• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony

[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#12
29.11.2023, 17:35  ✶  

Pośród tych parszywych elementów jej niedoskonałości zawierał się cały czar; faktycznie bytowanie i bycie realną, z krwi i kości, o policzkach pełnych i rumianych, czarnej kotarze włosów rozwichrzonej, i tej przeklętej siateczce piegów, która nabierała na wydatności przy bliższym rzuceniu okiem. Była jednocześnie wyzwaniem i choć sama lubiła się tak tytułować – jej skalana opinia, nie szargająca bynajmniej jej egocentrycznej potrzeby bycia na językach, mówiła, jakoby była niedostępna i choć miękko się uśmiechała, a stukot jej pantofelków niósł się po hogwardzkich korytarzach, było w niej coś zimnego; coś, z czym człowiek się rodzi i niezależnie od pogodnej uwertury wyziera z kości. Musiała być obdarowywana cierpliwością, bo im bardziej się zbliżała, tym dalej umykała – zupełnie, jakby chciała być goniona.

Była perfidna w swoim działaniu, z premedytacją przeciągając tę strunę; tę jedną jedyną, która świadczyła o resztkach pohamowania. Loretta nie musiała się przejmować opinią, na wzór tego, jak Anthony drżał pod ciężkim wyrokiem jej bliźniaka, o którym powiedzieć, że byłby niepocieszony dowiadując się o podbojach Borgina, to solidne niedopowiedzenie. Louvain był od dawien jej najbliższy; byli w końcu nieodzownie przywiązanym do siebie rodzeństwem, chodzącym pod rączkę od czasów dziecięcych – i choć to ona głównie odstraszała panny kręcące się wokół bliźniaka, ten również ochraniał ją przed typami spod ciemnej gwiazdy; nawet, jeśli Anthony taki nie był i na takiego nie aspirował.

I dopiero gdy odsunął się od niej, złapała solidny wdech, dotykając opuszkami palców zaczerwienione wargi, jeszcze niedawno pozostające w miłosnym uścisku z borginowymi. Parszywy uśmiech wstąpił po chwili na dokładnie te, nieprzejednane; coś w niej drżało, chcąc ogniście aby pocałował ją raz jeszcze. Aby ponownie wydobył westchnięcie z jej ust, aby zacisnął dłonie na jej miękkich udach i aby przygryzł dolną wargę w ten sposób, który sprawiał, że coś gorliwie się w niej rozpalało.

– Ja? Ja, Borginie, jestem przykładną panną – rzuciła sarkając, pozwalając ustom zająć się wpełzającym z wolna, pełnym satysfakcji uśmiechu.

Uniosła po chwili oczy na Martę, która wyraźnie wzburzona pytaniem, jęknęła przeraźliwie.

– Naprawdę pytasz o mój straszny los? Niech pomyślę… – zaczęła płaczliwym tonem, dokładnie jakby miała zrosić rzęsistymi łzami posadzkę łazienki. Uniosła się, aby wylądować między nimi, wzrokiem klejąc się wciąż do Anthony’ego. – To było straszne! Naprawdę straszne… Widziałam parę dziwnych oczu, a potem nic! To było gdy on… Ten czarodziej… Och, od razu chce mi się płakać – zawodziła. – I że też nie miałam okazji poznać za życia tak przystojnego chłopaka – zagaiła zalotnie do Borgina.

Szkic prędko wyszedł spod jej dłoni, zupełnie jakby rysowała go od niechcenia – w tym jednak zawierał się pewien niebagatelny urok jej tworów. Gdy ukończyła, wyrwała kartkę i odrobinę pogryziony na krawędziach kawałek papieru wręczyła mu do rąk.

Zsunęła się z krawędzi umywalki, podchodząc doń ponownie niebezpiecznie blisko. Wymykając się na palce – była w końcu dobitnie niska – zawisła nad jego wargami o milimetry; tak, że poczuła jego ciężki oddech na swoich ustach.

– Jutro w wieży astronomicznej. Złap mnie, jeśli potrafisz – wyszeptała i nieomal jak na wezwanie, jeden z nauczycieli otworzył drzwi do łazienki, uwalniając ich z konieczności przebywania we własnej dusznej atmosferze.

Odsunęła się i skocznym krokiem opuściła pomieszczenie, zostawiając Borgina samego z własnymi myślami… oraz z Martą.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (3890), Loretta Lestrange (3039)




Wiadomości w tym wątku
[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 00:45
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Lorretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 10.10.2023, 01:06
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Lorretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 17:13
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 10.10.2023, 22:24
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 11.10.2023, 15:07
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 11.10.2023, 16:18
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 13.10.2023, 22:55
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 14.10.2023, 00:13
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 19.10.2023, 00:58
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 19.10.2023, 23:39
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 29.11.2023, 01:09
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 29.11.2023, 17:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa