skoro za kolację z nim płacą dwadzieścia tysięcy galeonów, za chwilę rozmowy zapłacą dziesięć - oświadczyła, rzecz jasna nie na poważnie.
Myśli Brenny też biegły mimowolnie do dawnych chwil, dawnych poranków, wakacyjnych dni, kiedy wspominała się na te drzewa. Powinna się cieszyć: że wciąż tutaj są, że we dwie zbierają czereśnie, że w domu śpią Erik, Dani i Lucy, że ciągle się dogadują, choć są dorośli, a to było przecież rzadkie pośród dzieciarni, która razem się wychowywała. I... cieszyła się tym naprawdę, nawet jeżeli od Beltane ciężej niż zwykle było zapomnieć o całej reszcie, o czającym się mroku, o pustym pokoju na piętrze, czekającym aż opróźnią go z rzeczy wuja.
- Tak. Doradziłam mu, żeby dawał im marchewki zamiast róży. Wciąż uważam, że była to absolutnie genialna porada… chociaż może dlatego wciąż jest kawalerem, bo wziął ją sobie do serca - stwierdziła żartobliwym tonem. – Hej, to moje czereśnie! – zaprotestowała z udawanym oburzeniem, gdy czereśniowy wir został przyciągnięty przez Mavelle. Też uniosła różdżkę, szepcąc zaklęcie przyciągające i walczyły tak przez moment, a setki czereśni wirowały pomiędzy nimi, aż w końcu kilka z nich, zbyt mocno wezwanych mocą czaru, walnęło Brennę w twarz i opadło na ziemię. Gałgan szczeknął ponaglająco, biegając na dole, niezadowolony i z tego, że one wciąż są na górze, i z tego, że tak wspaniałe „zabawki” latają poza jego zasięgiem.
– To chyba sygnał, że pora zabrać to wszystko do kuchni, przygotować obiad i zebrać się, bo minęła siódma – oceniła Brenna, zerkając na zegarek. Machnięciem różdżki posłała fruwające czereśnie do miski, a potem zsunęła się na niższą gałąź i zeskoczyła z drzewa wprost na trawę, wciąż jeszcze wilgotną od rosy.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1583), Mavelle Bones (1871)




Wiadomości w tym wątku
[09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni - przez Brenna Longbottom - 12.11.2023, 16:48
RE: [09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni - przez Mavelle Bones - 15.11.2023, 19:57
RE: [09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni - przez Brenna Longbottom - 16.11.2023, 16:21
RE: [09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni - przez Mavelle Bones - 19.11.2023, 03:49
RE: [09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni - przez Brenna Longbottom - 21.11.2023, 10:00
RE: [09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni - przez Mavelle Bones - 27.11.2023, 23:11
RE: [09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni - przez Brenna Longbottom - 29.11.2023, 16:36
RE: [09.06.72, świt] A w kieszeniach pełno czereśni - przez Mavelle Bones - 01.12.2023, 21:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa