
Dante
Baron Nokturnu
Jeden z najbardziej znaczących baronów kartelowych Nokturnu i Podziemnych Ścieżek. Prawdziwe dane personalne Dante stanowią tajemnice, ale gdyby ktoś mu stawiał świeczki to dowiedziałby się, że ma 50 lat. Nie tak wielką tajemnicą jest za to fakt, że musi mieć powiązanie z Yaxleyami. Jest właścicielem klubu na Nokturnie "Rose Noire", który oferuje niebanalne uniesienia i uciechy najbogatszym tego kraju. Jednak nawet jego dojścia w śmietance towarzystwa nie wystarczyły, kiedy aurorzy wdarli się do tego miejsca w sierpniu 1969 roku, co było wynikiem jego przegranej wojny z Madame Fontaine. Większość myślała, że zmarł, ale jego kontakty pozwoliły mu umknąć tak śmierci jak i więzienia. Pojawił się znów, otwierając na nowo swoje skrzydła. Dziś siatka jego wpływów rozciąga się daleko poza sam Nokturn - obraca się głównie wśród polityków. Osobiście dba o zaspokojenie potrzeb klientów, w jego mniemaniu, najważniejszych, a najważniejszym jest ten, który ma najwięcej do zaoferowania. Tak i on oferuje im anonimowość. Bardzo pozorną anonimowość, bo Dante sumiennie zbiera swoje materiały szantażu. Dante to czarodziej zabójczo charyzmatyczny, biznesmen i intelektualista. Potrafi wyczuwać magiczne istoty i rozpoznawać je. Interesują go jednak tylko ludzie, nie ma zaciągu do magizoologii czy przyrody ogółem - to stąd wynika przekonanie, że jest związany krwią z Yaxleyami. Nie jest wybitnym czarodziejem - jedyna dziedzina magii, jaką naprawdę opanował to Rozproszenie i by chronić swoje sekrety - Oklumencja. Do swojego bezpośredniego towarzystwa dopuszcza jedynie ludzi, którzy jego zdaniem "prezentują sobą odpowiedni poziom". Opływa bogactwem i żyje na bardzo wysokim standardzie - raczej nie spotkasz go w czymś innym niż w szytym na miarę garniturze. Zajmuje się głównie handlem żywym towarem i w mniejszym stopniu używkami - głównie wypełniają one zapotrzebowanie Rose Noire i jego klientów, nie rozprowadza dragów po ulicach. Dba o to, żeby jego pracownicy nie zadawali zbędnych pytań i zajmowali się dokładnie tym, do czego zostali przydzieleni.
autorstwo: Laurent Prewett

Madame Fontaine
Czarna Wiedźma Podziemi
Jej prawdziwe imię i pochodzenie nie są powszechnie znane. Niebezpieczna kobieta, skrywająca się w cieniach, gdzie rozkwita podziemny świat przemytu i nielegalnych transakcji - to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Ścieżek, od lat zanurzająca się w sztuce czarnoksięskiej. Mrok, który rozkwitł w niej przez lata, jest wręcz trujący - spojrzenie zimnych, ciemnych oczu Madame zmrozi krew w żyłach każdego, a jej towarzystwo kojarzy się ze smrodem spalenizny świadczącej o całkowitym upadku moralnym. Wiedźma, jaką się stała, jest efektem zrozumienia, że prawdziwa potęga kobiety tkwi w jej zdolnościach manipulacyjnych. Ci, którzy znają ją najdłużej, pamiętają jej początki na Nokturnie - ruda, biedna prostytutka, ledwo łącząca koniec z końcem. Urodziła się w biedzie, a magiczne dzielnice schroniły ją przed nędzą, ale nie przed tym, co drzemało w jej duszy. O tym jednak nie mówi się głośno, bo za każdą plotkę Fontaine ucina przynajmniej jeden palec, a jej wpływy sięgają najbardziej zaciemnionych zakątków podziemnego miasta. Sługusów Fontaine, nazywa się w slangu Szczurami. Poruszają się oni w ciemnościach rozległych na wiele kilometrów Katakumb i wyrytych przez nich samych korytarzach, stale poszerzając obszar terenów kontrolowanych przez magiczny półświatek. autorstwo: The Edge

Madeleine Chang
Szalona Chang
Jedni swoją popularność zawdzięczają niesamowitej charyzmie, inni tym, że trwają w jakimś miejscu od zawsze. Madeleine należy do tej drugiej grupy - jest kojarzona jako matka swoich przesympatycznych (jak dla kogo) córek, jako właścicielka palarni opium... to znaczy się, herbaciarni rzecz jasna, jako starsza pani z Podziemnych Ścieżek i Chinatown, jako Azjatka posiadająca zadziwiająco dużo informacji o tym, co dzieje się wokół. Mówi się o niej. Niektórzy się jej boją. Madeleine ma już swoje lata i wypracowaną pozycję w półświatku przestępczym, ale świadomie trzyma się na jego uboczu - wie, że muszą o niej mówić, jeżeli palarnia ma istnieć, ale nie mogą mówić o niej zbyt szeroko, bo wtedy dowiedzą się o niej również władze. Z tego też powodu do załatwiania niektórych rzeczy używa fałszywych tożsamości. W krwi Changów płynie niezwykle rzadka zdolność metamorfomagii, Madeleine jest jedną z jego szczęśliwych posiadaczek. Szczęśliwych, bo kradzież cudzych twarzy opanowała do perfekcji. Aktualnie ma około pięćdziesięciu siedmiu lat.To kobieta, która słyszy. Kobieta, która wie. Kobieta, która kolekcjonuje informacje i wykorzystuje je na swoją korzyść w momentach, w których przyniesie jej to największy zysk. Chociaż nie jest geniuszem takich rozliczeń i zaliczyła w życiu wiele potknięć, jest niewątpliwie geniuszem maskowania się z nimi. To nie jest człowiek, to kameleon. Dostosowuje się do sytuacji tak, jak kot dostosowuje się do kształtu pudełka, w którym leży. Oszukuje i knuje, tworzy sobie wrogów, ale zawsze pod przykrywką. Madeleine to nie jest człowiek, którego kojarzy się z siedzeniem - jest w ciągłym ruchu, nieustannie szuka sobie czegoś, czym mogłaby się zająć. Widzi się ją w pozycji siedzącej w jedynie kilku sytuacjach: kiedy tworzy receptury nowych trucizn odurzających, którymi będą handlowali Changowie, kiedy rozmawia ze swoją niespełna rozumu matką, kiedy parzy herbatę. Nienawidzi mężczyzn i z zasady działa przeciwko nim. Kobietom pomaga nawet wtedy, kiedy wydaje im się, że na to nie zasługują. Nigdy jednak nie wyniesie kogoś ponad swoje córki.
autorstwo: Eutierria

Orfeusz
Poeta podziemi
Kiedy mówi, świat na chwilę wstrzymuje oddech. Orfeusz, noszący imię mitycznego poety, nie jest zwykłym mężczyzną – nie jest już nawet człowiekiem – on jest głosem. Głosem z otchłani, wiodącym na manowce tych, którzy wsłuchają się zbyt uważnie w zew podziemi.Wszystko, co wydostaje się spomiędzy jego ust jest poezją. Mistrz słów, w których potrafi zamknąć śmierć i życie wieczne. Zaklinacz ludzkich serc, obdarzony nieprzeciętną charyzmą i talentem pisarskim, zaprawiony w sztuce hipnozy: snując swe opowieści, przenosi słuchaczy w inną rzeczywistość. Twórczość Orfeusza potrafi równie skutecznie zmusić do śmiechu, co wycisnąć łzy z oczu – potrafi rzucić na kolana i zmusić do posłuszeństwa – potrafi zaprzeć dech w piersi, o czym przekonał się ostatni człowiek, który groził, że wyrwie Orfeuszowi język: udusił się bowiem, zanim Poeta skończył recytować głośno jego własny nekrolog.
Choć jest człowiekiem próżnym, rozlubowanym w pięknie i przepychu, żyje na skraju nędzy, jak na artystę przystało. Wszystko, co ma, przepuszcza na hazard i inne przyjemności. Nie zależy mu na władzy, nie dba o pieniądze czy zaszczyty, nie można wkraść się w jego łaski przekupstwem: choć jest łasy na to wszystko i jeszcze więcej – gotów wykorzystać do cna każdego, kto stanie na jego drodze – Poeta żyje, by tworzyć, a jedynym, czego potrzebuje, by żyć, jest inspiracja. Kiedy jego wieloletni przyjaciel, Dante, wpadł w sidła Ministerstwa, Orfeusz – westchnąwszy nad mafiozem jak nad nieudanym sonetem – szybko nawiązał romans z Madame Fontaine, usprawiedliwiając się krótkim: "nie znoszę nudy". Chaos jest jego największą inspiracją – jego muzą, motorem napędowym twórczości – gotów jest zaoferować swoje usługi każdemu, kto wybawi go od nudy i pozwoli siać sprzyjający kreatywności zamęt.
Obraca się w półświatku, ale jego wpływy sięgają o wiele dalej – wszędzie tam, gdzie dotrą wędrowni artyści, kuglarze i inni przedstawiciele magicznej bohemy, w których towarzystwie widywany jest najczęściej – ludzie lgną do Orfeusza, zwabieni czarującą powierzchownością mężczyzny, nieświadomi, że skrywa się pod nią dusza przeżarta moralną zgnilizną. Orfeusz zna wszystkich: kolekcjonuje ludzkie charaktery, by zaludnić nimi karty swych powieści – to mistrz manipulacji, który kłamstwo wyniósł do rangi sztuki – bawi się ludźmi na wzór wszechwiedzącego narratora.
Tylko nieliczni znają jego prawdziwą tożsamość, pochodzenie mężczyzny zdradza jednak akcent, wykształcenie, burza złotoblond włosów – i lojalność wobec Malfoyów. Pod mianem Orfeusza kryje się bowiem Armand Malfoy, najmłodszy z braci Fortinbrasa Malfoya, ten, o którym pamięć dawno pogrzebano – sam wyrył swoje imię na rodzinnym nagrobku tuż obok imienia zmarłej żony, pozorując własną śmierć. Nokturn zna wiele podobnych historii: zepsuty młodzieniec z dobrego domu, popadłszy w złe towarzystwo i w niewolę targających nim namiętności, przepuszcza w karty swoją część rodzinnego majątku i znika bez wieści. Powiadają, że Orfeusz osunął się w ramiona mroku po śmierci ukochanej – że zagłębił się w najczarniejsze ostępy podziemnych ścieżek, próbując stworzyć pieśń, która na nowo powołałaby ją do życia – że powrócił na powierzchnię, wykradłszy sekret wieczności z dna otchłani, ale gdzieś po drodze zatracił resztki człowieczeństwa. Został tylko głos – wiecznie pomazane atramentem dłonie, które zdobią fragmenty czarnoksięskich poematów – i słowa rzucane na wiatr.
Armand Malfoy urodził się w 1929 roku, ma obecnie 43 lata. Najczęściej można go spotkać w otoczeniu innych artystów, w spelunach rozsianych po Nokturnie. Choć formalnie pozostaje właścicielem starej, zrujnowanej chaty zlokalizowanej w Little Hangleton, od kilku dobrych lat rezyduje na Podziemnych Ścieżkach, gdzie ma swoją kryjówkę. Pisarz, dramaturg i samozwańczy bóg poezji: pracuje na zlecenie – dla tego, kto zaoferuje najwięcej – najchętniej wykorzystując jednak swoje talenty (tworzenie dzieł sztuki, hipnoza, oklumencja) do siania zamętu. Jeżeli jesteś w sytuacji bez wyjścia, idź do Orfeusza, on napisze nową wersję twej historii.
autorstwo: Lorraine Malfoy

Fenris Greyback
alchemik podziemnych ścieżek
Na pierwszy rzut oka to pięćdziesięciosześcioletni, stoicki mężczyzna ubrany w schludne, czarodziejskie szaty. Szybko jednak da się wyczuć dookoła niego silny, drażniący zapach eliksiralnych składników, który cienką warstwą przykrywa ciężki, popielny zapach czarnej magii. Jego aura też nie pozostawia wielu wątpliwości komuś, kto jest w stanie ją dostrzec, a mimo to Fenris posiada w sobie pewien magnetyzm, który wydaje się skutecznie sprawiać wrażenie, że jest przyjemnym w obyciu człowiekiem. Miłym wręcz i takim, który złe rzeczy robi tylko dlatego, że został do tego w jakiś sposób sprowokowany.Fenris na Podziemnych Ścieżkach rezyduje już od lat szczenięcych, gromadząc wokół siebie przede wszystkim porzuconych i przeklętych - wilkołaki, które nie chcą albo nie mogą dać się kontrolować prawu. Karmi je, zapewnia dach nad głową, a w zamian użycza ich zdolności zainteresowanym przedsiębiorcom lub upuszcza im krwi do prowadzonych przez niego badań. Sfora, bo tak nazywa pracujące pod nim wilkołaki, to w większości najgorsi z najgorszych, którym bliżej do zwierzęcia niż człowieka. A nawet jeśli nie, to Fenris swoimi badaniami gotowy jest szybko zadbać o to, by się to zmieniło.
Greyback, sam urodzony wilkołakiem, od zawsze posiadał nadrzędny cel dla swoich działań, czym było zgłębienie i udoskonalenie wilkołaczej klątwy. Jego domorosłe badania sprawiły jednak, że jest jednym z najlepszych wytwórców eliksirów na Podziemnych Ścieżkach, a także zdolnym alchemikiem, który w swojej pracowni oferuje możliwość zaopatrzenia się w czarnomagiczne mikstury, a także zostanie obiektem testowym dla nowo wytworzonych substancji. Odpowiedzialny jest też za znaczącą część obrotu czarnomagicznymi składnikami na Ścieżkach.
autorstwo: baba jaga
Philip McKinnon
założyciel kościanego zamtuza
Upadły cukiernik, urodzony w 1887, który pięćdziesiąt lat temu postanowił odejść z tego świata w wieku 33 lat, po tym jak jego cukiernia splajtowała. Nie wyszło mu to za dobrze, przez co odrodził się jako ghoul posiadający na zapleczu masę nielegalnych czekoladek z amortencją. A potem założył Kościany Zamtuz. Philip przeżywa aktualnie swoje czwarte życie, bo dwa poprzednie zakończyły się tragicznie kiedy ktoś próbował wyrównać z nim własne porachunki. Mężczyzna jednak wydaje się nie przejmować tym zbytnio i trzyma się naprawdę dobrze, czy to pod względem psychicznym czy fizycznym - bo ma wciąż wszystkie własne kończyny i to nie przyczepione w magiczny sposób. To pogodny facet, który wita wszystkich wesołym uśmiechem i wręcz jowialnym podejściem, ale lepiej nie dać się temu zwieść bo jak to lubi mówić, interes to interes. Dla McKinnona liczy się przede wszystkim zysk, nie ważne czy pochodzi z sakiewki bogatych, biednych, czystokrwistych czy szlamowatych. Drugą ważną dla niego rzeczą jest rodzina, bo jak się okazało jego potomkowie odziedziczyli po nim jego zdolność do zapominania że przy śmierci powinno się umrzeć, a przez to z niektórymi z nich spędził o wiele za dużo lat i musiał nauczyć się z nimi żyć. W prowadzeniu Kościanego Zamtuza pomaga mu jego żona, kobieta z którą spędził całe swoje życie, a także synowa.autorstwo: baba jaga

Qenan 'Diuk' Herczeg
Lider Synów Harpii
Synowie Harpii to gang miotlarski, który od paru lat coraz to intensywniej panoszy się po ulicach Londynu. Zaczynali nieśmiało, trzymając się najpodlejszych zaułków Nokturnu, by następnie utwierdzić swoją pozycję i zacząć kręcić biznesy zarówno tam, jak i na Podziemnych Ścieżkach. W ostatnim roku zaczęli pojawiać się również w reszcie magicznych dzielnic, pod przewodnictwem nowego lidera swojej bandy, Qenana Herczega. To bezczelny i przemocowy mężczyzna, który mimo swojego nieprzewidywalnego charakteru, nad wyraz sprawnie zmusza Harpie do rozwoju i zaznaczania swojej obecności. Regularną atrakcją Nokturnu i Podziemnych Ścieżek są organizowane przez niego wyścigi miotlarskie, ale tak jak wcześniej grupa wydawała się zainteresowana wandalizmem i rozbijaniem się w knajpach, tak w tym momencie coraz częściej współpracuje z innymi znaczącymi przestępcami Podziemnych Ścieżek, transportując dla nich przeróżne towary i informacje. Herczeg to imigrant, w którego głosie słychać twardy, węgierski akcent, a rysy twarzy sugerują że ma aktualnie z 35 lat. Jest mistrzem latania na miotle i w niekonwencjonalny dla większości czarodziejów sposób, chętnie posługuje się pięściami. Jego charyzma opiera się w większości na umiejętności zastraszenia przeciwnika, jednak oprócz tego kłamie aż nazbyt dobrze, będąc w stanie wcisnąć ludziom najbardziej niedorzeczne historie.
autorstwo: Baba Jaga